Opis

Noc ma chabrowe oczy.
Dziurawi mnie jak sitko,
przez które odsącza się makaron.
 
Mówią, że jestem
przezroczysta
w sukience w
wielkie ,niebieskie grochy.

Księżyc oparty o skórę
zasłania przejrzystość
gdy cicho opada
moja sukienka.

Mieszają się twoje
palce ze światłem
gwiazd w splątanych
poezją włosach.

Burzy się mój spokój
jak wzburzone sztormem
morze zostawiając ślad
nieładu w poukładanej głowie.

Czerwień wina pomieszana
z karminem szminki zostawia
ślad na twojej twarzy
-wspomnienie minionej nocy.

Czytaj wiersz
  1468 odsłon
  0 komentarze
1468 odsłon
0 komentarze

Piękniejsi

Piękniejsi
Przewrócony czas do góry nogami.
Kalendarzowy zegar zepsuty,
wiatr wwiał do głowy
szaleństwo nienazwane

oddechem wiosny,
młodością podpartą skrzydłami
wzlatującą ponadczasowo
przywracającą do życia.

Jej twarz roześmiana
jaśnieje jak nowe dziecię
najpierw grymasem nieśmiało,
a potem kontrofensywą

wysoko wznosi się słońcem
rozchichotanym psotnym,
ponad rozwiane włosy
miłości powracającej.

Czytaj wiersz
  1497 odsłon
  0 komentarze
1497 odsłon
0 komentarze

Powrót

Powrót

Dłoń oparta o poręcz
-na dole przepaść.
Boisz się , jesteś sam
i wyobrażasz sobie spadanie.

Już raz spadłeś uderzając
łamiącym się karkiem,
ciało zostawiając na dnie
zimnego, nieprzyjaznego jeziora.

Tylko w głowie pozostały
ciche, niesłyszalne słowa
krążące jak mrówki robotnice
-dlaczego ja?

Powracasz bumerangiem
do wspomnień,
boisz się spadania
kurczowo trzymając się łóżka.

Czytaj wiersz
  1541 odsłon
  0 komentarze
1541 odsłon
0 komentarze

Tragedia

Sobotni ranek, 10 kwietnia?
samolot wzleciał wysoko
z elitą społeczeństwa.
Szykowała się tragedia,
której nikt nie przewidział

- no bo jak i skąd ?
Wylatywali z Okęcia?
prosto w objęcia Boga

- czy ktoś popełnił błąd?
Utopią są czyjeś winy,
które nie są do stwierdzenia

- nie można osądzać duchów,
co nagle, nieoczekiwanie,
mówią: ?Do widzenia!?.
Polecieli na skrzydłach?
prosto , strzeliście do nieba.
Zostawili: zmartwienia,
bliskich i wszystko na ziemi
co pozałatwiać było trzeba

- lecz już nie zdążyli.
Pozostał: niedosyt, żal,
pustka, gorycz i rozpacz,
w pamięci żywych- przeszłość,
na kartach której, wpisano- ?Byli?.
Pożółkną teraźniejsze zdjęcia,
słowa zatrą się w pamięci
i tylko pozostanie modlitwa
opłakująca wszystkie odejścia!

Czytaj wiersz
  1546 odsłon
  0 komentarze
1546 odsłon
0 komentarze

Tęsknota za słońcem

Tęsknota za słońcem
Z utęsknieniem czekam gdy wreszcie spłynie zima,
nurt rzeki porwie ją razem z jej chłodem.
Wzejdzie nowe, jaśniejsze, bardziej gorące słońce
- muszę jeszcze ciut , odrobinę wytrzymać!
Dzisiaj pojadę do pracy, ostatni raz w futrze,
odprowadzana nieprzyjaznymi podmuchami.
Po drodze wyrzucę resztki beznadziejnej tęsknoty
zastygłej w lodzie? uszczęśliwiona wrócę pojutrze!
Na przekór zamieci, ciemnościom otaczającym dzień,
ja czekam blasku i chwały słońca,
nowy otworzy się rozdział- rozbudzając wyobraźnię,
w nim przeznaczenie na wiosennej drodze spotkam.
Wiosna jest jeszcze płodem, jeszcze jej nie widać,
lecz czuję ją w sobie - żywo krew tętni w całym ciele!
Powoli urodzi się roześmiana dając nam wytchnienie:
w zapachach i rozedrganym z chichotu wietrze.
Zaszeleszczą, zaśpiewają zielone liście
strzelając dumnie ku niebu jak armatnie kule,
moje czarne oczy rozszerzone szeroko?
spoglądać będą z podziwem i czule.
Zima stanie się wkrótce efemerydą,
zabierze z sobą tę niemoc zastygłą,
skostniałą na mrozie. Jeszcze moment
wahania ? jaskrawe światło rozbłyśnie za szybą.
Najtrwalsze kry stopią promienie,
kurz wymiecie hasający, niesforny wiatr,
urodzi się nowe, różowe dziecię?
jego imieniem - wiosna- nazwie cały świat!

Czytaj wiersz
  1622 odsłon
  1 komentarze
1622 odsłon
1 komentarze