Jak kropla deszczu
spływam 
zbierając po drodze
cały kurz świata

spadam
już nie przezroczysta

rozbijam się
o kamienie.

wesele1

*Wesele

 
 
-
Na stołach płomień świec
płochliwy i drżący,
w lustrach odbicia tańczących.
Gdzieś w tle zapłakały skrzypce.

Młodzi w dłoniach nieśli miłość
Ja - staropolskim zwyczajem
chleb, sól i cukier.


Czego było więcej?

Rozochoceni weselnicy krzyczeli gorzko,
a wiec był i piołun,
którego nie podałam przecież.

Przeszłość wprosiła się na wesele.
Kątem oka spoglądałam w stronę drzwi.

Nie przyszedł.


Ślub syna nie był na tyle ważny,
by zapomnieć.
-
Foto z Pinteresta
Czytaj wiersz
  282 odsłon
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Maciej
kolejny wiersz czytam twój Kaziu, delikatnie się uśmiecham
sobota, 23 listopad 2019 09:29
Kropla47
Cieszę się ze bywasz i czytasz... a jeśli chodzi o uśmiech to do mnie, czy ze mnie? Miłego dnia Macku... przeczytaj więcej
sobota, 23 listopad 2019 12:30
282 odsłon
2 komentarze
0_16388d_101cf366_orig

Między było, a jest

 

 

Z wieczorną mgłą przychodzę, 
w pyle księżycowym.


W każdej kropelce rosy
iskrzącej się w słońcu ...jestem.

 

Ja niekochana.

 

Krzyczę samotności bólem.
Wiatr porywa... i niesie w nieznane

 

- po święty spokój.

 

Kazimiera Duraj

Foto z netu

Czytaj wiersz
  168 odsłon
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Maciej
czytam po raz kolejny z przyjemnością pozdrawiam Kaziu
środa, 20 listopad 2019 06:35
168 odsłon
1 komentarze

*Śledź i fladra

 

 

Jedna wścibska flądra,

zapytała śledzia; Czy to prawda,

że w rybackiej sieci siedział?

 

Wiadomość obiegła akwen... plotkowały rybki

czy ten śledź taki zaradny, ...czy też może szybki.

 

Śledź zebrał się w sobie,

gotów do przemówienia... że niewiele w tym temacie,

ma do powiedzenia.

 

Nie zdążył się wytłumaczyć,

bo rybacy siedli i śledzia oraz flądrę

z apetytem zjedli.

 

Kazimiera Duraj

Film własny

Czytaj wiersz
  281 odsłon
  0 komentarze
281 odsłon
0 komentarze
8708

*Na granicy cienia

 

Boi się pamiętać...

po zbyt lekko rzuconym słowie - skostniała.
Ukarałeś ją miesiącem milczenia.
Ciche dni,
w których serce zachrypło od krzyku.

Musi pójść do pracy,
zatuszowała ślady na szyi.

Na palcach mija śpiących na wersalce
kompanów libacji.
Traciła butelkę...soczyste przekleństwo
skwitowało hałas.
Dobrze że dzieci nie ma w domu,
(syn jeszcze w szpitalu, córka u siostry)

Instynkt samozachowawczy podpowiada ODEJDŹ
a sumienie...

 

Kazimiera Duraj

Foto z Pinteresta

 

Czytaj wiersz
  174 odsłon
  0 komentarze
174 odsłon
0 komentarze
1070ed9013b67e9bd98e6823e47aa37d

List


Kochanie tak bardzo brakuje mi ciebie.

Każda godzina się troi w zmierzchaniu.
Kiedy zamknąłeś drzwi połknął mnie mrok,
odpływa tęsknotą dotyk twoich ust.

Kwiaty w kamień wtulone,
a ja ubrana w twoja koszulę,
chodzę po pokoju...nie mogę zasnąć
Wśród gałęzi sny zielone,
bawią się ze mną w chowanego

...żeby już był ranek.

Może zabierze ze sobą nocne lęki.
Świt zapłakał cicho...przelotnym deszczem.

Coraz puściej w ogrodzie,
huśtawka tez pusta, popychana wiatrem
bezwolna...moknie smagana deszczem.
Jeszcze trzy dni...wytrzymam,
wysyłam całusy słyszalne dotykiem.

Kazimier Duraj

Foto z netu

Czytaj wiersz
  267 odsłon
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Maciej
piękny,wzruszająco do głębi list Kaziu pozdrawiam cieplutko
piątek, 15 listopad 2019 07:12
267 odsłon
1 komentarze