Przydrożny krzyż

Za lasem tam gdzie drogi się schodzą
Stary krzyż rozłożył swe ramiona,
I na ziemię Jezus z niego patrzy
Gdy w swym bólu na drzewie tym kona.

Patrzy ciągle na las ten zielony,
I na chude kartofli poletko.
I na zboże co w maki się stroi,
On wciąż patrzy, choć cierpieć nielekko.

Kiedyś ludzie ten krzyż postawili
By im drogę pokazywał stale,
Jak nie zbłądzić czy to noc, czy śniegi
Więc im mówił, wciąż mówił wytrwale.

I ci którzy na Niego patrzyli 
Zawsze swoje znajdowali drogi
Bo stał tutaj, aby nie zbłądzili,
Gdy szli w piachu raniącym im nogi.

On latami wskazywał im szlaki
Rękami co przybite z miłości.
Lecz ludzie nie patrzą już na znaki,
Co prowadzą ku Bożej światłości.

Więc posmutniał Jezus na tym krzyżu
I od ran bardziej serce Go boli.
Gdy tak patrzy na dusze człowiecze,
Co zmierzają ku zgubie powoli.

Więc zawołać chce do nich tu z krzyża
I próbuje zatrzymać rękami.
Lecz nikt teraz na krzyż już nie patrzy,
Bo świat chodzi własnymi drogami.



  182 odsłon

Wszystko jest darem Boga

Późny wieczór w oknach światła gasną
Ludzie pracę skończyli, naukę
Niebo swoje zapaliło gwiazdy,
By rozświetlić w sercach ludzkich smutek.

Każdy myśli jak mu dzień ten minął,
Ile było trudu, jaka praca.
Lecz czy ktoś na niebo patrzy jasne?
Ktoś na Boga swoje oczy zwraca?

A czy są gdzieś rzeczy bardziej ważne
Niż spojrzenie na Niebo, na Boga
Przecież wszystko tutaj tak nieważne,
Tylko Bóg ci szczęścia w życiu doda.

Przecież wszystko co masz, to od Niego
Przecież wszystko czym jesteś nie twoje.
Więc rozejrzyj się teraz dokoła,
No i przetrzyj wreszcie oczy swoje.

  198 odsłon

Cały świat niech wielbi Stwórcę

Gwiazdy jasne złote ślady Boga
Wśród ciemnego nieba rozłożone
Czy wy wiecie kto jest waszym Panem
Czyją ręką jesteście stworzone?

Kwiaty polne w kolorach tysiącu
Czy wy wiecie kto wam barwił szaty?
A wy ptaki wolne i skrzydlate
Czy wy wiecie kto wam znaczył szlaki.

Gdy lecicie w odległe krainy
Poprzez morza i skaliste góry?
A wy wichry co w świecie latacie
I spychacie srebrnopióre chmury?

A mój bracie - czy wiesz kto cię stworzył
Kto cię wyniósł nad wszystko stworzenie
Świat dokoła wie kto jego Bogiem
Więc zanieśmy wszyscy dziękczynienie.

  78 odsłon

Pozostałeś z nami w Ewangelii

Jezu jak dobrze było gdyś był z nami
Jak wtedy wszystko było proste, jasne
Gdy nam mówiłeś zwykłymi słowami
O rzeczach wielkich i o Bożej Łasce.

Jaki świat wtedy wydawał się prosty.
Jak miłość ludzi szczęśliwa być mogła,
Boś wszystko widział swoimi oczami
A Twoja miłość była tak wymowna.


  78 odsłon

Wszystko Tobie oddać pragnę Boże

Moje życie pragnę oddać Bogu
W Nim nadzieja moja cała trwa.
I czekanie co Bóg znów mi doda,
Ze swych Łask które są bez dna.

Moje życie oddałam dla Boga
I w miłości tej pragnę wciąż trwać
Bo najprostsza tylko ta jest droga,
Którą On wyznacza mi co dnia.

Więc cóż ludzie, cóż świata powaby,
Które tylko nikłym cieniem są.
Ja wpatrzona jestem w Boże sprawy
Które piękniej i radośniej lśnią.

Świat swą złudą wciąż nęci i woła
Niech wybierze więc go ten kto chce.
Ja dla Boga pragnę życie oddać,
I poświęcić wszystkie siły swe.



