WIERSZE

Android

Tak ranił by się też nie pokaleczyć

wszyscy dla niego byli tacy mali

mówił wciąż naiwnie ale do rzeczy

bo ludzie od dawna go nie słuchali

 

każdy dla niego był tylko kałmukiem

odradzał myśli zakurzone stare

z daleka omijali go więc łukiem

gdy za tarczę brał z plastiku swą wiarę

 

kiedy bitwy wzniecał w ciągłym żywiole

podpalał sumienia i dobrą wolę

 

jak Feniks odradzał się wciąż z popiołów

które zostawiał po sobie na zgliszczach

nie mając przy sobie żadnych aniołów

uważał sam siebie za arcymistrza

 

i nie stał się nigdy jak dobrym lekiem

miłością z nikim się także nie dzielił

aż dziwne bo podobno był człowiekiem

choć nie odróżniał nocy od niedzieli

 

jak widać w erze dronów i robotów

coraz trudniej o zwyczajnych idiotów

Ona i czas
Droga
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
czwartek, 01 październik 2020

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://poe.pl/