WIERSZE NAJLEPSZYCH POLSKICH AUTORÓW POEZJI

CODZIENNIE NOWY WIERSZ W JEDNEJ Z 50 KATEGORII WIERSZY

NAJNOWSZE WIERSZE:

Dusza

Ma dusz,
Jak flaga na wietrze się rusza,
Złoty środek chce tego,
Wiem żądam niemożliwego,

Ma dusza,
Jak chorągiewka na wietrze się rusza,
Zła nienawidzę,
Jednak codziennie je widzę,

Ma dusza,
Jak chustka na wietrze się rusza,
Dobro nie istnieje,
Szczęście? Szatan na głos się śmieje,

Ma dusza,
Już się nie rusza,
Śmierć wewnętrzna,
Dusza zgineła ma wielmożna.

Czytaj wiersz
 0 komentarze
0 komentarze

Burza

Burza nastała nie mała,
W oznaki plonom się wdała,
Plony zranione krwawią,
Ludzie się nimi dławią,
Czemu te plony inne?
Czemu one dziwne?
Czemu trudne?
Czemu te rymy nie są kochane?
Czy jak kwiat nie są wonne?
Czym serca onieśmielone?
Żniwa? Gdy ludzie zrozumieją,
Żniwa? Gdy ludzie zinterpretują.

Czytaj wiersz
 0 komentarze
0 komentarze

Łza

Łza z powodu anioła,
Na plugawej twarzy widać zgoła,
Czemu nie kochała?
Uśmiechem mnie częstowała,
Nadzieje przez to motywowała,
Ja dla niej racjonalność zdradziłem,
Cierpień jak Werter doznałem,
Jednak zabić się nie umiałem,
Postawa ma romantyka niegodna,
Jednakże twórczość dzięki temu płodna.

Czytaj wiersz
 0 komentarze
0 komentarze

Dzisiaj

Mieliśmy już swój czas,
czyż nie?
Mieliśmy szczęścia blask
i łez ciężki grad,
czyż nie?

Zapominam, co się da
i ty zapomnij też,
bo nie łatwo będzie nam
podnieść się.
A gdy spotkamy się,
kiedyś tam,
chce ci spojrzeć w twarz
i uśmiechnąć się,
jak za dawnych lat.
I nie pamiętać, że
błagałam czas,
by cofnąć się chciał.
(Tak więc mija świat,
a my razem z nim.)
Pozdrów tamten wschód,
co śmiał dzielić nas,
przekaż mu,
że udało się,
pogrzebałam cię
w bladych snach,
bo tyś sam tego chciał,
czyż nie?
Kochanie,
nie mów 'nie'.

Czytaj wiersz
 0 komentarze
0 komentarze

Koniec z pożegnaniem

Przełykam krew.
Cierpka jest
ta moja krew.
A więc tak wyglądają końce...
Brakuje nam pożegnania.
Mi go brakuje.
Na szczycie rozpaczy
chce powiedzieć:
do zobaczenia
dziewczyno.

Spotkamy się
pośród zielonych traw.
I wtedy wyciągnę z nich
zgubione dziś
nadzieje.

Pobłogosławię nam
lśniącym
otwierając dłonie
i łapiąc w nie
słońce zachodzące.
A na tamtym wzgórzu
już nigdy nie będzie
nas.

Czytaj wiersz
 0 komentarze
0 komentarze