WIERSZE

Ogród spokoju

Wskakuję do dobrego myślenia

bez trosk zadumy niemocy

dość wewnętrznego cierpienia

pobudek w środku nocy

 

zawierzyć własnym marzeniom

wytrząsnąć lód z buta z ciała

z uczuć na pozór własnych

gwiazdom niech będzie chwała

 

Stopić w dłoniach co było

ogrzać kocem puchowym

otrzepać co nie służyło

poczuć się całkiem nowym

 

Jem jabłko i czuję słodycz 

może i cierpkie było

wyrzucam z łzami gorycz

witaminizuję duszę

 

Co wkładam wyjąć muszę

rozpylam nektar chcenia

powtarzam znowu przed lustrem

że dość już mam cierpienia

 

Życiem zmarszczone czółko

lecz zamiast walić w mur

obejdę go i boczną furtką wejdę

do ogrodu upragnionego spokoju

 

 

Szopa
Granica
 

Komentarze 4

Gość - Oskar Wizard w czwartek, 03 październik 2019 05:58

Bardzo dobrze. Gdy inni widzą mur, my szukamy drzwi i okien w życiu. Pozdrawiam serdecznie.

Bardzo dobrze. Gdy inni widzą mur, my szukamy drzwi i okien w życiu. Pozdrawiam serdecznie.:)
Gość - marmur w sobota, 05 październik 2019 00:34

Furtka w życiu jest konieczna. Pozdrawiam

Furtka w życiu jest konieczna. Pozdrawiam :)
Maciej w czwartek, 03 październik 2019 06:00

ciekawy wiersz,zatrzymuje -powrócę do niego jeszcze

ciekawy wiersz,zatrzymuje -powrócę do niego jeszcze
Gość - marmur w sobota, 05 październik 2019 00:35

Pozdrawiam Macieju .

Pozdrawiam Macieju .
Gość
środa, 05 sierpień 2020

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://poe.pl/