NAJNOWSZE WIERSZE:

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://poe.pl/

Deszcz i tęcza

Chowam się w cieniu gdzieś -
między bólem, a wspomnieniem -
z niego utkam mocną sieć,
byś nie rzucił znów kamieniem.

Żyję, lecz powietrza brak,
serce bije znajomym brzmieniem.
Bez Ciebie jest mi pusto tak -
bądź moim nowym płomieniem.

  45 odsłon
  0 komentarze
45 odsłon
0 komentarze

W przydrożnej kapliczce

Smutny Jezus w przydrożnej kapliczce
Siedzi cierpiąc w ciernistej koronie,
I na świat spogląda łzawym okiem
I wciąż czeka na twe dobre dłonie.

Patrzy ciągle na idących drogą,
Jakiś starzec czapkę z głowy zsunie,
Lub kobieta spracowaną ręką
Kwiaty polne postawi w wazonie.

Lecz nie kwiatów, nie ukłonów czeka,
Czeka ręki co w bólu uniesie,
Która otrze poranione czoło
Serca - które współczucie przyniesie.

I tak siedzi od lat nie wiem ilu
I wciąż patrzy na życie człowiecze
Czy ktoś zdejmie Mu z cierni koronę,
Która krwią w cierpieniu wiecznym ciecze?

I pochylił się od tego smutku
I poczerniał od tego czekania
Bo nikt nie chce ulżyć w Jego bólu,
Bo nie pojął nikt - Jego kochania.

  62 odsłon
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
kazimierzsurzyn@gmail.com
Bardzo wymowny i mądry przekaz z głęboką wiarą napisany, skłania do przemyśleń nad życiem oraz wartościami, pozdrawiam serdecznie... przeczytaj więcej
sobota, 09 maj 2020 11:06
62 odsłon
1 komentarze

Kiedyś zaświeci słońce

Może któregoś dnia
pokażę Ci mój świat.

Może któregoś dnia
spotkamy się tam -

kiedy niebo przestanie
płakać rzewnymi łzami,

kiedy ziemia zostanie,
bez labiryntu ściany.

Wtedy będzie prościej -
bez ukrytego bólu,

kiedy miłość wzrośnie
na niewinnym polu.

  50 odsłon
  0 komentarze
50 odsłon
0 komentarze

Płonąc na nowo

Rozpływamy się malinowo
gdzieś w niepojętym błogostanie
krążąc szczytami wypieszczenia
między miejscami najczulszymi
a ciszą zamkniętych oczu
i rozpalonych ust

Wycałowaniem posiane owoce
jutro zbierzemy
płonąc na nowo
kuszącym zapachem
czerwonych róż


Kazimierz Surzyn

  52 odsłon
  0 komentarze
52 odsłon
0 komentarze

Daj mi swą harfę Dawidzie

Daj mi swą harfę Dawidzie
Chcę zagrać dziś na niej dla Pana,
Chcę dotknąć znów strun jej uśpionych
Rozbudzić i grać aż do rana.

Niech śpiewa twe pieśni jak dawniej,
Gdy tony wznosiła i kładła
Gdy grała złotymi strunami
I serca wzruszała aż do dna.

Podaruj mi, daj ją Dawidzie
Bo zagrać chcę Panu me pieśni,
Bo tyle ich w duszy zebrałam
Że w sercu się już nie pomieści.

  40 odsłon
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
kazimierzsurzyn@gmail.com
Pięknie, z głęboką wiarą płyną wersy, pozdrawiam ciepło.
poniedziałek, 04 maj 2020 23:07
40 odsłon
1 komentarze