Piszę wiersze. Moim marzeniem jest wydać swój własny tomik.

Mazurskiemu wołaniem

i po mojemu, niechaj będzie temu,

a właściwemu co zno się zachowaj mi 

przyćmij Wać panie znamię

które nosisz na Sercu mnie

w ciernistej zbroi o siedzi tu

kusza na kamień i pierścień w pamięci

stokroć za wianek ostoi

i płyń do wierutnych kokoszek co święci

cukierek nie z noszek, a kaloszek i śpioch

a ja mu tu wiecznie ubywaj

podkochaj dotkliwie czosenkiem uliwaj

i częstuj mnie choć roz nie o słojem ci o włos tu przybywaj

przystojnym ci grosz się boję za nici, a mosz;

ej patrzaj na zaraz co moim jest i budzie inni

a własnym noś po Grudkach i chliposz se, a: potem dolywasz czos

mosz ci na kamień ciupce, - co łajduli baj tu oblywasz

i jest już nasz i staj, i ciuwaj, and jedź; guodbay

 

Dawid "Dejf" Motyka

Czytaj wiersz
  52 odsłon
  0 komentarze
52 odsłon
0 komentarze

Kocham Cię

Kocham Cię coś Polska i Moja Polonia

Kocham na Zawsze boś Moja Tyś Moja wyśniona

I Kocham Cię wiecznie i wiecznie nie spóźniam

Ty jak Ja Tak za bardzo do późna

 

Kocham i Ciebie, i ciebie mi mało

Kocham i do południa, co mi zostało

wyczekam natrudzić i wiecznie unosić cię

 

tak bardzo prosiam, przeprosić chcę

 

i nie chciej się rozpakować,

i nie chciej nauczać,

tak teraz zawstydzać podrzucać

 

i płacze się ten co w nos nas ugrywać

ukrywam, nie tego chcę ogrywać

 

I kocham się w Tobie dokładniej

przykładam Kochać na nowo, wystawnie

 

Dawid "Dejf" Motyka

Czytaj wiersz
  24 odsłon
  0 komentarze
24 odsłon
0 komentarze

J. Bawarska czaszeczka z laskowego orzeszeczka szczeka

fundamentalnie instrument oddechem obumiera łatwopalnym
grabieżcom strudzonym innowiercą w cholewach w za ściany
nieubłagalna histeria pożera wsadzanych w płot błahostek
używana jedynego dzbana oligarcha a Urbana używa ściera
i stek nabiera
 
bawołem płynie dom ściek wysublimowanym ominie kim zbiegł
i rombie w zaciszu Hitlera, nie ściera, nie płakał, i nie narzeka
a spotka własnego żołnierza co przemierza z wywrotka
i lecz się arbuzie ściemniany, co leczył twe wszystkie ramiona
i rany
 
lecz się w błazna karabiniera, i renifera co grząsko omdlewa
wystawiaj i idź cholera udawaj i śpij nim nalewaj
i wiotko obmywaj, kapie za własne co jasne, i widzę kij i lij...
a ciasnego nie wybieraj boś w mrowiska mułu im trzeba
w muliste okrągleli a, licho chcieli, to temu "omdlewaj"
 
Dawid "Dejf" Motyka
Czytaj wiersz
  13 odsłon
  0 komentarze
13 odsłon
0 komentarze

zgniła pustynia

Cmentarna mogiła tu mocno uwiła
wiankiem zgorszenia za nadmiar kamienia
uliczna pochówka koło fortuna
boli ah boli wiosło komina
i pcha i pcha, i wlecze się zmora
i gna do puchy Pandora

Dawid "Dejf" Motyka
Czytaj wiersz
  11 odsłon
  0 komentarze
11 odsłon
0 komentarze

szczęście za szczęścia

gdy tak wiruje świat
piaski omijają a tak
wspomnienia pozostają
wydostają z upragnienia
przenika to w każdy dach
i liście znów spadają a tuszują
poezji dodają konfirmacje
co i jak
nabrzmiewa
w otulonym śpiewa
 
Niebywałe enigmacie
doskonałe **
 
Dawid "Dejf" Motyka
Czytaj wiersz
  9 odsłon
  0 komentarze
9 odsłon
0 komentarze