Poezja o bólu

Bez skrupułów

Obojętni i zimni jak z kamienia

błazny króla Heroda wciąż się śmieją
na autostradzie frustratów i straceńców
serca odjechały już dawno z beznadzieją

podnieceni z gębami pełnymi rumieńców
ślepi na wdowy i sieroty pękają z dumy

patrię poranioną między siebie dzielą

jak poszarpaną szatę Jezusa na golgocie
gdzieś pomiędzy berlinem a brukselą
titaniki pełne dumy toną w głupocie

na staruszkę macierz leją wciąż pomyje
jak po herbacie z pokrzywy i nawłoci
zbrukana ziemia niczym pole niczyje

fałszem wypchani tak zwani patrioci

za nich dzisiaj modlitwy zanosimy panie
zanim potopem bezmiłości świat zaleją

i połkną nas fale jak zgłodniałe cyklopy
zburzmy wszystkie escape room-y
nim spłoną zbóż ostatnie złote snopy

w stosów nienawiści płomieniach

  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
kazimierzsurzyn@gmail.com
To prawda Maćku, mądre i jakże ważne przemyślenia. Pozdrawiam serdecznie.
niedziela, 17 listopad 2019 19:27
1 komentarze

Akcja serca

Po burzy nadeszła cisza

aż w uszach szumi

wczorajsze sprawy

zabrał cyklon niepamięci

siedzę i patrzę na ręce

poranione od przeciągania liny racji

pieką , parciany sznurek przyzwyczajeń

czas było go już puścić

puścić co nie służyło

zmyć paprochy nadziei

by się już skończyło

to czego czas nie sklei

w milczeniu ziarenka liczę piasku

przyklejają się do ran

jak na letniej pocztówki obrazku

na pustyni uczuć zostałem sam

deszcz obfity twarz przemyje

do suchej nitki zmoczy

cieszyć się ze żyję gdy

piachu wspomnień pełne oczy

cisza po burzy gorzka ulga

piorunem rażony stoję słup

w kamień zamieniony

zatrzymana akcja serca

czy kochać będę kiedyś mógł ?

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Maciej
bardzo dramatyczny w wymowie i prawdziwy zarazem utwór pozdrawiam marmurze bardzo serdecznie
niedziela, 17 listopad 2019 18:05
kazimierzsurzyn@gmail.com
Sądzę, że kochanie nadejdzie, tego z serca życzę i pozdrawiam serdecznie.
niedziela, 17 listopad 2019 19:30
2 komentarze

BŁĘDY ŻYCIA

Czasem wszystkiego nie mówimy

budujemy mury nie do przebycia

wielkie balony ego pompujemy

a one naładowane złą mocą pękają

 

Nie dziękujemy nie przepraszamy

nie chcemy w ogóle przebaczać

wystarczająco ludzi nie kochamy

zdradzamy siłę przyjaźni obłudą

 

Zamknięci kratą niemocy w skorupie

niczym ślimak w swoim mieszkanku

co nosi ciężkim oddechem na grzbiecie

wciąż uciekamy przed swoim cieniem

 

Nie otwieramy ust całymi miesiącami

do przyjaciół znajomych brata siostry

zajmując się jedynie swoimi sprawami

nagła śmierć już niczego nie zmieni

 

Kazimierz Surzyn

  4 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
Masz rację Kazimierzu . Pozdrawiam serdecznie . https://www.youtube.com/watch?v=NJsa6-y4sDs... przeczytaj więcej
niedziela, 17 listopad 2019 00:40
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziękuję marmurze, Celine Dion - przeurocze I'm Alive, pozdrawiam serdecznie.
niedziela, 17 listopad 2019 19:40
Maciej
KOLEJNY MĄDRY I ŻYCIOWY WIERSZ KAZIMIERZU
niedziela, 17 listopad 2019 18:04
4 komentarze

Cień przeszłości

Na pustej drodze stoi -

kamienie już dawno rzucone.

O swoją przyszłość się boi -

w kim ma teraz ostoję?

 

Pogniecione życie daje znać -

porysowana dusza z piekła.

Kogo ja chcę oszukać -

ostatnim tchnieniem rzekła.

 

Nim odwróciła swój wzrok,

ostrze noża błysnęło.

Osunęła się cicho na bok -

życie w sekundzie stanęło.

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
Rozumiem co czujesz . U mnie piach w oczy ale...Pozdrawiam serdecznie https://www.youtube.com/watch?v=WeFsMq1hznY&list=RDWeFsMq1h... przeczytaj więcej
niedziela, 17 listopad 2019 00:59
BlueRiver
Nie jestem sama...
środa, 20 listopad 2019 15:52
2 komentarze

TĘSKNOTA

rozrzucona strzępami wspomnień

wdziera się do wnętrza

nagimi ścianami

 

zżera biegiem czasu albumy

bardziej żółkną kartki pamiętnika

przesiąknięte melancholią jesienną

 

zagląda w oczy  

ciemnością niepokojów rozterek

mieszając teraźniejszość z przeszłością

 

w gardle stoi piołunem

szlocha dreszczami utyskiwaniem

i grejpfrutowym  płaczem

 

chce zagłuszyć złe moce

poczuć się znacznie lepiej

przywołując obrazy życia

brzozowymi sonetami

 

między drzew konarami 

a barwnymi liśćmi

przechadza się niebem 

i z mgieł szarości

rozświetla cienie

od zapomnienia

 

wije się jak trzykrotka po ciele

dociera do brzegu

i boli tak samo jak wtedy

gdy odeszłaś mamusiu

 

pociesza mnie łagodny głos wiatru -

mama żyje w radości wiecznego światła

 

Kazimierz Surzyn

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Maciej
Zawsze z przyjemnością wracam do twoich utworów Kaziu. Bardzo są poetyckie, choć nie każdemu taka klasyka odpowiada... Mi bardzo, ... przeczytaj więcej
sobota, 16 listopad 2019 09:46
kazimierzsurzyn@gmail.com
Bardzo mi miło Maćku za takie docenienie moich utworów, równie z wielkim podobaniem czytam twoje wiersze klasyczne. Pozdrawiam ser... przeczytaj więcej
sobota, 16 listopad 2019 23:29
2 komentarze