Więcej niż sympatia (z tomu Bądź policzony)

ludzie mylą robienie czegoś razem z darami miłości
razem myślą, czują, rozumieją, umierają
razem rozumieć to obcość
razem czuć to nadal obcość
np. gdy wspólnie oglądamy corridę
gdy razem walimy gruchę
uśmiech też może być zaraźliwym tikiem
jak wspólne suszenie się bielizny na słońcu,
przepraszam, żab lub morsów
 
telefon dzwoni i miły głos zachęca cię do sprzedaży nerki
i nawet lubisz tę zdzirę
dobrze się z nią bawisz
ostrożnie, dar miłości - to złoto świata
nie wszystko złoto co się świeci
wszyscy razem mówią nad diamentami - Och!
diamenty zamieniają ten padół w grę świateł
nie są ciepłem matczynym
 
poświęcenie - złożenie na ołtarzu miłości
słodkich chwil rozkoszy
ale dzielenie się rozkoszą też
przejęcie się drugim jak własną kończyną spokoju i łaski
- oto diament, złoto świata, bajka
 
możesz popełnić samobójstwo lub żyć
kamieniu drzewo człowieku
wmontowana litość
skuteczna - nieskuteczna
Czytaj wiersz
  327 odsłon
 0 komentarze
327 odsłon
0 komentarze

Bądź policzony (z tomu Bądź policzony)

chciałbym, mam nadzieję, było by miło
ruszyć odmierzając czasoprzestrzeń
nie dzień, nie noc, nie teraz, nie nigdy
tylko wsiąść w śnieżną kulę czegoś
odprowadzania żony, wyprowadzania psa
gdy robotnice umysłowe wychodzą z wnętrz
podjechać z wnętrza głowy i zabrać jedną w deszcz
w spływ kajakami rynsztoków
w kaniony małego palca
 
zarzuciłem kiedyś dobrze wędkę
puzzle osiągają punkt krytyczny i układają się same
przed zjazdem mrowienie w żołądku
to wskazówki, ciężarki, liczniki
wszystko jest to samo
ale zaczyna się liczyć twój cień
i tak ten miernik ty-świat
wspólnie zdążacie do bezcelu po rozkosznych liniach
miej zaufanie do kuli
jednej z wielu mknących w przepaść
do Królestw Niebieskich i Wież Babel
 
polowania na drobne wzory
wosk spływa
ryby w akwarium szukają przejścia do labiryntu
syreny utwierdzają zaświat w świecie
wycinki z gazety o tobie
trzęsienia ziemi
spalin wąchanie
połowiczne zajęcia
pośpiechy i pady
przyczajenia i zrywy
przepis na ciasto
zmagania z kością i wyrób wierszy
zachwycających breloczków do pokazania światu
to szlaczek przedszkolaka
może hula hop z ruchem zwrotnym
może kula bilardowa
może kula biegnąca po kuli, łożysko światów
 
zaczynasz z kulą się wspinać
zostałeś złapany u jej podnóża
podniesiony z drogi
wspinasz się z ogromem twojego ka i ka kuli
a potem szczyt, a potem spadek
i kula oddaje cię ziemi
ale coś tam zawsze zostało
twój obieg się zamknął, on biegnie dalej
niezliczone śmieci zbiera
kiedy się wspinasz i kiedy spadasz
korzystasz z jego rozpędów
dążysz we wszystkich kierunkach
nocami śnisz sny młodości z centrum
 
wciąż puszczamy nowe kule
miej zaufanie do kuli, nie ufaj kuli
nie daj się policzyć, odnajdź takt
uspokój Aloszę i Iwana
odnajdź minimalizm zwierzęcy
Czytaj wiersz
  413 odsłon
 0 komentarze
413 odsłon
0 komentarze

Obcy (z tomu Bądź policzony)

