WIERSZE NAJLEPSZYCH POLSKICH AUTORÓW POEZJI

CODZIENNIE NOWY WIERSZ W JEDNEJ Z 50 KATEGORII WIERSZY

NAJNOWSZE WIERSZE:

Android

Tak ranił by się też nie pokaleczyć

wszyscy dla niego byli tacy mali

mówił wciąż naiwnie ale do rzeczy

bo ludzie od dawna go nie słuchali

 

każdy dla niego był tylko kałmukiem

odradzał myśli zakurzone stare

z daleka omijali go więc łukiem

gdy za tarczę brał z plastiku swą wiarę

 

kiedy bitwy wzniecał w ciągłym żywiole

podpalał sumienia i dobrą wolę

 

jak Feniks odradzał się wciąż z popiołów

które zostawiał po sobie na zgliszczach

nie mając przy sobie żadnych aniołów

uważał sam siebie za arcymistrza

 

i nie stał się nigdy jak dobrym lekiem

miłością z nikim się także nie dzielił

aż dziwne bo podobno był człowiekiem

choć nie odróżniał nocy od niedzieli

 

jak widać w erze dronów i robotów

coraz trudniej o zwyczajnych idiotów

 0 komentarze
0 komentarze

- bez ściemy ..

~~

~~

Naiwni .. lecz czy tylko?
- jako małe dzieci.
Wystarczy im bowiem byle bajkę sklecić,
obiecując raz po raz koszyczek łakoci.

A dzieci - jak to dzieci - zachłyśnięte magią
obietnic Mikołaja - ersatzu świętego,
zrobią wszystko co każe ktoś, komu chcą wierzyć ..

Takich, lecz zapewne w większej skali przeżyć,
dostarczają w nadmiarze historie wyborów
i główni w nich macherzy, stojący na czele.

Jeden z nich - specjalista od gruszek w popiele,
tenże popiół dostarcza z wnętrza samych piekieł,
no i nam tu serwuje, zwąc go właśnie lekiem,
otulającym gruszki ciągle niedojrzałe.

Naiwni czczą w nim bożka - ich ego .. wspaniałe

 

 0 komentarze
0 komentarze

Droga

Słońce tak cudownie świeci,

że żyć  się chce.

A Ja pomimo żalu jaki we mnie

jeszcze tkwi, odrzucam go.

Nowa droga jest inna

 i cel oblicze swe ma.

 Trudno się odnaleźć w atmosferze

 nocy i dnia, ale  skrawek nieba mam,

 chociaż mgła zakrywa mą  twarz.

Okna otwieram szeroko i wzrok

 kieruję w dal, nawet jak krople

deszczu uderzają  w parapetu blat.

              NOWE PRZYSZŁO 

 JAK TEN GROM, BICIA DZWON

  I nie jest tak łatwo, nową myśl przyjąć

 jak czerwony kwiat podany z życzliwych rąk.

 0 komentarze
0 komentarze

Bez skrupułów

Obojętni i zimni jak z kamienia

błazny króla Heroda wciąż się śmieją
na autostradzie frustratów i straceńców
serca odjechały już dawno z beznadzieją

podnieceni z gębami pełnymi rumieńców
ślepi na wdowy i sieroty pękają z dumy

patrię poranioną między siebie dzielą

jak poszarpaną szatę Jezusa na golgocie
gdzieś pomiędzy berlinem a brukselą
titaniki pełne dumy toną w głupocie

na staruszkę macierz leją wciąż pomyje
jak po herbacie z pokrzywy i nawłoci
zbrukana ziemia niczym pole niczyje

fałszem wypchani tak zwani patrioci

za nich dzisiaj modlitwy zanosimy panie
zanim potopem bezmiłości świat zaleją

i połkną nas fale jak zgłodniałe cyklopy
zburzmy wszystkie escape room-y
nim spłoną zbóż ostatnie złote snopy

w stosów nienawiści płomieniach

 1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
kazimierzsurzyn@gmail.com
To prawda Maćku, mądre i jakże ważne przemyślenia. Pozdrawiam serdecznie.
niedziela, 17 listopad 2019 19:27
1 komentarze

- spotkania z puentą .. (17)

...

~

Spotkałem dziś Jędrka. Wstąpił do zakonu.
Ubrany był w habit (kaptur w kształcie dzwonu).
Pytam - do cholery, co cię znów napadło?!!!
- uciekłem od żony, i tu lepsze .. jadło

~~
Z Jędrkiem spotkałem się też w więzieniu
- byłem u niego dziś, na widzeniu.
Siedzi tu bowiem kolejny dzionek,
za to, że ukradł zwykły postronek.

Lecz na postronku z końca drugiego
była też krowa. No i dlatego ..

~~~
Spotkałem Jędrka nocą, zeszłym latem,
jak łomem wyrywał z tyłu sklepu kratę.
Czemu się włamujesz? - pytam wystraszony ..

To mnie mniej kosztuje niż wymówki żony,
której miałem przynieść warzywa na zupę.
Zapomniałem kupić - staną się więc łupem ..

 

 0 komentarze
0 komentarze