Wszystko głosi chwałę Stwórcy

Spójrzmy na niebo - powie nam o Bogu.
Spójrzmy na morze - szepcze o Nim w szumie.
Spójrzmy na słońce co świeci wysoko
Ono Go wielbi, bo wszystko rozumie.

Chwalą wciąż Stwórcę i zmierzchy i świty,
Morskie głębiny i góry wysokie.
I rwące rzeki i jeziora ciche,
Świat ten nasz cały, gdzie nie sięgniesz okiem.

Wszystko wciąż chwali swego Stwórcę, Pana
Wszystko wciąż o Nim ciągle opowiada.
Więc tylko spojrzeć wystarczy wokoło
A już modlitwę - serce nam układa.

Inspiracją do powstania tego wiersza był Psalm 19
  293 odsłon

niebo skłoni

skruszone serce pozostawia wiele do życzenia
to jak uwikłane w otchłań baśni nieme ukojenia
zbliża pewne niuanse Aborygenów niedostatek
jest jak w musującym niebie radosny bratek
przesycone myśli dwa przenikające jako się zgra
  337 odsłon

Duchu Święty Ty jesteś Światłem

Duchu Święty - Ty jesteś tym światłem,
Którego pełna człowiecza dusza.
Ty mówisz ludziom gdy w życiu błądzą
Jak drogę znaleźć, jak w światło ruszać.

Ty jesteś z nami zawsze i wszędzie,
Wspierasz w cierpieniu gdy serce boli.
To Ty mi mówisz jak pisać wiersze
Jak iść mam w życiu według Twej Woli.

Ty nas za rękę prowadzisz Duchu
Ty zawsze mówisz  lecz czy słuchamy?
Bo cicho szepczesz do każdej duszy
Prowadź - bo drogi naszej nie znamy.
  320 odsłon

północ i południe

gdzie grzmoty zakuwały zakłamany byt uroczy 
przekuły obłudnie chwiejny stary chwyt nim huczy
rozpętało się morze cnót i ideałów dramaturgii żalu
braterskim spojrzeniem pnie się tchnieniem w naród 
i złotym bzem zahacza kraj 
mocnym jak mądrzejszym w baj
cinkciarza nie żal z winorośli od tych palm dorośnij 
co złowieszczy brzegiem i kolczasty widać siewem
  419 odsłon

zapatrzone myśli

gdzie świt unosi swe godności
i poranek mierzy się w trudności
zapatrzone myśli chowam w sobie 
jako coś co chodzi mi po głowie
namokniętym kranem wrzasku
ochrzczę gdzie noc w potrzasku
zostawię trendy w tyle tam gdzie wiry w piasku 
zapatrzone myśli noszę zaś motyle 
one lecą w dal chociaż tyle
  360 odsłon

samotnym psie 

kręcąc się, szedł do własnej drogi
a żyłka prysła, kulejąc bez nogi
uszedł, co kilka metrów; malej
używając wzroku, własnego węchu, po zmroku;

a wokół pustynne szlaki dookoła
na samym krańcu języka, zero się w znaki woła

i idąc tak dalej, wchodzi bez przerwy
kroczy powoli, po uszkodzonej kości, ponury w nędzy
rozerwało ją na strzępy! lecz mimo to, lęk, nie wnosi 

za nim jakby z swym panem; słońcem unosi
i komu ten pies był, co śpiewa, gdy ta na rękach ponosi

..tuli do swego ogona
nie on, nie ona, swój los, o w łono pokonam stale...

nie ma już sił, bo skamielina
brakuje ciepła, idzie i zima
nie ma żywych wśród was
asfalt, cisza i znowu jak las

zatyka węch w piersi, psie młodym - zuchwale 
każdym chciał tylko, dotrzeć do wody całym
uciszyli nawet wspomnienia
wszystko co było, nie ma!.

- nie szczeknął nawet za głód,
jedynie dotrwać, tym bódł!
- tą szczęką nie miłą, czemu wyrosłeś oh! mogiła-
ta warta, - zdradliwa hołota, czemu chłosta,
ostatnia riposta

pomsta rzuconej w Sprawiedliwości
o kości, i nici fałszywe; się pomści
  307 odsłon

zaciśnięty pierścionek

o czym złym myślisz Człowiecze
dokąd wiara cię zaniesie
gdy w pałacu twym wyznali
godność swą pochowali
zagubiony pierścionek krąży w lesie 
po owocach w Internecie wniesie
któż poezji namacalnie dziś wędruje
przypuszczalnie zafunduje
czy miarą się go nosić będzie
gdy kłuje wszędzie 
zaciśnięty pierścionek nim ubędzie

  282 odsłon

dom niezaparty

dom niedomkniętych drzwi
gdzie wiatr kołysze stale
a dźwięk umila mi

dom który ma pana w zaufaniu
siebie oddaniu
gdzie ogrodnik dziś do słońca
wygląda i zająca

dom niedomkniętych alej
po drodze tykające życia stale
uchylę drzwi dalej
  331 odsłon

Boże wysłuchaj

Boże wysłuchaj - ciągle tak wołam
Ochrypłym głosem, zbolałym sercem,
Bo innych słów odnaleźć nie mogę
Gdzieś się podziały w bólu, w rozterce.

Tyle je razy mówiłam co dzień
I tyle słów tych słyszały noce,
Że się zgubiły gdzieś inne słowa
Wciąż wołające Twojej pomocy.

Może daleko gdzieś w gwiazdach błyszczą
Albo upadły jak łzy me słone
Bo tyle razy prosiłam nimi
Pewnie są w Niebie zauważone.

Więc powiem teraz by już nie nudzić
Zwyczajnie, cicho - wysłuchaj Panie
Ty się zlitujesz, ja wiem, ja wierzę
Bo się nad każdym, schylasz wołaniem
  309 odsłon

kochać mniej

Słucham Twoich oczu, i gubię słowa wyrzucone z ust
Polana z różową trawą, słońcem, i morzem burz
Świadomy otoczenia, potrzebuję się wycofać w cień
Więcej się uśmiechać, śmiać, i kochać mniej

Skruszone lodem serca, co nie chcą już bić wcale
Koszmarne dni, co uparcie brałem je za sny stałe
Moment, w którym radzisz mi, żebym ruszył dalej
A ja nie pamiętam, kiedy ostatni raz się zatrzymałem

Otoczeni uniwersalnymi radami, co nikomu nie pomogły
Pozwolić Ci iść swoimi śladami? Piekło bez modły
gdzie ogień pali serce, aż zostanie wspomniany lód
Stoisz u wrót rozdroża dróg, może któraś wynagrodzi trud
a przecież nigdy nie było tej prawidłowej
  352 odsłon