Wierzę, w jakiś sposób tylko wierzę, że pająk albo kruk czy niedźwiedź
robią co muszą, są zawsze prowadzeni przez naturę i nie błądzą.
Co robi morderca wśród ludzi, kim on jest?- pająkiem, niedźwiedziem - o nie -
to obcy - okradli malarza młodzi mężczyźni, bo widzieli że ma sprzęt w domu
i zabili - kim byli? - gadające głowy, zwykłe bestie, mały horyzont, bydlęta (zwierzęta spodlone przez cywilizację)
- może po prostu wszystko jest takie małe - ale jako ludzie zwierzęcy (nie zepsuci) oczekujemy uspołecznienia (najlepsze uspołecznienie daje rodzina, ale nie zawsze, nie każda pozytywnie uwrażliwia i uczy nawiązywania więzi).
Bijący żonę, kieszonkowiec, gwałciciel i złodziej-morderca nie jest dzikim zwierzęciem, jest już na tym etapie, że zawsze będzie bestią ludzką, która w mniejszym lub większym stopniu myśli tylko o sobie - kim byli Lisowczycy, mieli dyscyplinę - a piraci, tych i tych społeczeństwo nie wchłonęło, ale sami tworzyli hordę(prymitywne społeczeństwo) i mieli wodzów - zawsze jest stopniowanie bycia bestią ludzką - to samo dotyczy emigrantów ekonomicznych, hordy o głupich światopoglądach, które pewnych ludzi uważają za zwierzęta, które mówią i myślą, ale są niewiernymi zgorszycielami, a więc - co ciekawe, można ich traktować jak obiekty do zaspokajania podłych instynktów, a raczej zaspokajania podle instynktów, a to różnica, która mówi, że mamy do czynienia z bestią ludzką (światopoglądy rodzin rodem z "Teksańskiej masakry..").
Tajemnicą jest to że pomimo przejść stopniowych zawsze instynktownie wiemy, że ten jest zły a ten dobry, to fenomen. Oceniamy całość postawy czy moment moralny, albo to i to, ale wiemy.
Zasadniczo ludzie nie są dobrzy ani źli z natury. Są tacy i tacy. Stają się dobrzy lub źli. Jest suma dobra i zła. Nie gubimy się w tym w swojej kulturze i naturze - osadzeniu. Nie dzielmy i nie łączmy na siłę społeczeństw, bo mamy wtedy efekt gruszek na wierzbie, ten cały terrorystyczny chaos ludzi obcych ludziom.
Więc zwykły człowiek (zwykła bestia ludzka, bydlę), taki okradający dla magnetofonu, aparatu cyfrowego czy telewizora to obcy, który jest członkiem społeczeństwa kanibali, których wcielenie najwyższe - Hannibal Lecter - nie był już członkiem czegokolwiek, ale miał horyzont i rozumiał sztukę, dlatego był nie bydlęciem, ale super bestią i dlatego jest może wartościowszy, he, he, od zwykłych obcych - absurd (ale czy to nie jest nasz ideał, rozwojowy szczyt). Czerpał dla siebie z pasożytowania na innych, był obcy, taki sam jak złodzieje-mordercy dla magnetofonów. A Lesław Maleszka czy nie był jak Hannibal, ten sam szczyt rozwojowy (może dlatego filmy o Obcym są takie popularne, że chodzi o tajemnicę iż Lecter jest Obcym).
Litość, współczucie, wrażliwość - jest u zwierząt, jest w naturze, człowiek ma też rozkosz czynienia krzywdy w zanadrzu, lubi dręczyć, lub wcale nie odczuje nic - to się nazywa psychopatia. Lubię dręczyć lub nie czuję nic - ja jestem ważny - to obcy - to diabeł, to bestia, bestia jest subtelna, 666, jej możliwości są duże. Większe niż kota bawiącego się myszą, o wiele większe i bardziej wewnątrzgatunkowe, jakby schodził w świat roztoczy, coraz niżej, coraz niżej, jakby roztocze w nim się przebudziło, by zatańczyć piękny taniec modliszki.
 
droga osobna ale po bezdrożach
można osobno po drodze
można razem po bezdrożach
i razem po drodze
Obcy to osobno po bezdrożach.
 
