Wigilijny wieczór

W wigilijny wieczór, kot przeciąga się ospale
W jego oczach widać nudę , nie obchodzi go to wcale
Czuć kapustę, zapach ryby co wysoko wyskoczyła
Prosto z wanny na półmisek , w końcu tylko po to żyła
Jezus patrzy  na to  z krzyża , myśli sobie dziś się rodzę
 Uszka w barszczu czerwień jak krew , w niej  na wiosnę znowu brodzę
Las do domu sam przychodzi ,  kot na bombki żwawo skacze
Bo ten co do lasu chodzi, wie że drzewo bez korzeni  płacze
Taka radość , takie szczęście , takie wielkie to wzruszenie
Na tym niebie pierwsza gwiazdka , wysyła ultrafioletowe promienie
Talerz dla tych których niema , bo się spóźnią albo nie
W nim żebracza łza się mieni , co na święta kromki chleba chce
Ta iluzja tak prowadzi i na zegar zerka wciąż
O dwunastej wznieś szampany , niech nam rżyje święty "mąż"
Kac poranny , łeb jak bania , narodowy był to zryw .
Kibel cały zarzygany , wigilijny karp w sedesie zrobił spływ
Nie chce o tym dłużej pisać , bo nie oto przecież szło   
Symbolami namaszczony od dzieciństwa ,widzę wszędzie drugie dno
Przebaczamy  bo tak karzą , winszujemy bo tak trzeba
Raz do roku przemawiamy , z myślą żeby wejść do nieba
Lecz nie nasza jest to sprawa że na słońcu ciągła zmienność
Życzę tylko moi Drodzy
Niech wigilią wybaczania będzie nasza tu codzienność.
Czytaj wiersz
  1214 odsłon
 0 komentarze
1214 odsłon
0 komentarze

I kochankowie niebiescy

A to kto? To Ja.
Jestem twoim przebudzeniem
Wcześniej mnie wcale nie znałeś
Chodź Ja do ciebie wołałem
Do ucha piórko wkładałem
A Ty się z tego nie śmiałeś

Twe serce jest moim pragnieniem
Twe oczy są moim obrazem
Twój oddech jest moim westchnieniem
rozdzieleni,a mimo to razem

Ja tulę cię w swoich ramionach
Gdy beczysz i szlochasz od chłodu
I zawsze się musisz przekonać
Że miłość daję bez powodu

Ja czekam i czekam i tęsknię
Na zawsze jesteśmy jednością
Me myśli są w Tobie tak piękne
Gdy do mnie tu kroczysz z godnością

Wtuleni ,choć jeszcze nie teraz
Bo teraz świątynią twe ciało
Twa Dusza zamknięta w futerał
Bo w tedy Oboje tak chciało

Aż w końcu PAN powie ,chodź do mnie
A wola niech t”ego” nie czyni
I cieszyć się będę ogromnie

I z WYŻSZEGO JA , dla CIEBIE stanę się JA MINI .
Czytaj wiersz
  1108 odsłon
 0 komentarze
1108 odsłon
0 komentarze

Hymn na cymbałach o miłości

Gdybym słyszał myśli wszechświata
A miłości bym nie miał
Stałbym się jak sakwa miedzi
Albo cymbał jaki

Gdybym wiersze gadał
Wszystkie rozumy posiadał
Nad górami lewitował,nie chadzał
A miłości bym nie miał
Byłbym jak cymbał

I miedź całą rozdał
I kadzidłem zaczadzał
A miłości bym nie miał
Nic nie pomoże:cymbał

Miłość nie zazdrości………..nigdy nie ustaje.

Chociaż zamilknę,modlić przestanę,wiedzy zabraknie…
wierzę,że przyjdzie życie doskonałe
Niedoskonale przepadnie

Byłem dzieckiem , jak dziecko ufałem
Stałem się mężczyzną ,rozumieć przestałem

Teraz znam swoją twarz
Potem poznam jej światło i blask.

JA JESTEM ,TU I TERAZ
Rozkładam do lotu ręce
I patrzę w Błękitne Oczy Nieba
On mówi że nie chce ode mnie nic więcej:
Wierz,miej nadzieję i ufaj

Miłość MA w Tobie,a Twoja we Mnie

A ze mnie taki cymbał…

Stwórca kręci głową i słyszę.Dzieciaku,
jest tu cymbalistów wielu. Plumkajcie, plumkajcie
inaczej grać się nie nauczycie.Ja mam czas i wieczną cierpliwość.
Czytaj wiersz
  1141 odsłon
 0 komentarze
1141 odsłon
0 komentarze

Z różą w

Tak pachnąca miłość nasza
Jak czerwonej róży kwiat
Jej aromat mnie zachwyca
Chcę z nią zawsze biec przez świat

I nie boli i nie rani
ona cudnie wmawia mi
że gdy nawet będzie chciała
wejdzie przez zamknięte drzwi
 
 Cienkich szpilek prawie nie czuć
przecież facet jesteś , tak
gdy obejmiesz kłuje trochę
Więc z nią mija parę lat

Teraz stoję zasmarkany
a z policzków kapią łzy
Gdzie jest słodka moja róża?
To w  kolcach zaschnięty badyl
mam wetknięty  między gołe pośladki .
Czytaj wiersz
  1029 odsłon
 1 komentarze
1029 odsłon
1 komentarze

Oko

Jadę sobie na traktorze
i z radością pole orze
On perkocze mi wesoło
A motyli ile w koło
Coś w gumiaku mię uwiera
co to znowu za cho..ra
E to tylko kamień jaki
W padł jak nosiłem ziemniaki
Bym wyrzucił ale szkoda
Cudowna jego uroda
tak się mieni że mam stracha
Nie to szklane oko Stacha
Bo wypadło mu dla draki
gdy pomagał nieść ziemniaki
Pędzę zatem i mu oddam
to znak żebym się z nim spotkał
Bo gdy znajdziesz kamyk jaki
to Anielskie są to znaki
A te znaki dla mnie spoko
Więc do wszystkich puszczam oko
Czytaj wiersz
  1027 odsłon
 1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Helena
Szczerze się uśmiałam ,gdy pana wiersz czytałam ,a jeszcze bardziej z tego ,że nie brakuje w nim humoru i radości życia pomimo wsz... przeczytaj więcej
piątek, 04 kwiecień 2014 20:00
1027 odsłon
1 komentarze