WIERSZE NAJLEPSZYCH POLSKICH AUTORÓW POEZJI

CODZIENNIE NOWY WIERSZ W JEDNEJ Z 50 KATEGORII WIERSZY

NAJNOWSZE WIERSZE:

Papieros

Siedzę sama, zegarek nie tyka
W ciszy słyszę jak papieros się pali
Zaciągając się jak powietrzem jego dymem
myślę o tym, co mi kiedyś dawałeś

Myśląc o tym myślę w dwójnasób
nasłuchując jednocześnie twoich kroków
Dusza z ciałem łączy się tępym bólem
kiedy chowam się w kuchennym półmroku

Wpół spalony jest papieros kiedy słyszę
jęk podłogi która skrzypi pod stopami
(czy to twoje stopy depczą ją do bólu?)
Ja bezgłośnie jej wtóruję mięśniami

Dźwięk ustaje i zamarza w chłodzie ciszy
co przenika każdy skrawek mego ciała
Jak papieros kończy się wspólne życie
co dzielone mnożyło doznania.

Czytaj wiersz
  0 komentarze
0 komentarze

Dokąd

Trochę w prawo, trochę w lewo
ale dokąd? iść czy zatrzymać się chociaż na chwilę
szukać czy znaleźć?.

Czytaj wiersz
  0 komentarze
0 komentarze

Zatrzymać

Zatrzymać dzień, godzinę, minutę, sekundę
Niech nie nadchodzi jutro
Lepiej ciemność tulić
Niż ujrzeć w blasku dnia
Wszystkie drogi
Którymi można pójść.

Czytaj wiersz
  1 komentarze
1 komentarze

Zaklinanie pogody

Nocą pytają moje kości stare
Maj to czy marzec bo zimno i wieje.
Ktoś z tą pogodą dawno przebrał miarę,
Już tydzień pada i zwyczajnie leje.

Lecz tydzień kończy cudowna przemiana
I słońce przepraszając znów grzeje za darmo.
Więc chęć do życia szturcha mnie od rana,
Wesołych planów rozsiewając ziarno.

Bogatszy jestem i znów najmądrzejszy,
Znam się na wszystkim, zdrów jestem jak ryba.
Stary garnitur stał się najmodniejszy.
I nawet moja żona odmłodniała chyba.

Kielce 10 maja 2010 r

Czytaj wiersz
  0 komentarze
0 komentarze

Wołanie na wiatr (do Żony)

Już Sokrates tańczący przekonuje nas o tym,
Że nieważne są wady lecz rozumu przymioty.
Lecz dla Ksypci, przebiegłej kobiety
Był śmierdzącym opojem niestety.

Napoleon od wieków już dla Franków jest chlubą,
On kodeksy stanowił i dla wrogów był zgubą.
Lecz dla Józi, przepięknej kobiety
Był niemytym kurduplem niestety.

Katarzyna - caryca, prawda w oczy aż bije,
Nie swędzącą vaginą zbudowała Rassiję.
Lecz dla pań, tych kustoszy moralu
Była dziwką! I to w każdym calu.

A Gałczyński, kochani? Miał kochanek ze cztery,
Syna spłodził na boku i nie zawsze był szczery.
Lecz miał talent co wieki przetrzyma!
Dobrą żonę! Lecz takich już nie ma!

I dlatego najmilsi, wraz z dzbanuszkiem konwalii,
Miejsce ma w każdym sercu obraz Srebrnej Natalii.

"Nie rób ze siebie pawia. Szanuj męża i kwita.
W tym sęk! Jak mawiał ojciec Piotr - karmelita".

Kielce 15 grudnia 2009 r

Czytaj wiersz
  0 komentarze
0 komentarze