Nie wiadomo czy labirynt uwięził czy zrodził Minotaura.
Świadomość odbija, a wola odbita, świadoma siebie,
to już coś innego. A więc rozjeżdża się impuls,
tworzy impuls i nie wiadomo
ile w bestii z woli, a ile z luster.
 
W sumie co ten kamień, człowiek drzewo serce las
mają ze mną wspólnego "czym byłem dla nich tej nocy,
kiedy mnie nie było" (Leśmian)
duchy siedzące nam na ramionach
wcielające się po torach opętania
jednym uczuciem i staraniem karty
albo przynoszą nam dary miłości
albo obojętnie wchodzą w kontakt
by wyssać naiwną krew
i przychodzą zabić ideał sięgający bruku
- dziecięcych potrzeb -
a udawali miłych
a ślicznie opowiadali jak lekarz czy ksiądz
przed zainkasowaniem kasy
 
a greckie posągi, wzory ludzi
wychowani przez dzikie zwierzęta
choć rozmach do nich należy
choć zagubieni w pięknym i groźnym szaleństwie
- to sprzeczni i ludzcy, naiwność, podstęp i patos
zmagania i opieka nad swym bogiem (zasadą życiową)
odrzucenie i cierpienie, ciężka praca i..
etap w Hadesie lub na Olimpie
- a my to cienie wszystkiego
skradające się Fausty, homunkulusy zamknięte w swej kuli
oszuści o szerokich wstrzykniętych horyzontach, ofiary i kaci
bohaterowie naszych czasów
Wielki Krytyk Znany Lekarz Dobry Pasterz
Wielki Malarz Dobry Polityk - Człowiek Taki Sam Jak My (666)
Znani i nieznani dawcy Made in Człowiek
- ale oszustwo działa w obie strony
wirus Pan/Pani Makbet zostanie zlikwidowany
przez mateczkę-bozię-naturę, przez las, przez..
wieś spokojną i wesołą, przez tych którzy podają sobie narzędzia
i informacje, przy budowie domów dla naszych rodzin (nie haremów i hord)
(zgodność i niezgodność sfer świadomej i nieświadomej
pozwala duchowi dobra i zła, który jest w każdym
z czasem dopinać swego)
 
niedźwiedź, lew i inni po prostu cię zjedzą, szczerze
(ale czasem budzi się w nich duch dobra "Tyś jest tym")
ale to samo zrobią te manekiny ludzi, bo tak naprawdę
siedzi w nich bestia ludzka, kanibal-smakosz
Ten który przeżył śmiejącą się śmierć
Mogą stworzyć Rzeszę, Unię, Babilon, korporacje ale nie
"wieś spokojną i wesołą", nie Miasto Szczęścia,
bo Obcy to osobno po bezdrożach
(choć tworzą mafię, choć tworzą współczesny syf)
 
Nie ma takiej nocy kiedy obcego nie było
 
Ale ten manekin i ten Obcy i ten pająk
i te podłe dziecko mogą być jeszcze twoim przyjacielem
"Tyś jest tym"
Niestety na chwilę, bo dobro trzeba praktykować przez dłuższy czas,
a potem Ripley wysyła synka w otchłań próżni
i pająka i Lecterka i siebie i wszystkich co są be, be.
 
