W dół

Odwracasz się otwierając oczy
ciemność jasność siłą tłoczy
wzdłuż alei zwanej życiem
gdzie każdy dzień kacem, przepiciem.

Bród każdej myśli spływa potokiem
Filozof zamiera, gdyż dzień kończy mrokiem
W prawdzie, nikt nie widzi majątku
Sam przeciwko sobie czy nie tracisz wątku?

Czytaj wiersz
  4502 odsłon
  0 komentarze
4502 odsłon
0 komentarze

Kto przeczyta

Popatrz, czy ktokolwiek ujrzy miłość?
wierni na zawsze, umierają w odmętach
Uśmiechem wykrzywiona twarz ucieka w kąt
nie mogąc uwierzyć iż będzie lepiej...
i tylko coś nie pozwala usnąć
krzyczy walcz! Możesz iść umierać
nie przepraszaj za niewinności istnienia
Popatrz, nie ujrzysz nic więcej.

Czytaj wiersz
  1081 odsłon
  0 komentarze
1081 odsłon
0 komentarze