WIERSZE

WIERSZE

Drzwi Zacisza


Drzwi zacisza domowego
Co przeżyły nie powiedzą
Swych tajemnic mocno strzegą

Ja opowiem bez skrupułów
Jestem drzwi jedynie sługą

Drzwi otwieram i zamykam
Lub przed nimi grzecznie czekam

Próg je wspiera swoją siłą
Wielu potknięć był przyczyną

Pochyliły się zbyt nisko
Gdy wyczuły mocne piwko

Nie zgodziły się otworzyć
Gdy sforsować je chciał złodziej

Zachowały się też mądrze
Gdy spostrzegły w oczach żądze

Zamykały się też z trzaskiem
Lecz to przeciąg był zatrzaskiem

Do historii bogatego ich życia
Jeszcze można by dopisać...

I pewnie kiedyś...
Zdziwione zrobią oczy
Gdy wymiana ich zaskoczy



* t. "Moje Zacisze"
  37 odsłon
  0 komentarze
37 odsłon
0 komentarze

Nie opuszczaj mnie Boże

Nie opuszczaj mnie Boże, mój Panie
Bo me serce pęknie z bólu zaraz,
Ja wciąż czekam na Twe zmiłowanie
Na dłoń Twoją, którą Ojcze podasz.

Nic już nie mam prócz Twojej miłości
I niczego prócz nadziei w Ciebie.
Tylko w Tobie ta światłość, światłości
Które wznosi ku Niebu jasnemu.

Bez niej błądzę wiecznie w ciemnej nocy
Która bólem, tęsknotą i łzami,
Nie opuszczaj mnie Boże, mój Ojcze
Kiedy błagam miłości słowami.
  37 odsłon
  0 komentarze
37 odsłon
0 komentarze

Wstęp do Zacisza


Pisanie wierszy - może zadziwiać, zdumiewać lub też napotkać zupełne niezrozumienie i odrzucenie.
Niejednokrotnie autorzy przechowują swoje teksty w przysłowiowej szufladzie i nie są zainteresowani ujawnianiem pisania. Nawet nastoletnie dziewczyny dzielą się tajemnicą jedynie z najbliższymi koleżankami lub dopiero po wielu latach przyznają się do pisania wierszy. Oczywiście, powodów skrywania jest z pewnością wiele.

Pierwsze wierszyki o motylku, biedronce i kwiatach na łące, układałem dla zwykłej zabawy i nie czułem potrzeby, aby komukolwiek o tym powiedzieć. Była to po prostu jedna z pierwszych tajemnic dziesięciolatka. Nawet nie zapisywałem. Pozostawały w pamięci.
Niesamowite "parcie na pisanie" nastąpiło dopiero w okresie szkoły średniej. Niestety, zakończyło się niemal depresją i zupełnym zniechęceniem po zagubieniu notatnika.

Młodzieńcze tempo życia, w pogoni za jego urokami, wymagało niekiedy wyciszenia, głębokich przemyśleń i uporządkowania.
Przemyślenia często natychmiast tworzyły zapis w formie wierszy. Zapisywane na czymkolwiek, co było w danej chwili pod ręką, zazwyczaj nie pozwalały się odnaleźć. Zachowanie w pamięci było raczej niemożliwe. Tekst szybko wyparował, a odtworzenie dosyć trudne.
Po pewnym czasie zakodowałem sobie potrzebę zachowania czujności w każdym miejscu i o każdej porze dnia i nocy.
Ale też byłem niejednokrotnie zaskakiwany.



* t. "Moje Zacisze"
  19 odsłon
  0 komentarze
19 odsłon
0 komentarze

Kamienne serce

Kiedy słońce przebije tą skorupę
i ciepło kamień roztopi
Czy dawne brzemię odpuści
I czasu mi starczy
Cierpliwość jest trudna
Dotykiem nocy uśpieni razem 
Grzejesz to serce kamienne 
Pomóż zakochać się ten ostatni raz
i już zostań
  32 odsłon
  0 komentarze
32 odsłon
0 komentarze

Cicha zaduma

Cichą zadumą nad wierszem się skłaniam,
W pokorze klęcząc przed Twoim obliczem
I nieporadne słowa swe układam,
Bo łask Twych Panie w sercu swym nie zliczę.

Cicho wiec szepczę nieskładne me modły
Dobroci Bożej darem obsypana.
Bo łask Twych Panie w sercu jest aż tyle,
W onieśmieleniu padam na kolana.

Bo jakże o tym światu mam powiedzieć
I sercem swoim mam mu to wyjawić.
Czy świat doceni że miłość jest pierwsza?
I czy zrozumie że miłość świat zbawi?

