Na pół

hands-1150073_960_720

Jesteś połową moich myśli

połową uśmiechu mojego

zjedzonym do połowy jabłkiem

kapiącym sokiem uczuć

na wpół ubrany w ciebie

częściami dwoma dzielony poranek

twoja dłoń co głaszcząca skronie

jest dłonią moją , wiatr odsłania

twe czoło bez gniewu zmarszczek

ja zmarszczek mam sporo

połowa życia z sobą

jesteś blaskiem wpadającym

do kawy porannej

a ja w łyżeczce cukru

na pół dzielę się z tobą

połowa kota ogrzewa stopy twoje

a druga połowa leży

na moich ramionach

radość na pół dzielona

miłość do połowy lecz

kochać trzeba całość

pół to przyjaźń niestety

i żadne jest to szczęście

kiedy na pół podzielone

nasze wspólne zdjęcie

 

https://www.youtube.com/watch?v=WeFsMq1hznY

 

 

Czytaj wiersz
  342 odsłon
 6 komentarze
Najnowsze Komentarze
Oskar Wizard
Bardzo piękny wiersz o pełni Człowieka będącego połączeniem mężczyzny i kobiety. Jednocześnie pojawia się nieśmiertelne pytanie, c... przeczytaj więcej
sobota, 06 kwiecień 2019 07:58
342 odsłon
6 komentarze

Wiara

freedom-1886402__340

Otwieram oczy z nadzieją

że świat się zmienił , inna

rzeczywistość zagląda tak głęboko

jak żadne oczy drugiego człowieka

porzucić trzeba złudzenia

świat jest taki jaki był nic się tu nie zmienia

i nie zmieni się niestety samo

bo ja jestem tą zmianą

sam muszę jej dokonać

gdy demony żalu wychodzą na łowy

nie wydobędziesz z siebie czystej mowy

zasiane osty choć kwiatem rozkwitają

bez zapachu są i nikomu nie podarujesz

owocu umęczonego umysłu

gorącą stal surową pierwotną jak ta chwila

przekuć można na miecz lub lemiesze

do pługa by żyzną ziemię orały

wpadając w pułapkę codziennych trosk

bywa złego dżina z karafki wypuszczam

i choć od wielu lat jest pusta

myśl by napełnić ją kołacze po głowie

odpowiadam sobie że jeszcze nie dziś

nie sądziłem że przebudzenie jest tak bolesne

w świadomości mojego bytu żyłem

lecz próba nadejść musi bo

nic w miejscu nie stoi nawet gwiazdy

pędzące galaktyki , zmiany ustawień

wiara jedyny stan czysty

tonący co chwyta się brzytwy

nazwij go Bogiem Źródłem Wszechświatem

Cząstką Życia lub otaczającym światem

ona zostaje jedyna niezmienna i prawdziwa

umierający grzesznik gdy spytał

wybaczysz mi panie usłyszał

jeszcze dziś będziesz w królestwie niebieskim

więc wierzyć trzeba , w siebie przede wszystkim

bo z sobą jestem

na wieki zostanę , na nadzieję i miłość czas lepszy

nastanie .

 

 

 

 

Czytaj wiersz
  205 odsłon
 5 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
Pozdrawiam D.Adalberto .
sobota, 06 kwiecień 2019 00:26
Oskar Wizard
Życie nie pasuje zupełnie do świata fizycznego. Jest moim zdaniem pewną formą energii. Aby powstało musiało być Źródło. Możemy je ... przeczytaj więcej
sobota, 06 kwiecień 2019 08:24
205 odsłon
5 komentarze

Motylowe przestrzenie

images

Stoję w wodzie po kolana

niedawno był to mały strumyk

rwący dwa kroki i jestem

na drugim brzegu a teraz

rzeka płynąca bez początku

i końca horyzont mgła zamazała

więc jak przepłynąć na drugą stronę

gdzie skierować myśli ciało duszę

ciężką jak ołów , wir w odmęty wciąga

czuję utonę kiedy płynąć spróbuję

coś zrobić jednak muszę

wypłukana wczorajsza nadzieja

jak piasek spod palców stóp zabrany

klepsydra czasu ostatniej szansy

przesypała ostateczną  decyzję

brodząc po kolana kręcę się

miejsce to samo lecz inna życia pora

a może pora wyjść z zimnej wody

osuszyć umysł i ciało z goryczy kropli

słonej

ułożyć się na brzegu , w trawie zielonej

zostawić te zmartwienia niech ulecą

w motylowe przestrzenie

Każdy brak rodzi nową wiarę w spełnienie

Każdy żal jest przedsionkiem do nowego szczęścia

 

