Modlitwa

Powstrzymaj czas przed upływem
Zostań, chcę Cię czuć !
Odchodząc zabierasz mój oddech,
Tonę w Styksie samotności.

Boże
Pozwól mi zasnąć
W ramionach ducha
Choć raz wyrównać oddech !
A gdy się obudzę
Spraw, aby uderzenie zimna
Nie pokryło szronem resztek wspomnień.

Czytaj wiersz
  1216 odsłon
 0 komentarze
1216 odsłon
0 komentarze

Czekając na jutro

Życie nie zawsze pokazuje się z tej słodszej strony.
Gorzki smak w ustach codzienności gości znacznie częściej.
Być może dzisiejsze "dziś" nie sprostało oczekiwaniom.
Być może zostało uznane za dzień stracony.
Być może ktoś zapamięta ten dzień ciepło do końca życia.
Być może to był najgorszy dzień w życiu wielu ludzi.
Być może.. a jak było ?
Przeszłości nie da się zmienić, więc trzeba skupić się na chwili, która trwa i nie pozwolić jej odejść.
Wycisnąć z niej ile się da, a jeżeli się nie udało czekać na kolejną.
Trzeba mieć nadzieję, że jutro będzie lepiej.
Jutro przyniesie ze sobą nowe szanse, nowe minuty gotowe do wykorzystania.
Przyniesie ulgę i trzeźwe spojrzenie na świat.
Przyniesie spokój.
Jednak czekając na jutro tracimy dzisiaj.
Czekając na jutro tracimy siebie.
Czekając na jutro tracimy cenne minuty życia, których nie uda się już odzyskać.
Bo kiedy mija noc, znów jest dzisiaj.

Czytaj wiersz
  1039 odsłon
 0 komentarze
1039 odsłon
0 komentarze

Wild child

Grzeczna dziewczynka siedząca w kącie pokoju, żyjąca wyobrażeniami Innych.
W jej życiu nie ma miejsca na marzenia, nawet myśli ma cudze.
Podąża ścieżką wytartą przez miliony, ważne że Inni tego chcą.
Boi się spać, bo wtedy grzeszy myślami nieakceptowanymi przez Innych.
Sama ponosi konsekwencję, jednak Inni przypisują sobie zasługi.
Nie pyta siebie czego chce, aby nie myśleć o tym jak bardzo została ograniczona.
Żyje Ich życiem, podejmuje Ich decyzje,
jednak Swoje smutki przeżywa bez Ich obecności.
Jest tak grzeczna, że ktokolwiek mógłby jej wmówić wszystko.
Ona potulnie by to przyjęła.
Nie walczy o Siebie, bo Ona oznacza Ich.
Wmawiają jej, że Ich wizja Jej przyszłości, to najlepsze błogosławieństwo jakie mogło ją spotkać.
Nie ma swojego miejsca, nie znajduje również miejsca na samodzielność.
Nie znajduje Siebie bo nieustannie szuka Ich.
Przełamanie, grzeczność zmienia się w egoizm.
Lekką odmianę egoizmu, którą posiada każdy dążący do marzeń.
I nagle , w tej pogoni Ich już nie ma.
Zniknęli ot tak.
Na ogół ludzie kochają grzeczne dziewczynki,
a raczej Ich własne wyobrażenie o nich.
I wcale nie chcą poznawać ich naprawdę.
Nie warto zabiegać o te wyobrażenia.
Nie chcą nas ? Trudno. Najwyraźniej nigdy nie chcieli nas tak naprawdę.

Czytaj wiersz
  1174 odsłon
 0 komentarze
1174 odsłon
0 komentarze

nothing else matters

Niezrozumiana, samotna , odrzucona. Błąkająca się bez celu po świecie.
Zagubiona, sfrustrowana, zapomniana. Kochająca bez pamięci nikogo.
Świat stał się klatką, bo przecież istnieją więzienia gorsze od słów.
Dzisiejszy nikt, kiedyś nadawał znaczenie życiu.
Jednak czasy się zmieniły. Ludzie się zmienili.
A może po prostu po raz pierwszy odważnie pokazali swoje prawdziwe wnętrze ?
Nie. Zmienili się.
Oczy są zwierciadłem duszy. Można doskonale kłamać, jednak one w pewnym momencie zdradzają prawdziwe zamiary.
Łatwo okłamać drugiego człowieka, lecz tylko człowiek pozbawiony duszy potrafi okłamać sam siebie.
Kłamał mówiąc ?kocham? ? Szydził mówiąc ?na zawsze? ?
Nie. Na pewno się zmienił.
Pod wpływem czegoś, kogoś, lub samego siebie. Albo pod wpływem zwierciadlanego odbicia duszy..
Dziś to bez znaczenia.  Za późno aby wypełnić oczy dawnym blaskiem.
Zrozumienie, towarzystwo, braterstwo dusz. Egzystencja miała cel.
Pamięć, wsparcie, miłość. Kochana bez pamięci przez niego.
Bezgraniczna wolność i chwila uwięziona w słowie "kocham".
Był wszystkim, a przecież nie można mieć wszystkiego.

Czytaj wiersz
  1156 odsłon
 0 komentarze
1156 odsłon
0 komentarze

cutting through silence

Pusty pokój i zatęchłe pytania z serii tych,
na które jeszcze nie odpowiedziano.
Zalegająca w kątach cisza,
boli bardziej niż nieuważnie wypowiedziane słowo.
Bębenki uszne nie wytrzymujące ciężkiej częstotliwości pustki.
Krzyk wyrzucony z trudem z gardła,
wciąż odbija się echem od monotonnie białych ścian.
Permanentnie niewypełniona pustka unosi się w powietrzu.
Zawieszony w próżni umysłowy masochizm.
Głębokie oczy kreujące na siatkówce odwrócony lecz własny obraz świata.
Powiew świadomości i lekko otwarte usta gotowe do ataku.
Słowa zawieszone na wargach. Brak odbiorcy.
Znów ucieczka w milczenie.
Lecz nawet milczeć trzeba mieć do kogo.

Czytaj wiersz
  986 odsłon
 0 komentarze
986 odsłon
0 komentarze