Poezja o Bogu

Talitha kum

Umarłam, lecz nie na zawsze
Na krótko tylko umarłam
Tak naprawdę to wcale nie umarłam
Schowłam się, nie cała
Serce tylko schowałam
Tak naprawdę wciąż widziałam
Widziałam miłość
Pot widziałam
Widziałam łzy
Żywe Serce?
Ono wciąż chciało żyć?
Żyć chciało. Lecz jak w trupie życ?
To nie trup woła Serce
tam życie sie tli ja wejdę...
Tato pozwól mi! Tato za rok przyjdź
Ona będzie moja, piękna, płodna mi
Ona jest, bo nie umarła lecz śpi.
  0 komentarze
0 komentarze

Nadzieja

Tchu nie mogę złapać,
trwoga całego mnie oplata,
ciemność zaczyna twarz załaniać!
Wtedy pojawia się Promyczek Światła.
  0 komentarze
0 komentarze

Animator

Zmuszony czekać, czekam.
Zmuszony siedzieć, siedzę.
Kazano mi wstać, więc wstanę.
Ale być w końcu przestanę
I nikt nie zabroni mi umrzeć w samotności!
Nikt też nie zabierze prawa do radości
Ze spokoju który w śmierci naturze leży.
Czekam. O-cze-ku-ję. Na co?
Na zbawienie oczywiście!
Czekam na oświecenie,
Czekam na wyjaśnienia!
Dlaczego urodziłem się tu, a nie tam?
Dlaczego żyję na świecie podłym i złym?
Wielki plan egoisty, Doktora Frankensteina,
Który zamiast zostawić powłoki ludzkie bezdusznymi,
Wlał w nie uczucia.
I po co?
Byśmy mogli je szarpać i dźgać.
Byśmy w końcu pokazali jacy naprawdę jesteśmy!
I po co to?!
Dziwne to, prawda?
Nie mógł przeboleć jednej zniewagi,
Pieprzony owoc wpadł nie w te ręce co trzeba i BACH,
Koniec łaski.
Prawdziwy paradoks.
Przez pamiętliwość, Bóg bardziej ludzki niż człowiek.
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Joanna Kuciel
Cudny...
sobota, 01 luty 2014 18:39
1 komentarze

Wigilia

    Dzisiaj jest 24 grudnia 2013r.
    WIGILIA  BOŻEGO  NARODZENIA,
a ja najchętniej pozamiatałabym,
gdybym mogła wszystkie ,złe wspomnienia.
Tego ,co przeżyłam ,nie da się wymazać gumką,
ani skreślić ,przykryć ,ukryć pod pierzynką,
bo ono tkwi jak ten ząb w szczęce mej.
    Chociaż na stole wigilijnym,
będą różne potrawy oprócz wódki i kawy,
to nic nie zmieni mojego przekonania , a słowa :
    PRACA ,HONOR, OJCZYZNA
są dla mnie dumą, chociaż tkwią w moim ciele,
jak blizna , a słowo MIŁOŚĆ,
z zazdrością i chciwością nigdy nie pójdą w parze,
i dlatego nie chciałabym takich podarunków,
otrzymać w darze.
    Lecz , mimo wszystko, wykluczmy,
ze swego życiorysu te wspomnienia,
odwróćmy zdartą kartę i powiedzmy jej,
do widzenia.
    Niechaj w tym dniu:
RADOŚĆ, UŚMIECH ,ŻYCZLIWOŚĆ ,SŁODYCZ,
zawita w każde progi,
czy kto jest bogaty, czy ubogi.
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Gość — noman
Bóg, Honor, Ojczyzna!!!
niedziela, 29 grudzień 2013 15:44
1 komentarze

Hymn na cymbałach o miłości

Gdybym słyszał myśli wszechświata
A miłości bym nie miał
Stałbym się jak sakwa miedzi
Albo cymbał jaki

Gdybym wiersze gadał
Wszystkie rozumy posiadał
Nad górami lewitował,nie chadzał
A miłości bym nie miał
Byłbym jak cymbał

I miedź całą rozdał
I kadzidłem zaczadzał
A miłości bym nie miał
Nic nie pomoże:cymbał

Miłość nie zazdrości………..nigdy nie ustaje.

Chociaż zamilknę,modlić przestanę,wiedzy zabraknie…
wierzę,że przyjdzie życie doskonałe
Niedoskonale przepadnie

Byłem dzieckiem , jak dziecko ufałem
Stałem się mężczyzną ,rozumieć przestałem

Teraz znam swoją twarz
Potem poznam jej światło i blask.

JA JESTEM ,TU I TERAZ
Rozkładam do lotu ręce
I patrzę w Błękitne Oczy Nieba
On mówi że nie chce ode mnie nic więcej:
Wierz,miej nadzieję i ufaj

Miłość MA w Tobie,a Twoja we Mnie

A ze mnie taki cymbał…

Stwórca kręci głową i słyszę.Dzieciaku,
jest tu cymbalistów wielu. Plumkajcie, plumkajcie
inaczej grać się nie nauczycie.Ja mam czas i wieczną cierpliwość.
  0 komentarze
0 komentarze