WIERSZE NAJLEPSZYCH POLSKICH AUTORÓW POEZJI

CODZIENNIE NOWY WIERSZ W JEDNEJ Z 50 KATEGORII WIERSZY

NAJNOWSZE WIERSZE:

Tak nagle

Tak nagle wszystko budzi się do życia.
Skowyt ptaków,cichy szmer spadających liści.
Rodzi się życie,gdzieś odchodzi życie.
Każdy swoje ma w tym cele.
Jest spokojnie.
Słychać tylko jak wiatr trąca gałęzią o gałąź.
I niesie ten szum z dala od siebie.
Gdzie nie spojrzę widzę życie.
Odwracam głowę,kątem oka spoglądam w inną stronę.
Ja ciągle widzę to samo.
Nigdy wiatr wiać nie przestanie.
A gdy choć trochę ustanie tak lekko trawę kołyszę.
Ptak ten co z ust jego nie wypływa muzyka,

Kiedyś tak pięknie śpiewać będzie.
Jest spokojnie.
Uszom piękniejszej muzyki,

Niż ta którą daje nam chwila pozazdrościć tylko.
Wtopić się w naturę.
Rozliczyć z grzechu ciało i duszę.
I żyć tą chwilą.

Czytaj wiersz
 0 komentarze
0 komentarze

Marność

Pali ogień liście.
Woda gasi strach ich myśli.
Rozszarpuję ciało płaskie.
Odbiera nadzieje życia.
Odchodzi...
Liść , ogień , woda.
Jedno drugiemu w całości równe innemu.
Dobija całe to życie.
Z wiatrem w oczy wpada.
Odchodzi...
Dym na niebie,
Bywa skory do płaczu.
Świat swym cieniem darzy.
Jest wszędzie nawet we mnie.
Odchodzi z deszczem...

Czytaj wiersz
 0 komentarze
0 komentarze

Gdybym mógł

Gdybym mógł raz jeszcze przez ciebie zbłądzić.
I co bym nie mógł nikogo innego tylko ciebie o to posądzić.
To rzucił bym wszystko i znów oszalał, przepadł.
I uciekał bym myślami w te zgliszcza przeszłości.
I upajał się brzmieniem głosu tego

Co jeszcze leciutko z serca płynął twego.
To znów myślami bym wracał.
Gubił się w tym , zatracał.
I zagłębiał bym marzenia.
I zakrapiał bym wspomnienia co w głowie się kotłują.
I gdybym mógł dla ciebie raz jeszcze zbłądzić.
A siebie za wszystkie te lata osądzić.
I wymazać przykrości a winy odkupić

Choćby najgorszą męką , zgryzota.
To bez cienia zwątpienia chcę odczuwać

Wszystkie twe cierpienia,
By znów móc cię kochać.

Czytaj wiersz
 0 komentarze
0 komentarze

Na cóż te

Na cóż te syte góry.
Bogactwa nie przeżyte.
W głowie gdzieś tam głęboko ukryte.
Tak jak każdy on też żyć pragnie.
Cała ta ludzka udręka.
To bolesne cierpienie.
Czy było mu to przypisane.
A może przez durni z niewiedzy ukartowane.
Jak teraz z tym żyć.
Jak chodzić po ziemi ojczystej.
Szary chodnik na drodze , dym , płot
Wszystko i tak już zniknie.
Nie odnajdziesz już śladu buta na trawie.
Nie pomyślisz drugi raz o tym samym.
Wszystko to już stracona przeszłość.
Zostajesz sam i czas o tym zapomnieć.
Na próżno płacz , ludzkie jęczenie.
Nic i nikt nie odwróci tego czynu złego.
Wyroku Bożego tak niesprawiedliwego.
Zostawisz wszystko.
Z ludzkich serc zabierasz wszystko.

Czytaj wiersz
 0 komentarze
0 komentarze

Spotkanie

Stała przy oknie w tym samym szafirowym

Szlafroku com jej podarował
Coś mówiła odwagi nabrała by wyszeptać
Tych słów parę
To mnie zadziwiło
A szafirowy szlafrok tak cudnie
Przylegał do jej ciała
Czułem jej obecność
Splątałem ją dłońmi swymi
Dotykałem każdy kawałek jej ciała
Dziś znów stała przy oknie
Tak nieruchomo zegar wisiał na ścianie
To mnie zadziwiło
Wyszeptała tylko to ja ostoja
Samotność twoja.

Czytaj wiersz
 0 komentarze
0 komentarze