Poezja o bólu

Skała

Skalna grań nad obłoki wyrosła

czas wypiętrzył twardy pień

z ziemi wnętrza zrodzony

w niej zakorzeniam rdzeń

splotu mojego serca

jak soki wyciągam ku górze

żyzną ciszę w niej będę siał

ziarno ostatnie na skalnym murze

podlewał codziennie będę i dbał

kiełki ostatniej nadziei

uczuć zostało tak mało

lecz kiedy zwiędnie nadzieja

sam w końcu satnę się skałą

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
kazimierzsurzyn@gmail.com
Bardzo przejmujący wiersz marmurze, pozdrawiam serdecznie, życzę nadziei i szczęścia.
niedziela, 17 listopad 2019 23:19
1 komentarze

Armia

„Armia”

Z cyklu „Światynia Wężowego Grodu”

 

Wzywam Was

Nadszedł już czas

Powstańcie Bracia z mogiły

Powstańcie jak ja powstałem

Macie w sobie dużo siły

Nekromantą zostałem

 

Armii nadszedł czas

Żywych i Umarłych

Dawnych i Poległych

Królowa jest wśród nas.

 

Krollord  Gdynia listopad 2019

 

Wiersz wraz z muzyką dostępny na moim kanale youtube, polecam.

link do wiersza z muzyką

https://youtu.be/PISuMVs8TFE

Pozdrawiam Serdecznie

Krollord

ps. Zapraszam do Subskrypcji :)

 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Maciej
dałbym tytuł tego wiersza ,, Apel poległych i żywych ,,
środa, 13 listopad 2019 12:56
Krollord
Dziękuję za uwagę. Pozdrawiam Serdecznie.
środa, 13 listopad 2019 14:13
2 komentarze

Miałam dom...

Miałam dom pełen miłości -

od mamy,

miałam też dom nienawiści -

od ojca.

 

Ona każdy krok chwaliła -

z zapartym tchem walczyła.

Któregoś dnia nie dała rady -

nie wybaczyła mu zdrady.

 

Zaczęła się przemoc psychiczna -

mało mu było - tępił fizycznie -

bez końca.

 

Wytrzymywała to długo -

do czasu -

kiedy 'zajął' się córką...

 

Nienawidził jej okropnie -

ona kochała go jednostronnie.

Szukała jego akceptacji -

miłość doprowadzała do frustracji.

 

Była dla niego czarną owcą -

jednak się nie poddała -

ogarnięta do niego złością,

swoją rodzinę założyła.

 

Prawdziwą miłość frajerowi pokazała

Nie złamał jej - silną kobietą się stała.

 4 komentarze
Najnowsze Komentarze
bronmus45
Czy nie uważasz, że pomieszałaś osoby w tym opowiadaniu? W pierwszej strofie .. "Miałam dom pełen miłości .." (ja) by pod koniec ... przeczytaj więcej
piątek, 08 listopad 2019 06:43
Maciej
Jest OK. tylko na początku pisze autorka o sobie -potem opisuje rodziców. Potem o sobie podsumowanie na końcu. Na pewno się mylisz... przeczytaj więcej
piątek, 08 listopad 2019 07:34
BlueRiver
Maciej - właśnie tak.
piątek, 08 listopad 2019 08:28
4 komentarze

Za szybko

Nie pytałeś -

wszystko samo się stało -

usta połączył słodki pocałunek.

 

Spojrzałeś -

wszystko za szybko się działo -

nie zatrzymałam czasu.

 

Poczułam,

jak odlatujesz w powietrze -

jak wiatr -

 

wiatr, który już nigdy nie wróci.

 0 komentarze
0 komentarze

Toksyczny

Stałeś się całym światem -

jak dla ryby woda.

Byłeś moim szlakiem -

nieważne jaka pogoda.

 

Zniknąłeś z horyzontu,

nawet nie wiem kiedy,

zaczynam dziś od początku -

naprawiam swe błędy.

 

Cały świat runął w dół,

na powierzchnię wypłynęłam -

wyłonił się cały ból,

powietrza ustami dotknęłam.

 

Trucizną poiłeś każdego dnia,

chustą miałam zakryte oczy.

Toksyczna relacja łączyła nas -

zły sen okazał się proroczy.

 

 0 komentarze
0 komentarze