1283976429_by_Malin2000_600

Chciałbym dotknąć miłości

jej barwy poczuć tęczowe

na końcu dłoni zatrzymać

opuszki mieć kolorowe

 

Tak na pstryknięcie palców

roztoczyć zapachy szczęścia

nie tylko oczy radować

niech wpłyną wprost do wnętrza

 

Wypełnią każdą złą przestrzeń

wypłuczą koszulę białą

bym mógł założyć na spotkanie

z tobą na wątpiące nieczułe ciało

 

Gdy gwiazda spada z wysoka

to znak że miłość się kończy

czy może wpada do serca

i serca dwa połączy

 

Wspinam się mozolnie

do uczuć pachnących w gąszczu

choć ręce krwawią od kolców

po różanago ciernia pnączu

 

Daleko jesteś gdzieś tam

na wysokiej góry szczycie

różę miłości  niosę a słodki jej zapach

niech odmieni nasze zawiłe życie

 

Tyle wiosen lat jesieni ze sobą

zima zasypała do szczęścia drogę

jesteś na wyciągnięcie ręki

lecz dotknąć cię nie mogę

 

Zagarnę w dłonie te lody

bo wiem że po cichu szlochasz

rozpuszczę serca rozwody

aż powiesz że znowu mnie kochasz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czytaj wiersz
  679 odsłon
  6 komentarze
Najnowsze Komentarze
Wiesława Waliszewska
Wiersz piękny, romantyczny, pełen wspomnień i pełen wiary że wróci miłość. Pozdrawiam serdecznie
czwartek, 04 lipiec 2019 17:53
marmur
Dziękuję Wiesławo za komentarz . Pozdrawiam serdecznie .
czwartek, 04 lipiec 2019 21:52
kazimierzsurzyn@gmail.com
Ładny wiersz. Przeczytałem z przyjemnością. Pozdrawiam serdecznie.
czwartek, 04 lipiec 2019 20:20
679 odsłon
6 komentarze
pleksi-obraz-dekor-nowoczesne-Gwiezdziste-niebo-Sposob-wykonania-druk-cyfrowy

Z niebiosów gwiazdy

Usiądź na łące zielonej , poczuj

ciepły wiatr letni on muska skronie

oczu twych kolor łączy się z brzaskiem

bywa zmieszany z księżyca blaskiem

jesteś , tylko tyle czy aż raczej

wypieść więc w sobie tą krótką chwilę

swą przychylnością co doprowadza

do miejsca zielonej beztroskiej łąki

nie ma w niej żalu ani miłości

złap ją w swe dłonie tak bez powodu

uchwyć za skrzydła lecące ptaki

niech one niosą w pola pachnące

nad morza nieogarnięte szumiącą baśnią

szepczące dobre słowa w przestworzach

że jesteś tą  iskrą prawdziwą , godną

zapominając o dróg trudnych rozdrożach

Bycie szczęśliwym gdy jesteś z sobą

tak naturalne dla duszy związki

ty no i  ona na kocu  łąki

patrząc na spadające z niebiosów gwiazdy

 

 

 

Czytaj wiersz
  539 odsłon
  6 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Pod gwiazdami jest romantycznie. Pozdrawiam marmurze.
wtorek, 02 lipiec 2019 08:08
Gość — marmur
Dziękuję za komentarz Kazimierzu . Również pozdrawiam .
środa, 03 lipiec 2019 22:03
Gość — D. Adalberto
Ładny wiersz o romantycznym klimacie. Przyczepię się jedynie do: "o dróg trudnych rozdrażach" - wystarczyłoby "o trudnych rozdroża... przeczytaj więcej
wtorek, 02 lipiec 2019 23:35
539 odsłon
6 komentarze
casanova

Casanova

Casanova tak mówili koledzy 

o nim od podstawówki

bo kiedy urok zawodził

pomagały  z portfelu złotówki

Podrywaczy takich nie znajdziesz

wyjątek jakich mało

wystarczy zamienił dwa słowa

i że tak powiem  się działo

Pewnego razu wyperfumowany

fryzura nienaganna święcące zęby

wyszczerzył wsiadając do przedziału

w pociągu do Szklarskiej Poręby

Czy miejsce jest tu wolne

jadę odwiedzić rodzinkę

kłopotu żadnego nie sprawię

zagadnął zgrabną blondynkę

Proszę niech pon siada

nikogo więcej nie było 

zmieści się pan i bagaż

uśmiechnęła się dziewczyna miło

Ja tylko podręczny

przycupnął i ... zapiszczał ojej

oczy czerwienią podeszły i łzami

bo usiadł na torbie swojej

Co takiego się stało psze pana

że tak pan się dziwnie wzdryga

cały jest pan spocony to grypa?

