Piszę wiersze. Moim marzeniem jest wydać swój własny tomik.

Idea Krakowska

Idea Krakowska
 
najedź na mego obwarzanka
coś z twego nie pozna to ma
kij w mrowisko i niech leci ćma
 
nie właściwa stała się ma wyrocznia
każdy kto wejrzy się w płomienia
niech nie ma co karze się wymazać
 
pejzaż miast zechciał swym budyniem
to któremu zmienię jemu czy mojemu
całkiem nalej mi tu z rodzynkiem do pełna
 
warzyłem trochę, co byłem z Włochem
kaszubskich Mazur mi się zachciało
po wojnie, wielu widziało, ale nie tęga
 
i dramaturgii tu nie widać, won ta groza
ścigać nie ściągać za padło się lizać obraża
co komu trzęsło i prysło z bohatera Wera
 
Pakuję swą książkę o wstążkę doskwiera
ładuj bracie ile wniosę za prosiem u wrocę
i tak się zabrzmiało me swoje ciało co czuwa
 
Krakow Krakowian moim się wniose za podam
Pogan znam i całuję wszestkim co ujem
czy wystarczy to trochę rozpakowała do pełna
 
Dawid „Dejf” Motyka
Czytaj wiersz
  4 odsłon
  0 komentarze
4 odsłon
0 komentarze

okrąglejsza róży

zanim wrócę dla zabezpieczenia mienia mojej duszy
połączeń twych moc naznaczony w zloty i cytrusy
nigdy prze nigdy nie otwieraj w koszy
od przebarwień i obejrzenia się figi całuny kwiatu o lotosy
i w twym sercu tkwi za kamień Hiacynty kwiatki
przemierzając góry i doły w różowy pieprz akacjowy
i od południa do północy przy łóżeczku otuleni
cieplejsi od skroni aby ciągle przeniósł cydru ziemi kokosy
jak pszczółki odpromienił wody życia się zarumienił
i od pszczoły w tęczy dla ozdoby groty się zamienił
wszech Dobra
ważniejsze jak całej mowy blask oświecił
gdy kołysał zasłony
ujrzyj niczym stu karatowy diament Arc Tikką
pałac komnat jakim właściwym był ciał
 
Dawid „Dejf” Motyka
Czytaj wiersz
  7 odsłon
  0 komentarze
7 odsłon
0 komentarze

Najcudowniejszy Świat

Taki jak Najwykwintniejszy
Twój w pełni Roześmiany
Taki najcudowniej przelotny
nie ma zwlekać
ani narzekać
jest taki ładny i miły taki jak ja
zgrabne przecie przebiśnieg
 
taki sobie idź już
niczym morze wbić
tu Kukułka kuka
 
właściwie siebie szukać
za w Konwalie aksamitem
przejedzie Magnolii posłuchać
 
Dawid „Dejf” Motyka
Czytaj wiersz
  8 odsłon
  0 komentarze
8 odsłon
0 komentarze

garbuszka kaszubska

polne liście soczyście zbierane
atrapy w Mojżesza czekany
otyłych Belgijków rodzynków
zwijanych narzucanych
 
ich kijek dziś wątły wyrosło
kamieniem za taniec
bez pamięć o mokry panie
syp za wiosło rzemyk
 
Dawid „Dejf” Motyka
Czytaj wiersz
  9 odsłon
  0 komentarze
9 odsłon
0 komentarze

kaczuszeczka

kiedy cisza otuliła do twego ł , uszka
Serduszko poczęstuj mnie gdzie bób spływa
dla jabłuszka kiedy miłość unosi się z dzbanuszka
wypatruj
więc moc obdarunków zawita się po osiągnięcia
embriony poczęstunków, Glorii podwóreczka hihać
nasmakuj dla dziewiczego lulaneczka śpiewaneczka
z bujanego kołderką
ratując w całokształt oskomy różanych tulipanów
dla wszystkiego trzpiotowatość gdzie opieka goła
i tego nie ma, lepiej do klanów
i nie unosi się więcej za kaskady talizmanów o Victorii
 
od ukochanych oceanów w green akwenów pachnisz
nim porosisz ciepłem u panów u wiruje się i Szczęścia
 
Dawid „Dejf” Motyka
Czytaj wiersz
  9 odsłon
  0 komentarze
9 odsłon
0 komentarze