Jak kropla deszczu
spływam 
zbierając po drodze
cały kurz świata

spadam
już nie przezroczysta

rozbijam się
o kamienie.

*W błękicie ( do obrazu Volegova)

e30b31c4895343ad90ff3ad65327eb04--russia

 

 

Kim jesteś długonoga dziewczyno
z obrazu Volegova?
Wiatr rozwiewa ci szal, włosy,
a ty niczym syrena
wabiąca śpiewem żeglarzy.

Czekasz.

Słoneczny promień załamał się na fali ,
rozrzucając wkoło tysiące iskier.

Mewy krążą.

Morze tajemnicze i bezkresne,
aż po horyzont. Śpiewa o jesieni.
Na grzbietach fal niesie tęsknotę.

Po pustej plaży hula wiatr ,
przegania nieposłuszne myśli...
a ona marzy o jego ramionach,
o słonym pocałunku(...)

 

 

Kazimiera Duraj

Foto z netu

Czytaj wiersz
  69 odsłon
 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
bronmus45
Witaj. Wydaje mi się, że utrzymanie całego tekstu w bezosobowym tonie byłoby znacznie korzystniejsze. A tutaj zaistniało pewne pom... przeczytaj więcej
niedziela, 27 październik 2019 07:38
Maciej
Zawsze z przyjemnością wracam do twojej poezji gdziekolwiek ją czytam twoja poezja zmusza mnie do bezustannej refleksjipozdrawia... przeczytaj więcej
niedziela, 27 październik 2019 07:40
69 odsłon
2 komentarze

*Niebezpieczne związki( do obrazu Volegova)

Vladimir-Volegov-TuttArt--5

Ciszą zieloną drży powietrze, śpiew ptaków cichnie.
We włosach wiatr... z delikatnością muślinu gładzi
rozpalone czoło.
-
To już druga kawa!
-
Minuty ciągną się w nieskończoność,
umierają z trwogi, drżące zadając pytania;
Spóźnia się...a może nie przyjdzie?
Huśtawka... tyle myśli,
Wszystkie gorączkowe, rozedrgane.

Sączą niepewność.
-
Wspomnienia z kadru wycięte, wpisane w pamieć,
jeszcze takie świeże.
Upalne lato...czuła jego oddech na skórze.
Pod powiekami obraz ostatniego spotkania.

Miłość, jak narkotyk.
-
Czyjeś nieśpieszne kroki - to tylko kelner!
-
Niebo w kolorze ultra-maryny.
Słoneczne refleksy w rozchwianych drzewach,
nie cieszyły...wzmagały niepokój.
Zielonooki gaśnie dzień, zawiedziona nadzieja
przycupnęła za balustradą.

 

Kazimiera Duraj

Fotka z Netu

Czytaj wiersz
  132 odsłon
 1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
sadowy
Bardzo ładny obraz namalowałaś słowem. Wyraziłaś zapewne w nim swoje, życiowe doświadczenia - tak przynajmniej ja odebrałem. Pozdr... przeczytaj więcej
czwartek, 24 październik 2019 20:05
132 odsłon
1 komentarze

Na bezdechu

43604393_2276171525939604_8815083168567656448_n



Dwudziesta pierwsza pięć,
Okruchy dnia, ruchome piaski.

Pożółkłe wiersze
- jak kalendarze zdarzeń,
schowane do szuflady.

Więdną kwiaty w ogrodzie,
a róża ciągle pachnie.
Pieszczotą późnego lata
otula moje zmysły.

Nim świt nas na nowo porani,
zatraćmy się w pocałunkach.

Cała jestem w twoich rękach.
Pomiędzy ramionami
kilometry szczęścia... magiczna chwila.

Zabierz mnie tam,
gdzie czas się zatrzymał.

 

Kazimiera Duraj

Foto z netu

 
Czytaj wiersz
  69 odsłon
 0 komentarze
69 odsłon
0 komentarze

*Dogoń moje serce

20190929_181547

 


Jesień tego roku wyjątkowa,
skłania do refleksji.
Kolory liści przejmują pięknem
tańcząc swój ostatni taniec ...opadają.

Depcze je ulica.

Złośliwiec czas przyprószył szronem skronie,
szczodrze wręczając pakiet pachnący
babciną naftaliną.
Jesteś dla kogoś światłem, czy mrokiem?

Zamyślisz się,

zamodlisz

prosząc o odrobinę zdrowia.

Krucha jest moja nadzieja.

Jak płatek śniegu
co od ciepła dłoni znika, tak i ja znikam
srebrną łzę zostawiając.

 

Kazimiera Duraj

Foto własne

Czytaj wiersz
  96 odsłon
 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Maciej
piękny wiersz Kaziu oddaje w pełni klimat jesienny
środa, 09 październik 2019 17:43
96 odsłon
2 komentarze

*Grule

img_0501

 

Wśród sennych obrazów krajobrazy wspomnień,
wrzosem i jabłkami pachnące.
Poranki zimne... trawy zroszone rosą.

Mama wyszła przed dom spojrzała na niebo,
cichutko...wiatr jeszcze nie wstał.
Nie przyszedł na rosę, nie będzie padać.


Idziemy w pole...kopać ziemniaki.


Do gronia? zapytałam cicho,
(wolałam na ubocy, bo w grapie nie trzeba się schylać)
Szliśmy w piątkę, z nami dwie sąsiadki.
Czy z dobrego serca, czy na oddanie?
Nieważne...była pomoc.

Pod lasem jeszcze mgła.


Drzewa zawieszone w powietrzu...nierealne.
Na łąkę obok ktoś wygnał krowy i nucił smętną piosenkę.
Jesienny żal i melancholia,
owiana dymem... zapachem pieczonych kartofli,
i ten smak drożdżówki ze śliwkami podanej na jużynę.

Nie ma już tego świata.

Odszedł szorstki dotyk spracowanych dłoni.
Odeszło pozdrowienie /Szczęść Boże/
Wiatr posmutniał...zapachem wspomnień omotał i zamilkł.

 

Kazimiera Duraj

Foto z Pinteresta

Czytaj wiersz
  88 odsłon
 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Maciej
witaj na Poe - będzie nam raźniej bo prawie nikogo tu nie znam...
środa, 02 październik 2019 08:45
88 odsłon
2 komentarze