Moja Matko

Ile napisano pieśni pochwalnych

wierszy sławiących dobroć i łaskę

ile prosiło ciebie dusz marnych

byś ogarnęła je swoim blaskiem

 

biegniesz po łące w rajskim ogrodzie

wianek pleciony z tych kwiatów polnych

które zerwane przy słońca wschodzie

w okół śpiew trele gwar ptaków wolnych

 

Zamiast korony kwiaty we włosach

wiatr lekko muska je w światła blasku

zbóż falujące łany o kłosach

złocistych

tyle ich ile żółtego piasku

na rajskiej plaży w niebios przestworzach

 

Radość wrażliwość dajesz nadzieję

dłoń która szczodrze sypie dla ludzi

ziarna niech w sercu twoim zasieje

wiarę z niebytu teraz obudzi

 

którzy o matce swej zapomnieli

że wychowała była opoką lecz

serce przed nią swoje zamknęli

kryjąc za grubą złości powłoką

 

Jej nie pamiętasz ile lat miała

nie była z tobą w dzieciństwa trosce

w niedojrzałości się  zapomniała

gdy zostawiła na świata łasce

 

Lecz zapamiętaj mój przyjacielu

gdzie byś nie szukał to rzecz jest pewna

ojców mądrości może być wielu

ale miłości matka jest jedna

 

 

Czytaj wiersz
  52 odsłon
 4 komentarze
Najnowsze Komentarze
Masław
Pięknie. Dobrze, że powracasz czasami do stylu, w którym tak doskonale sobie radzisz. Pozdrawiam.
wtorek, 19 luty 2019 17:44
52 odsłon
4 komentarze

Pięć minut

Pięć minut w miłości
czy robisz to po to
by widzieć życie w ostrości
czy żeby w deszczowe dni omijać błoto

 

pięć minut na miłość
dać pięć minut szczęścia , komu ? komu?
objąć i rozpalić jasność
na drogę co prowadzi do „Domu”

 

pięć minut dla siebie
rozpuszczam się płynę
w koło jest jak w niebie
pięć minut bez miłości
to jak luneta w gwiezdną noc bez ostrości…

 

Bo mistrz pewien powiedział
trening czyni mistrza
kiedy w trzecim wymiarze trenuje
to w  wieczności szczytuje…he,he

Czytaj wiersz
  34 odsłon
 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Oskar Wizard
Wyczuwam w Tobie dobre kung fu. Trenuj intensywnie. Pozdrawiam serdecznie.... przeczytaj więcej
poniedziałek, 18 luty 2019 10:52
34 odsłon
2 komentarze

Małe afirmacje

wypuszczam swoją miłość

zapraszam na łąkę

pełną kwiatów

beztroskiego brykania….

kiedy wszystko się „wali”

zamykam oczy 

… udaję się do najskrytszych

zakamarków mojej wrażliwości

mojego „ostatniego” chcenia

bycia szczęśliwym 

kochanym , pięknym , mądrym…

myślę , że kiedy

gruda za grudą to

znajduje w sobie uczucie że jestem

byłem i będę piękną duszą

co nigdy nie przestanie być światłem

dobrocią i miłością …

tak jestem miłością 

na poziomie duszy

nie daję miłości tylko jestem nią … 

kiedy leżę na łące pełnej kwiatów

patrzę na  błękitne niebo 

nie jestem tylko obserwatorem

ale stapiam się z ciepłem

porannego słońca , jestem

słodkim zapachem bzu

bzykającą pszczołą co w znany

sobie tylko sposób „robi ” miodek…

tak , to drobne afirmacje robią cuda

  w wyobraźni stwórz swoje największe marzenie

czy pozwolisz na to, by ono się spełniło? 

wysokie budowle szybko się zawalają

odbudowane są powoli 

doświadczenie uczy by

nie budować wzwyż ale w szerz

wtedy nie zawala się wszystko…

małe afirmacje co dają mi

siłę  na cały dzień 

Czytaj wiersz
  47 odsłon
 0 komentarze
47 odsłon
0 komentarze

Gdzie zastanie ?

