Ojcze mój który mieszkasz wysoko

Ojcze mój który mieszkasz wysoko
Za chmurami, na bezkresie Nieba
Który jesteś tak odległy okiem,
Jesteś blisko gdy ciebie potrzeba.

Wszędzie widzę Twoją rękę Boże
Wszędzie ślady Twej miłości Panie.
Kiedy w sercu mym łagodzisz bóle,
I gdy budzisz miłości wezwanie.

Wszędzie widzę Twoją Mądrość Boże
W każdym kroku, który nowy czynię,
Bo Twa miłość Ojcowska jest ze mną
Gdy z ufnością wzywam Twoje Imię.

Czytaj wiersz
  50 odsłon

Do Ciebie Panie modlitwy zanoszę

Do stóp Twoich znów Boże się schylam
Wielbiąc Ciebie w oddania pokłonie,
I darując Ci wciąż moją miłość
Wiersze trzymam w wyciągniętych dłoniach.

One Panie same mówią za mnie,
One lepiej potrafią się modlić.
Bo są śmielsze więc idzie im łatwiej
Moją miłość do Ciebie wysłowić.

To co zawsze ukrywałam w sercu
I co w duszy tajemnicą było,
Moje wiersze Tobie opowiedzą
O mym sercu co tak Cię wielbiło.

I co czuła cała moja dusza
I co umysł mój cały przepełnia,
Wszystko znajdziesz Panie w moich wierszach
Bo je miłość do Ciebie wypełnia.

Czytaj wiersz
  342 odsłon

Jesteś ze mną zawsze Boże

Tak dobrze Panie w Twej ciszy,
Tak bezpieczna jestem w Twym spokoju.
Bo Ty zawsze jesteś przy mnie, Ojcze
W mej radości, z smutku, w niepokoju.

Jesteś, kiedy idę pustą drogą
I gdy nie ma przy mnie przyjaciela
Więc nie smucę się już, nie płaczę,
Bo Twa dobroć, Twa miłość mnie wspiera.

Jesteś każdą chwilą przy mnie Boże.
Dusza moja Ciebie wiecznie czuje,
Więc bezpiecznie przez świat ten już idę,
Bo Twa Mądrość moim życiem kieruje.


Czytaj wiersz
  60 odsłon

Dziękuję Ci Boże

Dziękuję Ci Boże za życie me całe
Co rzeczy tysiące wciąż zmienia.
Za szczęście aż do łez w porannej godzinie
Gdy miłość się matki zaczęła.

I pierwszy krzyk dziecka co głosić chciał światu
Że życie zaczyna swe nowe.
Za troski, cierpienia co dręczą wciąż serce,
Że srebrem rozświetlił włos głowę.

Za dzień każdy cały od rana do nocy
I wszystkie w dnu każdym godziny.
Za lata i wiosny, jesienie z deszczami
I długie i mroźne w nim zimy.

Dziękuję Ci Boże, choć łez w życiu tyle,
Że trudno policzyć dni jasne.
Za wszystko co dałeś naukę i pracę
Za dzieci te w szkole i własne.

Czytaj wiersz
  51 odsłon

Polna Madonna

Postawili Ją za szybą w kapliczce
Co przy drodze, za polem, tam była.
Położyli bukiet sztucznych kwiatów,
Zostawili, a Ona patrzyła.

Na te pola i na wiejskie chaty,
Tak by chciała stąd iść, tam do ludzi.
Może w płaczu ukołysać dziecko,
Co po nocach ciągle, matkę budzi.

Razem z ludźmi zabrać się do pracy
I pomagać w ich codziennym trudzie.
I uśmiechać się gdy świeci słońce,
Albo płakać, kiedy płaczą ludzie.

Lecz zamknęli Ją tutaj, tak samą
Bo już pewnie o Niej zapomnieli.
Jednak Ona wciąż tu na nich czeka
Ta Madonna Polna cała w bieli.

Czytaj wiersz
  74 odsłon