  80 odsłon

Ty nam wciąż dajesz Boże

Ty nam wciąż dajesz, ciągle dajesz Boże
A my bierzemy zachłannymi ręki,
I wciąż wołamy głosy niesytymi
Biorąc nie dając Ci słowa podzięki.

Ty nam wciąż dajesz, obsypujesz w dary
Co z Nieba płyną jak deszcz wiecznej rosy
A my bierzemy bo ciągle nam mało,
W swej zachłanności nieprzepastnej nocy.

Ty nam wciąż dajesz Panie nasz i Ojcze
My jak te dzieci co zawsze im mało.
Lecz nie powiemy - dziękuję Ci Boże
Za wszystko co nam Serce Twoje dało.

  83 odsłon

Wszystko jest Twoje Boże

Wszystkie myśli moje zabierz Boże
One całe należą się Tobie.
Bo cóż świat mi, on jest tylko drogą
A Tyś celem, który widzę w Tobie.

Świat to tylko kolorowa bańka
Która oczy przyciąga i mami.
Lecz nie daje nic, bo w środku pusta,
A Tyś wszystkim, Tyś potęgi ramię.

Więc co wybrać czy złudę, czy prawdę
Komu wierzyć czy sercu, czy oku.
Jednak wybór co ciebie należy,
Ja wybrałam zawierzyłam Bogu.


  93 odsłon

Czuwasz nad nami Boże

Czuwasz w nocy nad naszymi snami
Mówisz chmurom by przysłonić księżyc
I po niebie co gwiazd mieszkańcami,
Wodzisz okiem co miłości pełne.

Patrzysz w każde serce ludzkie śpiące
Słuchasz snów czy smutne, czy wesołe.
Widzisz uśmiech, to znów łzy płynące
Gdy tak patrzysz na swój świat wokoło.

I wraz z każdym cieszysz się, lub smucisz
Czasem bawisz gdy noc jest wesoła,
Wszędzie jesteś także w sercu moim
W każdej duszy co miłości woła.

Wszystko czujesz Bożym Sercem swoim,
Wszystko widzisz miłości oczami.
Bo wciąż jesteś z nami każdej nocy
Co po niebie wędruje z gwiazdami.

  76 odsłon

SYBIRACKA DROGA KRZYŻOWA

STACJA I – Jezus na śmierć skazany

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i Błogosławimy Tobie.

 
2000 lat temu Ciebie niewinnego Jezu skazano na ukrzyżowanie.

Podobnie ponad 80 lat temu bez winy i sądu i umycia rąk

Skazywano na Sybir tysiące naszych rodaków.

Skazani tylko za to, że byli Polakami.

Ciebie Jezu skazano na śmierć a ich na wygnanie na Nieludzką Ziemię,

Gdzie również czekała ich śmierć.

 

STACJA II – Jezus bierze krzyż na swoje ramiona.

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i Błogosławimy Tobie.

 

Posłusznie wziąłeś Jezu swój krzyż i zaczęto prowadzić Cię wzgórze Golgoty.

Zesłańcy również nie mogli się sprzeciwić,.

Upchani w bydlęce wagony pod lufami karabinów

Rozpoczynają swoją drogę ku spotkaniu z Bogiem.

 

STACJA III – Jezus upada po raz pierwszy pod krzyżem

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i Błogosławimy Tobie.

 

To ciężar grzechów ludzkości sprawia że upadasz Jezu.

To okrutni okupanci sprawiają, że Kresowianie również upadają.

Upadają w syberyjskiej tajdze i w stepach Kazachstanu.

Upadają z braku sił ale nie braku silnej wiary.

 

STACJA IV – Jezus spotyka swoją Matkę

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i Błogosławimy Tobie.

 

To właśnie Twoja matka Jezu będzie świadkiem Twojej męki.

I tam właśnie na zesłaniu polskie matki sybiraczki

Były świadkami jak ich dzieci puchły z głodu,

A potem gasły i zamykały oczka na wieczny sen.

 

STACJA V – Szymon z Cyreny pomaga nieść Krzyż Jezusowi

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i Błogosławimy Tobie.

 

Straże widząc Twoją słabość nakazują Szymonowi pomoc.

Teraz to  współzesłańcy i ludność miejscowa

Pomagała naszym rodakom nieść ten krzyż,

Dzieląc się z nimi chlebem, ziemniakami i mlekiem.

