Poezje o czasie

Początek tygodnia

 

Prawda to troszkę

dla nas niewygodna...

Bo już się pojawił

i skrobie do drzwi...

Nadszedł kolejny

początek tygodnia.

Z naszych planów

znowu drwi.

 

Niektóre obawy

w śmiech pozamienia.

Zaskoczy tam,

gdzie się

nie spodziewamy.

Kilka marzeń

jak zwykle pospełnia.

Będzie czasem smutny

lecz też zabawny.

 

Każdy kolejny dzień

będzie nieco inny.

Jeden dość spokojny,

drugi przeciążony.

Pracowity, leniwy,

samotny, rodzinny...

Aż tydzień

uzyska status

,,miniony".

 

 

Oskar Wizard

 

 3 komentarze
Najnowsze Komentarze
Oskar Wizard
Na rozbudzenie rozespanych weekendem https://www.youtube.com/watch?v=v4xZUr0BEfE... przeczytaj więcej
poniedziałek, 18 luty 2019 09:26
3 komentarze

Melodia nocy

 

noc na strunach marzeń

melodię rozpoczyna

gwiazdom kradnie ich blask

na ulicy tańczy szalony wiatr

północ powolnym krokiem

się zbliża

 

muzyka jest subtelna

i pełna nieokreślonej

tęsknoty

narasta i sercom jest coraz bliższa

o brzasku zapadnie wreszcie cisza

milczeć też będą

zdumione

marcowe koty

 

 

Oskar Wizard

 

 

 0 komentarze
0 komentarze

PRZEMIJANIE

Czym tak naprawdę życie zmierzyć,

w jaki sposób wyrazić, jak przeżyć

wiedząc, że jest ono cudem 

i każdego dnia ogromnym trudem.

 

Wpatrzony w tysiące starych twarzy z nadzieją,

przechodzących miliona mas aleją,

myślę starzy ludzie ze zmarszczkami na twarzy,

co się jeszcze w ich życia jesieni, a może zimy zdarzy?

 

A przecież każdy z nich był kiedyś młody,

tak samo jak ja teraz zwyczajnej swobody,

dążył do celu, idee przednie miał,

odszukać w życiu prawdę chciał.

 

Też będę stary od lat gorąca,

podobny do spotkanych twarzy tysiąca,

mój żywot niczym sekunda przeminie

i w księdze zapisanych obrazów się zamknie.

 

Ważne by twarz z rysami zmęczenia,

z przeżytych dni wyrażała moc zadowolenia,

tymczasem do przodu razem z wichrem gnam,

a przeszłość spełnioną bądź nie, za sobą zostawiam.

 

A gdy nadejdzie ostateczny kres mojej drogi

i zatrzyma się na zawsze mój zegar srogi,

zaś śmierć białym szalem mnie obejmie, 

może wtedy mą duszę Bóg do nieba przyjmie.

 

Kazimierz Surzyn

 2 komentarze
2 komentarze

STARUSZEK

Ugięty pod brzemieniem życia

dwoma laskami podparty

suchy kaszel z niego wydobywa

ogromne starością udręczenie

 

Dźwiga na obolałych plecach

bagaż prawie setki lat

odbija się od ścian szuka

drzwi do jutra bez cierpień

 

Spogląda na przebytą drogę

i opuchnięte od bólu nogi

nie chce niczego oceniać

przeminęło życie jak tęcza na niebie

 

Nie skarży się światu

choć krew krąży słabo

a twarz jego jest polem 

przeoranym żywota zakrętami

 

Siada pod cieniem kasztana

w zieleń powietrza wtopiony

lecz nie widzi już gór

pora odejść w wieczność

 

Kazimierz Surzyn

 

 1 komentarze
1 komentarze

NIEWIEDZA

Człowiekowi wydaje się,

że najwspanialsze jest to,

czego nie ma,

to, czego pragnie,

o czym myśli i śni,

czego należy szukać, 

odkrywać i zdobywać,

czego nie ma 

w zasięgu własnych rąk.

 

Najchętniej szuka więc 

w krainie baśni,

pragnie czapki niewidki,

czarodziejskiej pałeczki, 

czasem złotej kaczki.

 

A przecież to, co najważniejsze,

jest tak bardzo blisko,

wystarczy tylko spojrzeć

w serce drugiego człowieka

 

Kazimierz Surzyn

 

 

 2 komentarze
2 komentarze