WIERSZE NAJLEPSZYCH POLSKICH AUTORÓW POEZJI

CODZIENNIE NOWY WIERSZ W JEDNEJ Z 50 KATEGORII WIERSZY

NAJNOWSZE WIERSZE:

Ptaszek

Mężczyzna
-   Może zrobimy to jak dwa wróbelki ?

Kobieta
-   Ale skąd mam wiedzieć ,co robi ptaszek nie wielki.

Mężczyzna
-   Może zgrzeszymy jak Adam i Ewa ?
-   Którzy zerwali owoc z  drzewa.

Kobieta
-   Węża się nie słucham.
-   Ciebie tylko platonicznie kocham.

Mężczyzna
-  Więc mi nie wyjdzie ?

Kobieta
-  Na ptaszka nie przejdzie.

Czytaj wiersz
 0 komentarze
0 komentarze

Młodość

Mam niewiele lat.
I kocham ten świat.
Kocham słońce i
ptaki lecące

Na dwór wybiegam.
Piękno spostrzegam.
I świat podziwiam.

Łapie motyle.
I drogę mylę.
Jestem szczęśliwy.
Jestem kochliwy.

Dotykam ręce.
Rozpalam serce.
Całuję ciebie.
(Jestem w niebie.)

Chodzę za krzaki..
Zrywam Bławatki.
I daję maki.

Ptaki śpiewają.
Młodzi igrają.

Czytaj wiersz
 0 komentarze
0 komentarze

Rozmowa miłosna

Mężczyzna
-   Może zrobimy to jak dwa wróbelki ?
Kobieta
-   Ale skąd mam wiedzieć ,co robi ptaszek nie wielki.

Mężczyzna
-   Może zgrzeszymy jak Adam i Ewa ?
-   Którzy zerwali owoc z  drzewa.

Kobieta
-  Węża się nie słucham.
-  Ciebie tylko platonicznie kocham.

Mężczyzna
-   Więc złączyć  się ze mną nie chcesz.
-   Może z kimś innym zechcesz..

Czytaj wiersz
 0 komentarze
0 komentarze

Po drugiej stronie tęczy

Po drugiej stronie tęczy, jest las zaczarowany.
I jest skarb przez krasnale pilnowany.
Wór pieniędzy jest na dnie studni zamknięty.
A do niej wpływa strumyk zaklęty.

Niejeden  rękę już do niego włożył.
Lecz rzuconego uroku nie przeżył.
W skałę na dnie studni się przemienił.
Lub uwięziony przez krasnale tam zgnił.

Obok rośnie zaczarowana śliwa.
Która ożywa i jest mściwa.
Choć wydaje owoc pyszny.
Każdego śmiałka dosięgnie kolec straszny.

W stawie są mówiące ryby.
Obok w lesie rosną też parzące grzyby.
Lata  tam niebezpieczny ptak.
I chodzi szczypiący  rak.

Więc nie ma ,czego szukać po drugiej  stronie tęczy.
Choć pełna sakiewka  nadal brzęczy.

Czytaj wiersz
 0 komentarze
0 komentarze

Miłość Marynarza

Ryby na oceanie miłości goniłem.
I wreszcie należytą złowiłem.
Jej łuski to piersi kobiece.
Jej płetwy to ukochanej ręce...

Raz jesteś jak strumyk spokojna.
Raz nieprzystępna jak fala wzburzona.

Podziwiam twój wygląd.
I co wieczór zdobywam nieprzystępny ląd.
W jego kierunku dwie wyspy leżą.
A ja idę ich rozgrzaną i mokrą plażą.

Gdy widzimy się z bliska.
Wydajesz odgłosy jak fala morska.
A twoja jama jest bardzo głęboka.

Jesteśmy wówczas razem połączeni.
(A potem leżymy na plaży zmęczeni.)

Czytaj wiersz
 0 komentarze
0 komentarze