wydukał ... alergia chyba

Tak wygadany elokwentny casanova

z bólu zaciskając zęby

wypadł z przedziału jak strzała

gdy dojechał do Szklarskiej Poręby

Do taksówki wskoczył

gdzie przygoda nowa pana wiedzie

znajomy taksówkarz zapytał

do przychodni niech jedzie

Nie będę przedłużał wierszyka

że z poczekalnią się zapoznał

po paru godzinach bólu

do chirurga w końcu się dostał

Lekarz obejrzał wypadek

coś zaczął pod nosem nucić

co będzie panie doktorze

nic , worek trzeba skrócić

Wyciągnął się za bardzo

bez powodu i bez gracji

niestety wiek przychodzi

to wina grawitacji

Proszę podpisać papiery

tak owszem lecz zrób pan powoli

i dokładnie ten zabieg chirurgiczny

i niech mnie już nie boli

Leżąc na stole pytanie zadał głupie

nie żebym się na tym znał

czy zabiegi udają się zawsze

nie ,odpowiedział lekarz

pacjent nie usłyszał bo już spał

A że kłopotów nie koniec

powiedział bym początek

nastąpił tego dnia niestety

trzynasty na dodatek był w piątek

I wierzcie lub nie wierzcie

może to jest i bajka

kiedy przecinał chirurg worek

wypadły oba jaka

Chcąc złapać je niezgrabnie

goryczy przelał czarkę

skalpelem niefortunnie

wziął obciął i fujarkę

Pomyślał sobie doktor

zszywając nici pod skosem

przy wypisie kolego zaśpiewasz

cienkim głosem

A morał z tego taki

niektórzy ciągle się chłoszczą

bo chcieli by czegoś więcej

i nadmiaru  zazdroszczą

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czytaj wiersz
  714 odsłon
  0 komentarze
714 odsłon
0 komentarze
Chleb-z-orzechami-i-rozmarynem-16a

Piekarz miłości

Krojąc chleb powszedni

nie myślisz komu rozdasz kromki

życzliwości a komu sypniesz

okruchy namiastki miłości

 

Bywa żebrakiem jestem

o okruchy sam proszę

żeby poczuć szczęście

oddam wszystkie grosze

 

Bez dobrego słowa

kiedy wyciągnięta dłoń

więdnie ludzkie serce

suchy chleb dostaje nawet koń

 

Co dajesz to wraca

czemu się wciąż marzę

nigdy przecież nie byłem

i nie będę piekarzem

 

Zapracować więc trzeba

na kromki pachnące

wypieczone ze złocistej mąki

z pieca uczuć gorące

Czytaj wiersz
  614 odsłon
  6 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Fajnie Marmurze, że kontynuujesz temat o tak wielkim darze jakim jest chleb. Pozdrawiam serdecznie.
środa, 19 czerwiec 2019 09:03
marmur
Chleb pachnący kojarzy mi się zawsze z dzieciństwem . A dzielenie się nim nie jest wcale takie proste kiedy trzeba zapracować na n... przeczytaj więcej
piątek, 21 czerwiec 2019 22:45
Oskar Wizard
Bardzo piękne porównanie uczuć do chleba. Ja też miewam dni, gdy marzę o czerstwym nawet uczuć chlebie. Tak bywa. Pozdrawiam serde... przeczytaj więcej
środa, 19 czerwiec 2019 14:12
614 odsłon
6 komentarze
man-with-bouquet-of-carrots-picture-id155446454

Bukiet dla żony

Idź po pietruszkę Heniu

do zupy mi potrzebna

bez smaku będzie rosół

 prosi żona wylewna

 

Na grządce ją znajdziesz

obok selera, jego też

zerwać możesz jednego

bez włoszczyzny zupa niesmaczna wiesz

 

I pora przynieś ukrytego

za sałatą ona  również

będzie do śniadania porannego

 na kanapki czy wszystko rozumiesz ?

 

Henio założył buty

pomyślał lata nie służą

powoli zawiązał sznurówki

na kokardkę całkiem dużą

 

Wychodząc z domu usłyszał

na progu tam gdzie marchewki szereg

zerwij mi mój drogi jeszcze

pachnący naciowy koperek

 

Więc w ogród wyruszył

w południa pięknej porze

czasu człek nie zatrzyma

i lekką ma sklerozę

 

Przez sad pachnący przechodząc

lata młodości wspomniał

zapatrzony w dostojność przyrody

co przynieść miał zapomniał

 

Stanął pośrodku grządki

otarł pot bo mokre czoło

słońce czerwcowe paliło

miałem coś zerwać do rosołu

 

Nie pamiętam co to dokładnie było

takie zadania to nie

dla prawdziwego mężczyzny

więc schylił się i zerwał garść najbliżej

rosnącej włoszczyzny

 

Stanął w drzwiach szczęśliwy

tak z siebie zadowolony

wziął przyniósł bukiet dorodnych

marchewek dla swojej

najukochańszej żony

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czytaj wiersz
  407 odsłon
  8 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Bardzo fajnie i miło, bo dla zdrowia i miłości dużo witamin potrzeba. Pozdrawiam Marmurze.
niedziela, 16 czerwiec 2019 11:39
marmur
Pozdrawiam Kazimierzu . W każdym bukiecie dla najdroższej są witaminy miłości .... przeczytaj więcej
wtorek, 18 czerwiec 2019 22:42
Gość — D. Adalberto
Witaj Marmurze. Zabawna historia Henia. Czekałem na finał, ale reakcja żony pozostaje już w domyśle. A tak swoją drogą do rosołu n... przeczytaj więcej
niedziela, 16 czerwiec 2019 23:03
407 odsłon
8 komentarze