NAJNOWSZE WIERSZE:

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://poe.pl/

Nad ciemnym stawem III

Nad zamglonym stawem zaległa nicość
Zniknęły cienie rozszedł się mrok
W mętnej wodzie widoczna chciwość
Rozpoczęła nadchodzącą szklistą noc
Nadszedł czas dla utopienia zmysłów
Udałem się w zaklęte zgubne jądro
Jądro leśnej zagłady końca mego umysłu
Za chwilę nakarmię kresu taflę głodną
Pochłonie mnie odbicia liściastego oblicze
Gdzieś w zgniłych kłosach moje miejsce
Gwieździstej nocy ja panowanie zakończę
Ciągle sam w tej toni przeklętej żyję jeszcze
Kończy się królestwo stawu niszczące
Odejdę ze smętnym wiatrem tak jak ono
Ostatni odbity blask pustką się zaleje
Utopi się nieusłyszane ostatnie me słowo
Wskoczę ogarnie mnie spokój w glebie.

  903 odsłon
  0 komentarze
903 odsłon
0 komentarze

Nad ciemnym stawem II

Nad zamglonym stawem zaległ mrok
To już oszalałe zjawy się zbierają
Zwykli ludzie przechodząc naglą krok
A szaleńcy swą niedolę wielce zalewają
Rozpętała się hipnotyczna emocji burza
Uderzyła tak że uciekło z drzew pierze
W transie boleści radosna krwista smuga
Półprzytomne oblicze a w sercu zwierze
Zarośla nienawiści nieudolnie ukrywają żale
Wywołując wściekłość gdzieś z dna jeziora
Boski nektar zaczyna działać wspaniale
Nic powstrzymać ulewy furii nie zdoła
I burzą się wszelkie odwieczne granicę
Diabelskie pomioty postaci odrzucone
Stawiają w płomieniach posągów ławicę
Ich zwierzęce życie jest już dawno zniszczone.

  987 odsłon
  0 komentarze
987 odsłon
0 komentarze

Nad ciemnym stawem I

Nad zamglonym stawem zaległy cienie
To szelest skrzydeł rozbudza zmysły
Przestały docierać jasne promienie
I każdy zmysł mój stał się nieczysty
W skowycie chaosu i ciemności niezmierzonej
Słychać tylko skrzeki szarańczy dzikiej
Na drzewach już widać uroki woli spełnionej
Zalegają jak czarne liście na nadziei nikłej
Bezlistne drzewa a jednak zarośnięte
Przez zwęgloną pierzastą pierzynę otulone
Z braku czaru rozpaczą zawinięte
Stoją tak wiecznie mrokiem zemdlone
I trwają w melancholii bezzmiennej
Czasem tylko marzenia odlatując zabierają
Żyjąc tak w śmierci codziennej
Wpływu radości jak ja nie znają.

  1030 odsłon
  0 komentarze
1030 odsłon
0 komentarze

Rozdwojony

Ty patrzysz na mnie
a ja Cie nienawidzę
Mówisz do mnie
ja Cię nienawidzę
Kradniesz me myśli
ja nienawidzę
Wiesz gdzie spoglądam
bo Cię nienawidzę
Jesteś we mnie
tak Cię nienawidzę
Zmieniasz mą wolę
a ja dalej nienawidzę
Raz dobry a raz zły
ciągle nienawidzę
Zawsze krok przede mną
a ja Cię nienawidzę...

  1112 odsłon
  0 komentarze
1112 odsłon
0 komentarze

Cisza

Głośny szelest
cicho gra
to znów cisza
a w niej ja
a w niej ja

Huczy spokój głosem swym
to tylko on
a przecież nic
a przecież nic

Jakież milczenie
otacza mnie
wpadam w trans
prawie śnię
prawie śnię

I znów rozlega się
wielki blask
a potem cisza
a w niej ja
a w niej ja
wciąż tylko ja...

  1692 odsłon
  0 komentarze
1692 odsłon
0 komentarze