Poezja cierpienie

Reklama piwa

 

Nie pozna przyjaźni ten,

kto nie wypije.

To dobre piwo

ze starej receptury.

Kto pije,

samymi przygodami żyje.

Abstynenta czeka zaś

los ponury.

 

Ten pan,

po siedmiu piwach

wsiądzie do samochodu.

Ta pijana pani

zostanie zgwałcona.

Tamten nieprzytomny,

zginie od zimowego chłodu.

Pozna szaleństwo męża

pobita żona.

 

Starszy pan,

zostanie przez ,,znajomych"

okradziony.

Młoda spita dziewczyna

będzie porwana.

Kierowca

na zabitych przechodniów

patrzy zdziwiony.

Chłopak

w czasie prywatki

z okna wypada.

 

Nie każdy przyjaźni nie zazna,

jeśli nie wypije.

Nie każde piwo

wspomina się z przyjemnością.

Nie każdy pijący,

dobrymi przygodami żyje.

Nie każdy abstynent

pożegna się z radością.

 

 

Oskar Wizard

 

 1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Oskar Wizard
No cóż... Nawet w tak katastroficznym temacie musiałem zostawić światełko w tunelu na końcu wiersza. Ale kiedyś, jak się rozwinę, ... przeczytaj więcej
wtorek, 05 luty 2019 21:25
1 komentarze

Luty

 

jeszcze śniegi

bielą pola

jeszcze wiatr

mrozem dech zapiera

tak daleko do wiosny

do jej słońca i zieleni

 

potrafi zmylić kwiaty

i ptaki

budzą się gdy ciepłem

rozgrzeje świat

na chwilę

a potem znów

zaskakuje chłodem

przewrotny miesiąc

 

na szczęście jest krótki

szybko przeminie

jak sen

lub raczej

drzemka

 

 

Oskar Wizard

 

 

 2 komentarze
2 komentarze

Nadzieja

W najtrudniejszych chwilach -
podtrzymuje nas na duchu
gdy już wszystko legło w gruzy
na powierzchnię się wybija
i zaczyna leczyć rany -
nie pozwala nam się poddać
ten ból - rozpacz nasz upadek

to przejściowy okres w życiu
jesteśmy silni i przetrwamy -
nadejdzie jeszcze taka chwila
życie da nam drugą szansę
zabliźnią się wszystkie rany
złe wspomnienia - pozostaną
daleko za nami .

 

autor: Helena Szymko/

 1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Oskar Wizard
Bez nadziei przeciwności losu szybko by nas pokonały. Mądry wiersz. Pozdrawiam serdecznie... przeczytaj więcej
piątek, 01 luty 2019 11:30
1 komentarze

Cierpienia poety (satyra)

 

Aby życiu nadać smak

i sercu podniety...

By przy okazji

(przez chwilę)

przejść do historii...

Rośnie na drożdżach

pięciotysięczny

wiersz poety.

Wzrok ma dziki

i nieprzytomny!

 

Tematy

rok temu

się wyczerpały.

Pisze więc

trzechsetny wiersz

od nowa.

Wszystkie pióra

się połamały...

Palący się komputer

strażak musiał ratować!

 

Trzeszczy klawiatura

pod azbestem...

Płonące palce

stanowią zagrożenie.

Życie stało się już

nonsensem.

A on nadal

w edytorze

coś klepie.

 

Przekroczył myślą

barierę światła.

Puls dawno

przekroczył

poziomy zawałowe.

Na szczęście

w domu

elektryka siadła.

Usłyszał też: kochanie!

Łóżko gotowe!

 

To go

od śmierci pewnej

uratowało!

Żonę przestała boleć głowa

i dostała chęci na amory.

Niewiele potem

z prestiżu poety

pozostało...

Miał za to

rozkoszne

wieczory!

 

 

Oskar Wizard

 

 

 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Helena Szymko
Jesteś niesamowity, przy Twoich wierszach serdecznie się śmieję, wiersz super...Pozdrawiam... przeczytaj więcej
czwartek, 31 styczeń 2019 17:15
Oskar Wizard
Ależ to sama prawda. Albo prawie... Czy zastanawiałaś się, co jest ostatecznym celem naszego pisania? Czy jest coś takiego? Czy to... przeczytaj więcej
piątek, 01 luty 2019 11:22
2 komentarze

Smartfonicznie

 

 

kiedyś życie było prawdziwe

i dynamiczne

książka miała zapach

a świat prawdziwe kolory

teraz obowiązuje

czas smartfoniczny

od wczesnego poranka

po późne wieczory

 

słuchawki na uszy

i telefon przed oczy

przejście przez jezdnię

wśród pisku opon

jedyna miłość

podczas czarów nocy

memy

filmiki

i emotikon

 

świdruje uszy

ciągłe dzwonienie

a ja tak pragnę

chwilki ciszy

od smartfona

wolę po stokroć

przytulenie

lubię

bicie twojego serca

słyszeć

 

 

Oskar Wizard

 

 

 

 0 komentarze
0 komentarze