Poezja cierpienie

Palec w nosie

3700272

Dotknąłem palcem nosa z zamkniętymi oczami
myślałem że nie sprawi to żadnego problemu
ustać na jednej nodze zamknąć powieki i dotknąć czubka nosa
trzymając w drugiej dłoni kufel naważonego piwa
wstrzymując oddech by nie zachłysnąć się odmętami życia
Boczny wiatr zmienia równowagę w rozdygotaną galaretę
pokropioną szczypiącym octem doświadczania burzy
z kufla wylewa się piana złocistego nektaru ogłupienia
płuca rozrywa bezdech wyimaginowanej czystości
palec do nosa ? w oko palec łzawi los
Przyciąganie ma moc odwieczną to leżę
na bruku w kałuży wypocin burzy
Patrzę na nieba błękitne pola
chmury jak statki w tafli jeziora
i jestem sam z błękitem tym
błękit jest mną ja jestem nim
jestem jestem jestem jestem
pod powieką  miłości nieskończoną rzeką
kto kazał stać na jednej nodze
wyznaczył cel nieznaczący więcej wiele
niż pusty kufel na mojej drodze
bezdech krzyczący w moim ciele
Z rynsztoka widać prawdę niezmienną
upadam po zrozumienie że niebo jest nade mną

Niespodzianka
Sonet teraźniejszości
 

Komentarze

Masław w środa, 01 kwiecień 2015 22:09

Test z dotknięciem nosa, ale bez kufla z piwem w dłoni, to jeden z elementów badania na prawo jazdy.
Dla mnie doskonały wiersz zaczyna się od "Patrzę na nieba błękitne pola...". I ten fragment jest na pięć gwiazdek.
Gdyby pojawiła się ocena niższa za całość, to zapewniam, że nie moja. . Serdecznie pozdrawiam.

0
Test z dotknięciem nosa, ale bez kufla z piwem w dłoni, to jeden z elementów badania na prawo jazdy. Dla mnie doskonały wiersz zaczyna się od "Patrzę na nieba błękitne pola...". I ten fragment jest na pięć gwiazdek. Gdyby pojawiła się ocena niższa za całość, to zapewniam, że nie moja. :) . Serdecznie pozdrawiam.
Janina w czwartek, 08 październik 2015 23:01

Dobre ....

0
Dobre ....:D