Boże mój wielki

Schylasz się Boże nad każdą duszą
I smutek łzawy jej ścierasz z powiek,
I myślisz sobie - czemu znów płaczą
Skoro oparcie wciąż mają w Tobie.

I patrzysz ciągle od lat tysięcy
Na nieuczone człowiecze życie,
Bo wciąż padamy, błądząc bez końca
Gdyż nie umiemy pojąć tu bycia.

Lecz ty wciąż rękę podajesz Boże
Gdy się w ciemności grzesznej błąkamy,
I choć błądzimy, to widząc Ciebie
Drogą do światła Twego zmierzamy.
Boże mój Stwórco
Niezwykłe wyzwanie
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
wtorek, 09 sierpień 2022