Memento mori

zegar o tym powie

zabiegany jestem i

nie takie zmartwienia

siedzą w mojej głowie

Tyram nieustannie

bywa że stresuję jak

zwiążesz koniec z końcem

nikt nie podziękuję

Za spocone czoło

że kawałek chleba

przytargam na garbie

nie jest mi wesoło

lecz ten dar jest z nieba

nie usłyszę witaj

mój jedyny skarbie

Samochód perkocze

majster kasę liczy

cztery stówki będzie

układ kierowniczy

Szlak trafia mnie z wolna

skończy się to w końcu

portfel ścieniowany

trzeci raz w tym miesiącu

Sprzedał bym w cholerę

cacuszko leciwe jednak

nie potrafię ,kiedy patrzą w oczy

reflektory  tak poczciwie

Mam pamiętać o śmierci

jakie ma znaczenie

gdzie zastanie , na ulicy

w pracy może wykończy mnie

poranne golenie

Zgodnie z przysłowiem

śmierć i rozwolnienie tam gdzie zastanie

Gdy zapuka do mych drzwi

wystrojona w czarnym trykocie

żona otworzy , zmarszczy brwi

pani kochana jego nie zastanie

on ciągle w robocie

 

 

 

 

Czytaj wiersz
  101 odsłon
 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Żaneta Kołodziejczak
No cóż.Nie ma łatwo.Zycie czasem daje w kość.Pozdrawiam.
środa, 13 luty 2019 17:40
Oskar Wizard
Gdy my jesteśmy, nie ma naszej śmierci. Gdy przyjdzie nasza śmierć, nas już nie będzie. Śmierć nie ma rozwiązania. Nie jest więc p... przeczytaj więcej
czwartek, 14 luty 2019 10:31
101 odsłon
2 komentarze

Truteń

Leciał sobie truteń

taki nierobotny

usiadł na gałęzi

poczuł że jest psotny

 

Dzisiaj mam ochotę

na figle bałamutne

jak coś się natrafi

pogawędkę utnę

 

Że pogoda ładna

co u pani słychać

zbajeruję trochę

może da pobzykać

 

Traf trutniowi sprzyjał

obok jego nosa

przeleciała właśnie

całkiem zgrabna osa

 

Zerwał się jak strzała

tego nikt nie broni

by pogadać chwilkę

osę wziął i goni

 

Cóż to za kreacja

pani wystrojona

jak na jakieś bale

spojrzała na trutnia

zdziwiona

 

On nawijał dalej

pani pięknie patrzy

prosto w moje oczy

zapomniał tylko że 

ta suknia to

kolor ostrzegawczy

 

Zbliża się przymila

lekko wręcz spocony

nagle oj zawołał

i patrzy zdziwiony

 

Na żądło

zdał on sobie sprawę

że wbiło się mocno

w jego jajko prawe

 

Co za ból mnie spotkał

teraz mam udrękę

żebym tylko wiedział

nastawił bym rękę

 

Osa to stworzenie

na pewno też boże

ale jak przesadzisz

okład nie pomoże

 

Morał poznał truteń

taka jest przestroga

jak wyciągasz żądło

żebyś nie musiał polecieć

na wizytę do wenerologa

 

 

 

Czytaj wiersz
  94 odsłon
 4 komentarze
Najnowsze Komentarze
Oskar Wizard
Dobrze, że nie trafił na modliszkę. Pozostałby mu tylko patolog.... przeczytaj więcej
wtorek, 12 luty 2019 01:48
marmur
Najpiękniejsza śmierć dla mężczyzny ? To chyba podczas stosunku , a najstraszniejsza , przerywanego. ;P Pozdrawiam ( modliszka ... przeczytaj więcej
wtorek, 12 luty 2019 22:58
marmur
Aniu jaką masz ładną buzię . Uśmiechy dla ciebie również ... przeczytaj więcej
wtorek, 12 luty 2019 23:00
94 odsłon
4 komentarze