 
Czytaj wiersz
  390 odsłon
 0 komentarze
390 odsłon
0 komentarze

Mapy ducha

Matryca to tło
regres do przeszłości to wtopienie w matrycę
bezrefleksyjne poddanie nie za podszeptem Demona intuicji
prawa które są zamierzchłe
wygoda spychająca w świat zastany
A do żywej matrycy w ruchu, która zostawia przeszłość za sobą
dociera się po mistrzowskich treningach
ćwiczeniach tysiącu powtórzonych ze świadomością słów

Indie to rafa koralowa w kosmosie
w której żyją ludzie i bogowie zwierzęta
medytujące psy, regres do poziomów wyższych
święta ziemia pokonanych Demów Odpoczynek zakotwiczony
w równowadze ręki, która nie zabija będąc śmiertelną
codzienne wschody słońca, które wnika w każde serce
modlitwa i praca

Wszyscy rozpostarci na mandalach
Wpisani w odwieczne historie

Ty Aneto mogłabyś być źrenicą mojego oka
widzieć światło rozszczepione na kolory i jasne
wzmacniać obraz z zewnątrz i z wewnątrz
żywa reagująca tańcząca w płomieniach
i ciszy na wietrze
wychwytująca szczegóły
waga informacja

Mapy i duszy ziarno
duch życia czuwający
ziarna śpiące w ziemi powietrzu ogniu i wodzie
i w pustce i w nicości
On nie lubi znikać oko
wyszedł poza ciało, jakoś wie gdzie skrobie pająk
mija samochody na przejeździe tworząc mapę kosmosu
mapy i plany miast
rozgrywa ze światem partię szachów
widzi jak wita się z nią i siada na krześle

Ona świadomość ciała z gliny dusza
zasypia na lekcjach i po pracy
przynoszę jej listy mapy wiersze
spuszczam na linie
otwiera oczy
wiatr to oddech Boga
światło to pot Boga
niebo to oko Boga
Czytaj wiersz
  931 odsłon
 0 komentarze
931 odsłon
0 komentarze

Rozmowa z Bogiem

Gdybym był Bogiem stworzyłbym wszystkim
jeden wielki wiersz o wszystkim
czyli stworzyłbym świat
Ale wtedy zaraz chciałbym być tym światem
a będąc nim nie mógłbym go oglądać
byłbym mu poddanym
W jednym momencie powstał ze mnie
Chcę jeszcze poprawek I wtedy wcielam się
Wita mnie Duch świata
Poddaję mojego ducha i moje ciało Duchowi świata
Duchowi mojego dzieła

Czy świat jest sobie poddanym? Czy świat jest sobie panem?
Duch świata jest ponad światem Na pewno jest jego odbiciem
Duch świata nie stworzył świata Świat się sam nie stworzył
Ja się nie stworzyłem, a mam ducha który jest w całości mną
I jest mój wiersz
Wszystko Magiczne słowo Pełnia
Poszerzyć siebie wnikając do rzek, żył, jezior, krtani jeleni i..
ten wielki nie ograniczający komórki organizm bo stała się nim całym

Stworzył świat Jak? Na raty, czy zaraz, a może po przerwie,
a może w przerwie, a może w trakcie
Stworzył z siebie i schował się w nim
I sam zechciał w nim umrzeć i zapomnieć siebie Grzech Boga
Rozpacz Boga Przebudzenie Boga Ograniczenie Boga

– Ograniczyłem się by wejść w twór i zapomnieć swej różnej natury
O swej wielkiej samotności
O swej wielkiej jedyności, samowystarczalności
Czy wiersz jest całym światem?
– Wiersz jest muzyką świata
Jest jakoś tam mną również
Moim raczej przeżyciem pełni, przeżyciem zetknięcia się z..

Przecież On musi ujawniać się we wszystkim
Ja jestem wszystkim Wierzę że wszystko wchłonę
A On tym bardziej Tym więcej Wielki schizofrenik
Rozprzestrzenia się.
Czytaj wiersz
  876 odsłon
 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Eva
Mój miły jesteś Bogiem, to Ty stwarzasz swój świat tak jak ja i wszyscy inni. Jest taki wokół Ciebie jak Ty. Z wewnątrz siebie emi... przeczytaj więcej
niedziela, 29 czerwiec 2014 19:53
Belamonte
Evo, jako Bóg tego wiersza cieszę się z tego komentarza. Pozdrawiam ... przeczytaj więcej
poniedziałek, 30 czerwiec 2014 13:51
876 odsłon
2 komentarze