Nic nadzwyczaj

Wczoraj zgubiła  pierścionek 

Sama nie wie gdzie

Szukała w szufladach pamięci 

Przepadł 

 

Wczoraj słońce całowało policzki

Aż do czerwonego koloru 

Wyssało do pierwszego bólu 

Oparzenia

 

Wczoraj rozmawiała z kleksem 

Chciała  dwa piegi przykleić 

Na niewidzialnej twarzy pajaca

Błąd nieoceniony

 

Wczoraj wpadła do szarej rzeki

I tak została do jutra

Zastyga w betonie czasu

Ponad miesiąc 

 

 

 

 

 

 

JMichna 

 

 

 

 

Czytaj wiersz
  354 odsłon
 0 komentarze
354 odsłon
0 komentarze