bogatym być

i ja chcę tak ciągle sobie brać

aż moje liście zaczną kropli ssać

i będzie w mej gitarze jaśniej i weselej

aż się zgaśnie tudzież bielej

i całkowitego rozchmurzonego Nieba

i błękitów mi więc trzeba

i tych Fiołków zakrapianych Tulipanów

pięknych lasów i tapczanów

i pościeli lukrowanych

kwietnic narzucanych nauczanych

słodkich wiśni i popiołów

Ambroziaków w zgon betonów

i harmidru mi Go trzeba

słodko winne tego chleba

i Rumcajsów i Anieli

często sobie ciepło ścieli

u Bocianów

 

Dawid "Dejf" Motyka

piaseczek a kamień | i Kawka się woła
Pogrzeb 6/14 - "W głowie goszczą gorsze nastroje"
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
poniedziałek, 06 grudzień 2021

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://poe.pl/