We mgle

Myślisz, że mą duszą władasz
Bo znasz każdy czuły punkt
Rozsypane puzzle składasz
I rozdrabniasz je na pół
Później wkładasz do pudełka
Rzucasz w najciemniejszy kąt
Czasem zetrzesz kurz i zerkniesz
Czy w nim wszystkie części są
Nie wiem kiedy i dlaczego
Stałam się nie "nią" lecz "tym
Uprzedmiotowiłeś nawet
Moją niewypowiedzianą myśl
Każdą iskrę gasi wilgoć
Nowo powstających łez
Zamiast chłonąć wciąż odbijam
Niewidzialna w tłumie trwam
Niby wszystko jest przejrzyste
A pod mą powieką mgła.

Czytaj wiersz
  1087 odsłon
 0 komentarze
1087 odsłon
0 komentarze

Szara tęcza

Spadłeś poniżej dna
Już dalej nie da się zejść
Twarz cała w gorzkich łzach
Bez celu błąkasz się
Skażone smutkiem oczy
Znieruchomiały sens
Odwracasz się a tam
Już tylko jeden cie
W gęstwinie zapomnienia
Czuć cierpki posmak słów
Roztworem z lepkich złudzeń
Zalewasz mapę snów
Nasączasz umysł farbą
A duszę wiązką światła
Lecz to jednorazowa jasność
Jednorazowa barwa.

Czytaj wiersz
  1189 odsłon
 0 komentarze
1189 odsłon
0 komentarze

Lot niekontrolowany

Jeden krok w przód
Pięć kroków w tył
Tam gdzie był grunt
Jest tylko pył
Przepaści sidła
Chwytają mni
Ruchome piaski
Na samym dnie
Lot głową w dół
Rozmyty świat
Wstrzymany czas
Mój krzyk i strach
Paniczny puls
Serca modlitwa
Głośny trzask, huk
Już jestem w sidłach.

Czytaj wiersz
  1266 odsłon
 0 komentarze
1266 odsłon
0 komentarze

Uciekinierka

Osaczona przez tłum wyschniętych emocji
Stara się skryć pod powierzchnią dna
Dalej już zejść nie może
Gdyż tam urywa się szlak
Zgorzkniałych kłamstw i przeterminowanych prawd
Zawiłych historii, w których uczuć już brak
Tam czujność pogrzebała zmrożone sumienie
Zasiała czułości ziarno, które szybko zmarniało
Zalane przez kwaśne deszcze zapewnień
W odległych zakamarkach siebie
Czuję znów ten sam piekący ból
Słońce gaśnie a wraz z cieniem wraca lęk
By rozwijać na nowo dawno poskręcanych
Przykrych złudzeń zwój
Mimo iż zna mapę popękanej duszy
Mimo iż cierpliwie sam posklejał ją
Teraz wszystko milknie
A w bezdennej głuszy
Słychać tylko echo
Widać wiązkę naszych poplątanych słów.

Czytaj wiersz
  1145 odsłon
 0 komentarze
1145 odsłon
0 komentarze

Deja Vu

Kolejny raz los spycha mnie
Do tego samego punktu
Od którego stroniłam
I uciekałam zaciekle
Znów rzuca bezczelnie rękawice
I na kolanach
Karze pokornie do siebie iść
By sponiewierać i zbesztać niemiłosiernie
I by przed nosem zatrzasnąć mi drzwi
Najwyższa pora zdjąć z ocz
Zakurzone kotary
Odsłonić parszywy lecz realny świat
Spojrzeć przed siebie
Znów nie dać wiary
Że wszystko omotał
Bladych uczuć szkwał
Twarze dokoła
Okute kamienną maską
Pod którą moralność
Zatarła swój szlak
A sprawiedliwość
I jakakolwiek wartość
W sidłach przeszłości
Dławi w sobie płacz.

Czytaj wiersz
  1372 odsłon
 0 komentarze
1372 odsłon
0 komentarze