WIERSZE

*Grule

 

Wśród sennych obrazów krajobrazy wspomnień,
wrzosem i jabłkami pachnące.
Poranki zimne... trawy zroszone rosą.

Mama wyszła przed dom spojrzała na niebo,
cichutko...wiatr jeszcze nie wstał.
Nie przyszedł na rosę, nie będzie padać.


Idziemy w pole...kopać ziemniaki.


Do gronia? zapytałam cicho,
(wolałam na ubocy, bo w grapie nie trzeba się schylać)
Szliśmy w piątkę, z nami dwie sąsiadki.
Czy z dobrego serca, czy na oddanie?
Nieważne...była pomoc.

Pod lasem jeszcze mgła.


Drzewa zawieszone w powietrzu...nierealne.
Na łąkę obok ktoś wygnał krowy i nucił smętną piosenkę.
Jesienny żal i melancholia,
owiana dymem... zapachem pieczonych kartofli,
i ten smak drożdżówki ze śliwkami podanej na jużynę.

Nie ma już tego świata.

Odszedł szorstki dotyk spracowanych dłoni.
Odeszło pozdrowienie /Szczęść Boże/
Wiatr posmutniał...zapachem wspomnień omotał i zamilkł.

 

Kazimiera Duraj

Foto z Pinteresta

WRZOSOWISKA
JESIENNA AURA
 

Komentarze 2

Maciej w środa, 02 październik 2019 08:45

witaj na Poe - będzie nam raźniej bo prawie nikogo tu nie znam...

witaj na Poe - będzie nam raźniej bo prawie nikogo tu nie znam...
Gość - Kazia w środa, 02 październik 2019 09:03

Witaj, bardzo mi miło...Tez nie znam nikogo i dawno tutaj nie byłam, nie mogłam się zalogować. Dzisiaj dostałam wiadomość mailowa i o dziwo zamiast error mogłam wejść na stronę.
Będę teraz częściej, a więc do zobaczenia na portalu

Witaj, bardzo mi miło...Tez nie znam nikogo i dawno tutaj nie byłam, nie mogłam się zalogować. Dzisiaj dostałam wiadomość mailowa i o dziwo zamiast error mogłam wejść na stronę. Będę teraz częściej, a więc do zobaczenia na portalu;)
Gość
czwartek, 01 październik 2020

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://poe.pl/