Dlatego wiersze pisać ciągle będę
I wszystkie w darze Tobie Boże, składać
Bo słów zbyt mało jest na całym świecie,
By o Twych łaskach ludziom - opowiadać.
  27 odsłon
  0 komentarze
27 odsłon
0 komentarze

Deszczowa aura

 
niebo szarością chmur spowite -
deszcz, dźwiękami kropli na szybach
monotonną melodię wybrzmiewa
jesień - chłodna i dżdżysta
pustkami ulic straszy
przechodzień pod parasolem
spieszy do domowych pieleszy

choć to dopiero początek jesieni
porywisty wiatr wieje, woda ulice zalewa
tańczą liści na wietrze
opadłe mokną w kałużach
 
a deszcz - wciąż melancholijną
melodią wybrzmiewa
przy tej deszczowej pogodzie
niknie chęć na spacery
choć marzy nam się złota jesień -
tracimy na nią nadzieję

autor: Helena Szymko/
  27 odsłon
  0 komentarze
27 odsłon
0 komentarze

Babie lato


już babie lato osnuło krzewy -
słońce blaskiem nadal czaruje
drzewa barwną szatę przybrały
jakiś człowiek w oddali wędruje
morze leśnych koron złociste
dywan z liści snujący się wokół

złota jesień wciąż nas raduje
dopóki listopad nie zmyje jej deszczem
a potem, zima sroga odwiedzi
lecz do tej pory, spacerujmy do woli
korzystajmy ze złotej jesieni
bo w tak piękne jesienne dni -
nie powinno się w domu siedzieć

autor: Helena Szymko/
  26 odsłon
  0 komentarze
26 odsłon
0 komentarze

Wspomnień czas III


Dawniej, kiedy byłam jeszcze dzieckiem,
czasy były inne , o wiele ciężej się żyło,
to co mieliśmy nie zawsze wystarczało.
Teraz - młody człowiek, pragnie o wiele więcej,
każdy wciąż za czymś goni i walczy o swoje,
cywilizacja, otwarła wszystkie drzwi przed nami,
pragniemy wolności słowa i wolności ciała,
mamy szeroko na świat otwarte okno,
by spełniać swoje marzenia, więcej zapału i siły,
by walczyć o swoje, zmierzyć się - ze wszystkimi
drążącymi nas problemami.

autor: Helena Szymko/
  30 odsłon
  0 komentarze
30 odsłon
0 komentarze

Daremna tęsknota

 
kiedyś w miłości mocno zatracony -
za twoim cieniem goniłem zgłodniały
twojej osoby miła aparycja 
pragnienie, by cię znów oczy ujrzały
uchwycić chciałem twoich oczu spojrzenie
i przejrzeć się w ich barwie szafiru
wciąż szukałem twojego cienia
pragnąłem cię chociaż w marzeniach

lecz mimo że serce pełne miłości
ta sama miłość, w bagno nas zanurza
gdy kochasz bez wzajemności

kradnąc twoje nieczułe spojrzenia
czułem na sobie ich chłodny dotyk
dały mi odczuć, żem dla cię miernota
od dawna już nie szukam twego cienia
szalonych chwil daremna tęsknota
gdy miłość grzała bardziej niż wino
czasem odkurzam swoje marzenia
choć jesteś niespełnionym -
wciąż żyjesz w wspomnieniach

autor: Helena Szymko/
wiersz z 28 - 08 - 2010 r.
  36 odsłon
  0 komentarze
36 odsłon
0 komentarze

LordOfMetaphors - Przewrotny

Autor - Marcin Elsner
 
Link do utworu na Youtube:
https://www.youtube.com/watch?v=hUl_m0kR80s


 
REFREN
 
Przewrotny los!
Dziś spotkał, spotkał, spotkał mnie,
Chodź przeczuwałaś,
Że coś nad nami,
Że spadnie deszcz!
Przewrotny los!
Dziś spotkał, spotkał, spotkał cię!
Chodź ty wiedziałaś,
Że już od dawna!
Nie Kocham Cię
 
PIERWSZA ZWROTKA
 
Byłaś piękna z okładki?
Bez wartościowej treści,
Pusty z ciebie dzban w którym wszystkie lilie zwiędły,
Słowa rzucane na wiatr! 
Kłamstwa!
Rzędy obietnic!
Pragniesz tego czego nie masz?
Pragniesz mną to uzupełnić!
Nie wiesz, czego chcesz!
Nie wiesz, czego pragniesz!
Czasem kończysz to romansem…
Powiedz mi to wyraźnie!
Aż zabraknie słów,
Do ucha…
Wszędzie!
Mogłem cię słuchać,
Bo ty,
Byłaś mą jedyną!
 
DRUGA ZWROTKA
 
Teraz jestem w innej krainie,
Czy pamiętasz moje imię?
Czy pamiętasz, czy też nie!
Zarąbiście jest!
Kiedy byłaś obok mnie,
Nie gdzieś daleko…
Nie znam innych liter, żeby były tak przejrzyste,
Jak te z których usłyszysz,
Kocham Cię!
Nie znałem stanu w którym zabrało cię,
Bo one chciały, ale nie miały,
Tego, co ty!
 
Podoba ci się tekst lub nagrany utwór?
Udostępnij oraz zostaw coś po sobie 🙂
“Dziękuję i Pozdrawiam”
Czytaj wiersz
  36 odsłon
  0 komentarze
36 odsłon
0 komentarze

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://poe.pl/