Jak kropla deszczu
spływam 
zbierając po drodze
cały kurz świata

spadam
już nie przezroczysta

rozbijam się
o kamienie.

ola-rodak-burza-w-gorach

Burza

Wicher z furią chłostał, górskie szczyty

biczował ulewą...ramionami czarnymi przygarniając ziemię.
Naginając drzewa...konary drzew łamał jak zapałki.
I nagle eksplozja rozdarła niebiosa, po niemy horyzont.
Wiatr wył jak potępieniec, rzucał gromem w drzewa, wściekał się.

Wichrzą się chmury, piorun kalecząc niebo,
znów z hukiem uderza.
Zmrok zapadł w środku dnia,
słychać tylko wycie wiatru.

Niebo stanęło w ogniu......blask i grom.
jeszcze pod chmurami pomruki złowieszcze
...echo podwaja.
Już ma swój łup. Czarnym woalem omota, nie pozwoli odejść.

***
Ucichło...

Z lekkim westchnieniem, rozpłakało się niebo.
Dymią zamglone kotliny...
Rozpacz i żal pomieszała zmysły... Niedowierzanie.

Czytaj wiersz
  10 odsłon
  0 komentarze
10 odsłon
0 komentarze
Eurostat-co-dziesiaty-pracownik-zagrozony-ubostwem_article

​Podsumowanie 2

Na nosie okulary
za dwa pięćdziesiąt od chińczyka
psują oczy
jednak bez nich nie da się czytać
second hand to jej sklep
czeka kiedy będzie przecena
by cudze wyrzucone kupić za złotówkę
fresz żabka i lewiatan
oferują towary za pięćdziesiąt procent,
z jedniodniową ważnością
po czterdziestu latach
świetną fryzjerkę wyceniono
na dziewięćset złotych
pięć polskich na dzień
na przeżycie każdego z tych dni
z krótkim terminem ważności

Kropla47

Czytaj wiersz
  23 odsłon
  0 komentarze
23 odsłon
0 komentarze
53-760x507

*Jesienna miłość

Muśnięciem warg rozbudził
zmysły

tliły się pożądaniem

z czułością rysował dłonią
delikatnie krągłości bioder
magią był każdy dotyk

zaklęty w szeptach wieczór
pachniał pocałunkami
mijał czas kiełkowały emocje

ona i on

w zwykłości - niezwykli
otulone muzyką myśli
były nagie... nie tylko

Czytaj wiersz
  37 odsłon
  0 komentarze
37 odsłon
0 komentarze
592d899c348fe_p

​*Truskawkowy księżyc

Zmierzch zapala latarnie.
Patrzyła w uśpione niebo...ołowiem
wypełnione chmury.
Ciemno, gdzieniegdzie tylko
w przetarciach
błyszczą rozsypane cekiny.
Obróciła się na pięcie... niestety,
gwiazd niewiele,
na małym wozie by się zmieściły.
Zawiedziona wróciła do domu,
a tak chciała zobaczyć złodzieja,
który co miesiąc kradnie sen
i pozbawia ją sennych marzeń.
Teraźniejszość niczym choroba sieroca,
uwiera.
Okno z widokiem na deszcz, drażni wilgocią.
Pełzające cienie...
samotność tańczy ze swoim cieniem.
Wylękniona nadzieja robi miny... niecnota.

Kazimiera Duraj
Foto z Pinteresta

Czytaj wiersz
  45 odsłon
  0 komentarze
45 odsłon
0 komentarze
fifa-nie-zgodzila-sie-na-czerwone-maki

*Maki

Przez uchylone
drzwi
widzę
skrawek ogrodu
i maki które ktoś
posiał
nieostrożną ręką

delikatne płatki
kurczą się
spragnione miłości
drżą

uszyta z maków

czekam
w kolejce

-

Kropla47

Czytaj wiersz
  99 odsłon
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
TheDiary44
bardzo podoba mi się to wyrażenie "nieostrożna ręka", no i zakończenie wiersza świetne Pozdrawiam aż 2 razy oceniłem ... przeczytaj więcej
wtorek, 02 czerwiec 2020 13:53
Gość — Kropla47
Bardzo dziękuję...dobrych słów nigdy nie za wiele. Miłego dnia... przeczytaj więcej
wtorek, 02 czerwiec 2020 14:15
99 odsłon
2 komentarze