Boże Narodzenie 2022

Swieta1
Radosna nowina, Panna rodzi syna,

Oznajmia światu Boże Narodzenie.

Świecą choinki, dziecko prezent trzyma,

Wigilia, życzenia i postne jedzenie.

 

Radość z tego Święta nie bardzo wylewna,

Dzieje się krzywda, nie pierwsza, nie jedyna.

Za naszą granicą wojna niepotrzebna,

Matka z Ukrainy opłakuje syna.

 

Na Pokoju i miłości nam wszystkim zależy,

Pójdźmy na Pasterkę do małej stajenki.

Niech człowiek człowieka szanuje jak należy,

W Tobie tylko nadzieja Jezu malusieńki.




Czytaj wiersz
  56 odsłon

Święty Mikołaju !

Kiedy byłem dzieckiem, przed zesłaniem w kraju,

Zawsze marzyłem o Świętym Mikołaju.

By mnie odwiedził, przyniósł prezenty,

On wszystko może, on przecież Święty.

 

I tak się działo przez latek sześć,

Do zimy, w której nie miałem co jeść.

Wcześniej nas wieźli w bydlęcym wagonie,

W którym nie jeden Polak, z żalu w płaczu tonie.

 

Rodzice stracili dorobek swego życia,

Nawet nie wzięli nic dla mnie do picia.

Kipiatok tylko rozgrzewał moje ciało,

Nie rozumiałem co się wtedy stało.

 

A działa się zbrodnia na polskim narodzie,

Męczonym na Syberii w zimnie i głodzie.

Gdzie byłeś wtedy Święty Mikołaju !

Kiedy pragnąłem wrócić do kraju.

 

Marzyłem byś przyniósł mi bochenek chleba

Całej rodzinie bardzo nam go trzeba.

Died Maroz nas tylko codziennie odwiedzał,

Ale zawsze daleko od pieca siedział.

 

Już nie chcę siedzieć w tym „raju” droga mamo !

Ty pewnie również pragniesz to samo.

Spełnij dziś moje życzenie Święty Mikołaju,

I pozwól nam wrócić do polskiego kraju.

Czytaj wiersz
  52 odsłon

SYBERIA

2020-02-06-13.01.20

Syberia - ziemia skuta wiecznym lodem,

Gdzie w noc i dzień powiewa chłodem.

Kraina można powiedzieć jak z bajki,

Pokryta tysiącem kilometrów tajgi.

 

Syberia to także więzienie bez krat,

Gdzie plecy zesłańców ranił stalinowy bat.

Umęczone razami biedne polskie ciało,

Tylko we śnie i modlitwie ukojenie znajdowało.

 

Syberio – kraino wroga i dzika zarazem,

Królestwo dzikich zwierząt z niejednym okazem.

Pochłonęłaś tysiące ludzi niewinnych,

Jeszcze niedawno sprawnych, bardzo silnych.

 

Syberio przecina cię długi kolejowy szlak,

Tymi torami wieziono Polaków w inny świat.

Wzdłuż torów w paszczę śmierci wiodących,

Układano ciała rodaków konających.

 

Syberio – ziemio nieludzka, ziemio przeklęta,

Zabrałaś nam ojce, matki, dziecięta.

Kto znalazł się w twych objęciach blisko,

Co dzień pokłaniał się Panu Bogu nisko.

Czytaj wiersz
  165 odsłon

Pies Atamana

Z dzielnego ojca piłsudczyka Jakuba,

I matki co z Jaszczyska była luba.

Mały Staś, wcześniak na świat przychodzi,

Pod przekorną kresową gwiazdą się rodzi.

 

Dzieciństwo Stasia nie będzie ziemskim rajem,

Już pięć lat później Polska w ogniu staje.

Hitler naciera, bombarduje z zachodu,

A Stalin nóż w plecy wbija ze wschodu.

 

Ojciec wyrusza bronić Ojczyzny,

Matka z trójką dzieci zostaje bez mężczyzny.

Plony w polu stoją, ziemia nie zadbana,

Nadchodzi Wigilia, jak tu witać Pana.

 

Lecz to dopiero początek Twej krętej drogi,

Bo już zostałeś elementem wrogim.

Macie godzinę na spakowanie,

Bystriej, bystriej, czekają sanie.

 

Bez wyroku żadnego, bez żadnej litości,

Matka z trójką dzieci zmarznięta do kości.

Kto winien tej tragedii, szlochania tego dziecka,

To wyjątkowej klasy kanalia sowiecka.

 

Bydlęce wagony czekają na swych „gości”,

Lecz to nie Pany, to ludzie bardzo prości.

Bezbronny ludzki ładunek kresowy.

Który nigdy nie zapomni swojej polskiej mowy.

 

Sorok gradusow będzie na dworze,

A pociąg sunie i sunie po torze.

Maszynista raz staje, raz w piecu palił,

W tych ścianach wagonu Twój świat się zawalił.

 

Sześć lat pobytu na Nieludzkiej Ziemi,

Zmieniło wszystkich w ludzi niby cieni.

Napisałeś wspomnienia i książkę nam dajesz,

A dzisiaj przed samo Boskie oblicze stajesz.

 

Pamiętaj też Boże w łaskawości swojej,

Wymierzając karę sprawcom męki Twojej.

I przyjmij pod swoje skrzydła syna polskiego Pana,

Sługę Bożego, Tobie oddanego – psa Atamana.

 

Pamięci Sybiraka Stanisława Ciary.

Czytaj wiersz
  246 odsłon

Bolesne powroty

chleb-i-sl

W jutowych spodniach, odziani w łachmany,

Wracają radośnie nasze „Polskie Pany”.

Na ranach strupy, na twarzach blizny,

Wracają do swej kochanej Ojczyzny.

 

Po sześciu latach cierpień i głodu,

Wyrwani z pieluch jeszcze za młodu.

Wracają do domu z Nieludzkiej ziemi,

Chorzy, zranieni i zagłodzeni.

 

Lecz są już blisko polskiego nieba,

Więcej im już nic nie potrzeba.

Tęsknili bardzo za chlebem ojczystym,

Jeszcze niedawno tak oczywistym.

 

Już domem Waszym nie będzie Syberia,

Choć tak nakazał Ławrentij Beria.

Czekają na Was cieniste gaiki,

Łąki umajone i kręte strumyki.

 

Wreszcie Medyka, Ojczyzna nasza,

Lecz czy skończyła się udręka Wasza.

Tutaj czekają kolejne nowinki,

Będzie rewizja, szukają „świnki”.

 

Po chwili Ubecy, że strach się bać,

Orła w koronie z wagonu każą ściągać.

Orzełkowi nawet ukradli koronę !

I kto się wstawi za naszą obronę ?

 

Od ciężkiej pracy Wasze ręce bolą,

Czy powitano Was chlebem i solą ?

Dla ludzi zmęczonych, chorych w niedoli,

Zabrakło bochenka chleba i soli.

 

PUR Wam daruje pieniądze, odzienie,

Bilet na drogę i … zapomnienie.

Milczeć musicie po kres Waszych dni,

Choć piekło Syberii co noc się Wam śni.

 

Napisaliście książki, bolesne wspomnienie,

Wasza Golgota nie pójdzie w zapomnienie.

O tej krainie niech dowie się społeczeństwo,

W której to człowiek człowiekowi odebrał człowieczeństwo.

Czytaj wiersz
  230 odsłon