Moja Choroba

W dzisiejszym świecie, Bóg powinien wstydzić się, że istnieje,
Dlatego jestem ateistą, lecz bardzo głęboko wierzę.

Naiwnie wierzę w ludzi,
Niczym największy oszust, łudzę się i oszukuje sam siebie,
Wierząc, że świat jest lepszy.
Tymczasem świat, niczym najgorsza prawda,
Bardzo boli, nie mając najmniejszych przede mną skrupułów.

Naiwnie słucham pochlebstw od ludzi fałszywych,
Chociaż znam drugą medalu stronę.
Powiedzieć o niej, świecąc intelektem?
Nie, bo czasem przyjemniej byłoby jej po prostu nie znać.

Niczym ostatni idiota mam jeszcze szczątki nadziei.
Wiem, że nic ona nie zmieni, a gdy zawiedzie, ból będzie nie do zniesienia.

Chciałbym wierzyć, że idealny plan pełen zła, omija dobrych ludzi.
Chciałbym wierzyć w cokolwiek, bo opadam z mentalnych sił.
Intensywne myśli przenikają mój delikatny świat,
Niestety,
W walce z rzeczywistością błagają o śmierć.

Zazdroszczę głupcom,
Bo oni potrafią nie myśleć.
A ja, jestem chory.
    Śmiertelnie chory na własną świadomość.
Czytaj wiersz
  678 odsłon
  0 komentarze
678 odsłon
0 komentarze

Moja kochanka

Problem niewrażliwych ludzi, tyczy się tych z dobrym wzrokiem,
Nie potrafią nic docenić, póki nie upadną na dno,
Ignorancja ich pochłania, "carpe diem" życiowym mottem,
Lecz człowiek nie wie kim ślepiec, póki nie zgaśnie mu światło.

Gdy jest dobrze, monotonnie, nieskalana brudem przyszłość,
Żyją chwilą, bez przejęcia - gonią szczęście, a nie smutki,
Nie mają w pamięci kogoś, kto wzbudzałby jakąś zazdrość,
Wszystko w rękach tych wszechmocnych - cieszmy się, bo żywot krótki.

A gdy nic się nie układa, gdy nadchodzą ciężkie czasy,
Siedzą z Panem Tadeuszem, w myślach marząc o Finlandii,
Ja też miewam trudne chwile, lecz pomimo braku wiary,
Wolę słuchać mej kochanki, niż się topić w Skandynawii.

Nie potrafię tego pojąć - dychotomia mnie powala,
Kielich wina złość zażegna, stos promili szczęście wznieci,
Jestem silny, daję radę - zbędna mi pomoc barmana,
Bo kochanki mojej słuchać lepiej cały dzień, lecz nie pić.

Ta kochanka w mojej głowie lepsza, niż każdy narkotyk,
Ta kochanka w moich uszach, zgrabna bardziej niż ciało,
Te motywy, dźwięki, frazy - niczym delikatny dotyk,
Wraz z miłością do muzyki tworzą jednolitą całość.
Czytaj wiersz
  522 odsłon
  0 komentarze
522 odsłon
0 komentarze