Piszę wiersze. Moim marzeniem jest wydać swój własny tomik.

zaświecony świat

temu deszczem mnie zaniesiesz

niosąc bulwarowy gaj, spadających bibek

dokąd tworzyć śpiące w cieście belwederu

wokół warzysz zostawiając wątłych kiść

zatrzymanych mrozem czuł prism

czemu stawiasz blask ich w oczy

lewym młotem spajasz otępiałą długopisem

w prawym oku, żegnasz z kapelusza chat

czekających w tramwajowy walc | od baletnicy afiszem

o podobnym korytarzem ulewanych konew

chowasz cały rytm i świt - bez łez z kropelek

dotykasz, całym w nas

 

w kim chcesz iść na wietrze - w Zielnicy podkowy,

pomyślny chody,

parasoli z głowy? niech porwie, niech wypowie,

 

i proszę - niech płynie w ciągły głębinowy Czesław; kaw

nostalgicznie przesiąkanych, do cna morza - wstaw

 

Dawid "Dejf" Motyka

Czytaj wiersz
  25 odsłon
  0 komentarze
25 odsłon
0 komentarze

Panaceum

 
I duch mnie rozerwał
na wszerz i wskroś
jak najwykwintniejsze tańce
nim dojrzałem wieczne sądy
trzymając różańcem
dobitny głos, Mój

Dawid "Dejf" Motyka
Czytaj wiersz
  33 odsłon
  0 komentarze
33 odsłon
0 komentarze

płomienne w barw cukrowym

Są, są Nasze wynoszone z uchwalenia i wywyższenia

wszystkich oczekiwań, pozostawionych kłód, dla mnie,

czy dziś ich nie ma?

Są wszystkie: z pięknych ust - u prozy życia porozdawane

własnego, dostrzeżonego, u braci ssaków, z bycia - zgrane

Są wszystkie najpiękniejsze, od mojego Ukochania

Dziecięcego spostrzeżenia

i spełnienia, gdyż Mama

 

I wszystkie twe moje pragnienia,

tego już nie ma - a ja, czekam nadal

 

Dawid "Dejf" Motyka

Czytaj wiersz
  25 odsłon
  0 komentarze
25 odsłon
0 komentarze

czas na zmianę, za zmiany

Na skały wyryła wały

łatwo przyszło poszło wyżej-

kielich przymierza otworem dla Zbawiciela

roztacza się cała ziemia w smokach cienia

wulkan wygasa bo ciasna za bękarta

świeci co oczy w mak szelestu zmroku

tęgo zatwarza do cmentarnego tłoku

brech pękł wdzięk i jeden słuch

wywinął orła za ćwok

łakł braw za sto głów

rychło w warcie zawroty otwórz miód-

wołgi i nóż- amen| nasza wina | ty, który barankiem się stajesz - dodajesz nam otuchy w pełnej woli Świec |

lichtarze są w mojej własnej karze - lecz warto zanieść |

korytarze zamaluje wymelduje z wielu głów

własna wola zostanie odepchnięta za moja

niech ten raz stanie się dwóch | jaki to wlazł

 

Dawid "Dejf" Motyka

Czytaj wiersz
  38 odsłon
  0 komentarze
38 odsłon
0 komentarze

za ten taniec ostatni

niech ten taniec był ostatnim

jakim to się wyznał w drzewa

niech twa litość skłamie własnym

którym miła była z wlewa

 

a ta radość spływa w deszczu

który moknie na mych sadach

i roszadach wołam w kwietniu

mętni władania wstrętu

 

nigdy nie na ramię, włożę więcej

więcej twego upodlenia,

a za sprawy morskiej trawy,

w zapomnianym upomnieniu,

 

Dawid "Dejf" Motyka

Czytaj wiersz
  27 odsłon
  0 komentarze
27 odsłon
0 komentarze