WIERSZE

Cicha zaduma

Cichą zadumą nad wierszem się skłaniam,
W pokorze klęcząc przed Twoim obliczem
I nieporadne słowa swe układam,
Bo łask Twych Panie w sercu swym nie zliczę.
Cicho więc szepczę nieskładne me modły
Dobroci Bożej darem obsypana.
Bo łask Twych Panie w sercu jest aż tyle,
W onieśmieleniu padam na kolana.
Bo jakże o tym światu mam powiedzieć
I sercem swoim mam mu to wyjawić.
Czy to doceni jak miłość jest ważna?
I czy zrozumie że miłość świat zbawi?
Dlatego wiersze pisać ciągle będę
I wszystkie w darze Tobie Panie, składać
Bo słów zbyt mało jest na całym świecie,
By o Twych łaskach ludziom - opowiadać.

  92 odsłon
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Piękna rozmowa z Bogiem, pełna wiary, nadziei i miłości, świetna życiem pisana puenta, z wielkim uznaniem czytam, pozdrawiam Wiesł... przeczytaj więcej
sobota, 04 lipiec 2020 07:45
Wiesława Waliszewska
Pięknie dziękuję Kazimierzu za tak życzliwy komentarz. W tych trudnych czasach życzę zdrowia dla Ciebie i całej rodziny. Pozdrawia... przeczytaj więcej
poniedziałek, 06 lipiec 2020 11:11
92 odsłon
2 komentarze

lata 2004 - 2020

Minęło już 16 lat
a ja przebiegłam drogi szmat.
Na pewno wielu z was tam nie zostało.
to co było niegdyś, w daleki nieznany
świat powędrowało.
A ci co jeszcze siedzą w starych pieleszach
myślą o przetrwaniu, o swoich domowych uciechach,
jakie jeszcze w nich siedzą, tkwią.
Nowa wiara jaka jest ma swoje zasady, a te stare
wsadziła do szuflady.
Może za jakieś tam tysiącleci, jakiś listek figowy im podleci
i tak jak poszukiwacze skarbów, będą te dawne teorie wydobywać
z dna czeluści i tworzyć ze starych nowe treści.
Nadawać im wiarę prawdy oczywistej, nie legend do swojej opowieści.
Bo taki jest los każdej istoty, jest wiek srebrny, to znowu złoty
i tak się dzieje odkąd się kula ziemska kręci, tak należy,
to wpisać do ludzkiej pamięci, bo wtedy tylko grudka ziemi
nie będzie, a rzeźbą natury podziwianą wszędzie.
A może się komuś przyśni ten bajkowy świat, kiedy wszyscy razem
tę pieśń śpiewali tak:
Hej, użyjmy dziś żywota. Wszak żyjem tylko raz
Niechaj ta czara złota. Nie próżno wabi nas.
Hejże do niej wesoło. Chwytaj i do dna chyl
Niechaj obiega w koło. Zwiastunkę słodkich chwil !
Po co tu obce mowy.? Polski pijemy miód.
Lepszy śpiew narodowy. I lepszy bratni lud.

  50 odsłon
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Gość — Monika
Piękny wiersz. Pięknie pokazane, że czas mija i trzeba się cieszyć z każdego dnia, a także obserwować świat i przemijanie czasu. B... przeczytaj więcej
piątek, 31 lipiec 2020 17:26
50 odsłon
1 komentarze

​Podsumowanie 2

Na nosie okulary
za dwa pięćdziesiąt od chińczyka
psują oczy
jednak bez nich nie da się czytać
second hand to jej sklep
czeka kiedy będzie przecena
by cudze wyrzucone kupić za złotówkę
fresz żabka i lewiatan
oferują towary za pięćdziesiąt procent,
z jedniodniową ważnością
po czterdziestu latach
świetną fryzjerkę wyceniono
na dziewięćset złotych
pięć polskich na dzień
na przeżycie każdego z tych dni
z krótkim terminem ważności

Kropla47

  64 odsłon
  0 komentarze
64 odsłon
0 komentarze

Obdukcja rozumu

Odpoczywa umysł
kiedyś wyzwolony
niebo pojaśniało
obietnicą
bezpieczna
za zasłoną własnych myśli
oddaje się magii
miłości własnej co rozkwitła
niemal dziecinną niewinnością
świat który ją stworzył
wciąż jej coś winien
tylko wspomnień nie dotykaj
ciekawski wietrze
nie o niej pisano wiersze.

  73 odsłon
  0 komentarze
73 odsłon
0 komentarze

Tato

Z tobą każdy dzień był inny
jak na Helu malownicze wydmy
miasteczko wesołe w Chorzowie
zapach wody na statku po Wiśle
Wołodyjowski w filmowym obrazie
Zamek Królewski w Krakowie
kalwaryjskie dróżki pokutne
cudowna Pani w Częstochowie
Giewont przy strużkach potu
w promieniach słońca otulony
Zakopane z dorożką i stukotem
kopyt przepięknych siwków
sen radosny pod namiotem
i w stodole na lawendowym sianie
w pracy na biurku miałeś moje rysunki
oprawione w różnobarwne ramki
dotykałem drzew na barana noszony
nauczyłeś mnie gwizdać na palcach
przy puszczaniu pierwszego pociągu
bujać się na drewnianym koniku
i płynąć łódką z prądem wezbranych fal
wpoiłeś mądrą wolność z jasnymi granicami
miłość do Ojczyzny z bogactwem dziejów
z wartościami symbolami i kulturą
dzięki za życie wychowanie rozmowy
za bliskość czas poświęcony
za to że byłeś moim przyjacielem
darując najcenniejsze serce
dzisiaj jestem pod kapeluszem jabłoni
tam gdzie często siadaliśmy razem
widzę ciebie w wiklinowym fotelu
bystrego dobrego w życzliwym uśmiechu
tato za miłość i szczęście dziękuję
Kazimierz Surzyn

  149 odsłon
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Wiesława Waliszewska
Piękny wiersz, wyjątkowy Kazimierzu. Czytałam go z wielkim wzruszeniem bo tylko ktoś o wielkim sercu potrafi z tak wielką miłością... przeczytaj więcej
wtorek, 23 czerwiec 2020 10:32
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziękuję bardzo Wiesławo za tak miłe i życzliwe słowa komentarza, pozdrawiam serdecznie, udanego w zdrowiu i uśmiechu dnia.
środa, 24 czerwiec 2020 12:19
149 odsłon
2 komentarze

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://poe.pl/