Wieczny penetrator myśli, mowy i uczynku. Bezustanny poszukiwacz prawdy, szlachetnych cech w każdym człowieku... Nawet określanego jako czarny charakter. Najważniejsze pytania na które poszukuje odpowiedzi: Sens życia? Czy istnieje Siła Wyższa? Dokąd zmierza ludzkość? Definicja szczęścia... Czy Miłość niejedno ma imię? Czyli... jak każdy... tyle, ż...e... dużo, dużo bardziej... Mieszkam w Gdyni... Miłego Dnia :))) P.S. Wiersze można wykorzystywać swobodnie pod warunkiem oznaczenia autora. Więcej

Wiosenny brzeg

Niech lód nie skuje
naszych serc
a śniegi
niech nie prószą
w oczy
nie bądźmy podobni
do lodowych twierdz
gdyż świat nadal
jest uroczy

biel pokryła
jesienne szarzyzny
nosimy ubrania
jak wiosna kolorowe
w tym zimnie
stajemy się bardziej bliscy
serca potrzebując ciepła
na wzruszenia są gotowe

daj mi więc uśmiech
najbardziej promienny
tak abym ujrzał
tańczące iskierki
na śniegu
jest on dla mnie
właśnie teraz
najbardziej zbawienny
razem dopłyniemy
do wiosennego brzegu


Oskar Wizard

Czytaj wiersz
  94 odsłon
94 odsłon

Świąt nie będzie

To raczej pewne
że nie spotkam anioła
nikt za mnie domu
nie posprząta
Ho! Ho!
żaden Mikołaj
nie zawoła
po kuchni
zamiast krasnoludków
będę się krzątać
 
potrawy same
się nie przyrządzą
pastuszkowie z owieczkami
nie włóczą się
w grudniu
królowie
za żywymi gwiazdami
błądzą
tylko kalendarz
wskaże
że święto
jest w tym dniu
 
i chociaż dawno
z baśni i legend
wyrosłem
bo lata
w rytmie
realnych trudów płyną
i chociaż
z powodu wagi
raczę się postem
to jednak
szczęściem
będzie spotkać się
z rodziną


Oskar Wizard

Czytaj wiersz
  85 odsłon
85 odsłon

Czarny Kapturek

Idzie zielonymi łączkami...
Kroczy wesoło lasem dębowym...
Trzyma mocno koszyk rączkami.
Radosna, bo ma randkę z gajowym.

W koszyczku
niesie wywar
z muchomorków.
Zostawi żonie gajowego
jako dobry lek.
Ma jeszcze kilka
dobrych lubczyków...
Bo gajowy
na ostatnim spotkaniu
coś miękł...

Gdy tamta żona
nie będzie już przeszkodą...
Omota bogatego gamonia
wokół uda...
Kilka lat życia sobie osłodzą...
Potem wykończyć go
też się uda...

Czarny Kapturek,
to nowoczesna dziewczyna...
Po trupach dąży
do wielkiego majątku...
Zawsze zakończy to,
co rozpoczyna.
Lecz ta historia
będzie jednym z wyjątków.

Coś nagle
strzeliło jej głośno
w głowie...
Sumienie to było
jak ryczący lew...
I dobrze!
Bo gajowy z żoną
też byli w zmowie...
Mieli niecne plany
Kapturkowi wbrew.

Czasy nastały teraz
jakieś bardziej okropne...
Chcieli ukatrupić Kapturka
podobno w obroni własnej.
A potem
ograbić dziewczynę
dosłownie!
Jaki wyciągnąć morał
z historii
tak zagmatwanej?

Ano taki,
że sumienie czasem
z tarapatów ratuje...
Kapturek wyszedł z lasu
i pobiegł do zamku
na bal...
Rozkochała w sobie księcia
i wcale tego nie żałuje...
Gajowa wyzdrowiała,
a mąż znów twardy
jak stal!


Oskar Wizard

Czytaj wiersz
  68 odsłon
68 odsłon

Jeszcze nie pora

Jeszcze nie pora na sen zimowy
jeszcze nie widać śnieżnej bieli
jeszcze nie skończyliśmy wiosennej rozmowy
jeszcze nadzieje nam nie poginęły

ten chłód nie ostudzi serca gorąca
ten deszcz nie zabierze naszego uśmiechu
jesteś jak latem zachwycająca
skłaniasz moje myśli do grzechu


Oskar Wizard

Czytaj wiersz
  57 odsłon
57 odsłon

Miód słów

Wiersze tylko wtedy
nutę będą miały pogodną,
gdy czyjeś wargi
szeptem ich dotkną.
One miodem słów
serca dotykają.
Te najpiękniejsze
na zawsze
już pozostają.


Oskar Wizard

Czytaj wiersz
  40 odsłon
40 odsłon