 

STACJA VI – Weronika ociera twarz Jezusowi

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i Błogosławimy Tobie.

 

Będąca świadkiem Twej męki Weronika ociera Twoją twarz.

I wtedy też znalazły się dobre dusze

Co przygarnęły osierocone dzieci do swoich.

Co potrafiły znaleźć im schronienie w domach dziecka.

 

STACJA VII – Jezus po raz drugi upada pod krzyżem

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i Błogosławimy Tobie.

 

Upadłeś po raz drugi a wszyscy patrzą i nie mogą nic zrobić.

Wtedy również ludzkość nisko upadła.

Człowiek człowiekowi zgotował syberyjskie piekło.

Silna wiara jednak sprawiła, że tak jak Ty ponieśli się

I dalej godnie znosili przeznaczony im los.

 

STACJA VIII – Jezus pociesza płaczące niewiasty

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i Błogosławimy Tobie.

 

Mimo, że Twój los był przesądzony znajdujesz siłę na pocieszenie innych.

Pocieszeniem zesłańców była głęboka wiara w Twoją mękę na krzyżu.

Pocieszeniem była codzienna modlitwa do Matki Twojej

I nadzieja na powrót do ukochanej Polski.

 

STACJA IX – Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i Błogosławimy Tobie.

 

Upadłeś.

Upadać w swoim życiu to nie grzech.

Grzechem jest nie próbować powstać, naprawić swoje winy.

Zesłańcy też upadali. Żyjąc bez księdza i sakramentów na wygnaniu

Przeklinali swój los. Lecz zawierzyli Tobie Jezu, że pomożesz im

Skończyć tą Golgotę, którą muszą przechodzić. I tak się stało.

 

STACJA X – Jezus zostaje odarty z szat

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i Błogosławimy Tobie.

 

Odarto Cię Jezu z szat. I Was Sybiracy odarto z majątków i godności.

Próbowano Wam odebrać polskie obywatelstwo,

By w ten sposób zmusić do pozostania na zawsze

W tej krainie wiecznej zmarzliny.

 

STACJA XI – Jezus zostaje przybity do krzyża

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i Błogosławimy Tobie.

 

Tak jak ostre gwoździe przebijały Twoje ciało Jezu,

Tak ostry drut kolczasty okalający obozy

Strażnicy na wieżyczkach i groźne psy

Przypominały Wam o baznadziejnym Waszym położeniu.

 

STACJA XII – Jezus umiera na krzyżu

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i Błogosławimy Tobie.

 

Eli, Eli, lama sabachthani ? I oddałeś ducha swego.

Oddałeś go za nasze winy, za winy naszych przodków.

Wy również drodzy Sybiracy oddawaliście ducha

W bydlęcych wagonach, w stepie i w tajdze.

 

STACJA XIII – Jezus zostaje zdjęty z krzyża i oddany Matce

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i Błogosławimy Tobie.

 

Dokonało się. Zdjęto Cię z Krzyża i oddano matce.

Ile matek na zesłaniu musiało brać na ręce

Swoje martwe dziecko,

Nie mogąc godnie dokonać pochówku.

Wspomnij o nich Panie.

 

STACJA XIV – Jezus został złożony do grobu

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i Błogosławimy Tobie.

 

Złożono Cię do grobu. Kamień zatoczono.

To był dopiero początek Twej historii Jezu.

Historia Twojej Golgoty, Golgoty Sybiraków

I wszystkich ludzi męki ciepiących

Nie może pójść w zapomnienie.

 

Módl się za nami Jezu Chryste!

  78 odsłon

Dziękuję za Twe dary Boże

Rano słońce za oknem już wstało.
Patrzysz, nowa pewnie czeka praca
Lecz ten dzień ty od Boga dostałeś
Czy to widzisz, ku Niemu myśl zwracasz?

Idziesz prosto, lecz nie twoje są kroki,
Piszę wiersze, lecz On je dyktuje
Myślisz, patrzysz i wciąż rozumujesz
Bo to wszystko ci Bóg wciąż daruje.

Ty w swej pysze sobie składasz dzięki,
Nowym swym sukcesem uniesiony.
Lecz nie widzisz z czyjej to są ręki
Wszystkie dary tobie przydzielone.

  69 odsłon