 

 

Czytaj wiersz
  154 odsłon
 8 komentarze
Najnowsze Komentarze
Oskar Wizard
Zmartwienia są zbędne, niczego nie rozwiążą. Masz rację, zrelaksuj się. Powrócą siły i nadzieja. Pozdrawiam serdecznie.... przeczytaj więcej
czwartek, 04 kwiecień 2019 13:24
kazimierzsurzyn@gmail.com
Tak Marmurze, niech zmartwienia wszystkie ulecą jak piszesz w motylowe przestrzenie. Pięknie pozdrawiam.
czwartek, 04 kwiecień 2019 19:23
154 odsłon
8 komentarze

Czarna dziura

images

Mydło którym myjesz twarz

nie rozjaśni czarnej skóry

chodź byś drapał skrobał

nic nie da , zwyczajny wybryk natury

dla jednych dla innych innowierca

wypić wybielacz bo ludzie gadają

takich w koło mało nie znajdzie jednego

i pewnie rację mają ale co z tego

takim Bóg stworzył , drogę taką wytyczył

kroczyć po niej więc trzeba , gdzie zaprowadzi ?

każdy chciałby do nieba

na błękitnej chmurce mięciutkiej

pachnącej świeżością wypranej

w kwiatowym płynie wypłukanej

ułożyć zmęczone członki po harówce

co życiem nazwane , nasze doświadczanie

biel i czerń dwa kolory tak różne

przeciwstawne , niespójne i próżne

lecz czym jest gwiazda bez czarnego nieba

jak statek płynący bez steru do czego

litera niewidoczna bez białej kartki papieru

możesz mówić że kochasz , modlić się

śpiewać pieśni pochwalne lecz bez tolerancji

dla drugiego człowieka twoje życie jest marne

kiedy tłumaczysz przed sobą tak wychowali

taka jest moja kultura bez zrozumienia

dla innych twe życie to wielka kosmiczna

bez początku i końca czarna nicości dziura

 

 

 

 

 

 

Czytaj wiersz
  207 odsłon
 6 komentarze
Najnowsze Komentarze
Oskar Wizard
Niezależnie od doświadczeń zdobytych przez naszych przodków czy naszych obserwacji jedno jest pewne... Brak tolerancji prowadzi do... przeczytaj więcej
środa, 03 kwiecień 2019 07:24
marmur
Dziękuję Oskarze za komentarz . Dokładnie tak jest jak napisałeś . Pozdrawiam serdecznie .
środa, 03 kwiecień 2019 23:07
marmur
Pozdrawiam D.Adalberto . Panią Trojanowską słuchałem jak byłem "dziecięciem" . Człowiek kiedy staje bardziej dojrzały zaczyna roz... przeczytaj więcej
środa, 03 kwiecień 2019 23:14
207 odsłon
6 komentarze

Pan Mietek

woman-1807461__340

Pan prokurator zobaczył Jadzię

Co opalała się właśnie w sadzie

Zaciekawiło go to zjawisko

Podszedł do Jadzi całkiem tak blisko

Och jaka piękna , dzisiaj pogoda

Pani tu sam i taka młoda

Cały ten upał zapijam colo

A od spaceru nogi mnie bolą

Zatem dyskretnie niby przypadkiem

Usiadł na kocu z zerwanym kwiatkiem

To dla panienki kwiatek ten z łączki

Jestem pon Mietek całuję rączki

Dziewczyna dziwnie się popatrzyła

A że i trochę się też nudziła

Wzruszyła ramionami na pana

Który udawał wziął tulipana

Oczy u pani jak dwa kryształy

Ja tam w uczuciach jestem dość stały

Pięknie na wietrze falują włosy

No i figura , prawdziwej osy

W słowach opisać uroki twoje , trudno

Tak rozpalają zmysły te moje

Jestem nieletnia rzekła pod nosem

Brakuje jeszcze parę mi wiosen

Ja na nieletnią mam właśnie chrapkę

I na jej pupę kładę swą łapkę

Z urzędu biorę dzisiaj to robię

Pan Mietek i prokurator w jednej osobie

Pan prokurator ? To zna pan świat

Właśnie tu idzie mój starszy brat

Czytaj wiersz
  273 odsłon
 1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Oskar Wizard
Często starszy brat albo przyjaciel jest najlepszym obrońcą przed knowaniami ustosunkowanych. Świetny wiersz. Pozdrawiam serdeczni... przeczytaj więcej
poniedziałek, 01 kwiecień 2019 19:48
273 odsłon
1 komentarze