Poezje o czasie

Walentynki przez cały rok II

 

Dzień Walentynek

zbyt szybko mija.

Czy potem

zwykły dystans

powróci?

Niech Święto to

cały rok żyje.

Po co się smucić?

 

Będę więc kochał cię

w każdy dzień tygodnia.

Mruczał jak kot do uszka,

zachwycał się spojrzeniem.

Gdy będziesz smutna,

zamyślona

i pogodna...

Będziesz każdego miesiąca

powracającym wzruszeniem.

 

Na dziś planuję kawiarnię,

spacer i kino.

A potem

ty wybierzesz

plan wieczornych

radości.

Jeden dzień

to zbyt mało

na szczęście,

dziewczyno.

Niech trwa nieprzerwanie

Święto Miłości!

 

 

Oskar Wizard

 

 

 0 komentarze
0 komentarze

Walentynka

 

na dowód wielkiego przywiązania

i najpiękniejszej radości

w imię przyjaźni o krok od kochania

przyjmij odrobinę czułości

 

rozświetlasz treść każdego dnia

blasku i radości mu dodajesz

dlatego do nóg twoich padam

i na sercu walentynkę podaję

 

 

Oskar Wizard

 

 

 

 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Helena Szymko
Dziękuję za Walentynkę...Gorąco pozdrawiam
czwartek, 14 luty 2019 15:26
Oskar Wizard
Buziak! ***
czwartek, 14 luty 2019 19:14
2 komentarze

Gdy ciebie nie ma

 

 

gdy ciebie nie ma

świat w mroku tonie

pusta staje się Ziemia

puste są dłonie

 

brak w tym radości

brakuje też przytulenia

przygasa urok miłości

bo ciebie nie ma

 

uczucia

pozostają niezłomne

lecz brakuje ognia

na wspólnej świecy

oczy są smutne

spojrzenie nieprzytomne

tylko twój powrót

może serce uleczyć

 

 

 

Oskar Wizard

 

 

 

 0 komentarze
0 komentarze

Stowarzyszenie wymarłych profili

 

kiedyś to miejsce

życiem tętniło

pamiętam

nasze wieczorne

przekomarzania

lecz biegnie czas

i wszystko się zmieniło

jakaś pustka

i cisza się wyłania

 

nie piszesz nic

od długich miesięcy

jakże niczyj

jest teraz

twój profil

skryło się słońce

zniknęło szczęście

właścicielko profilu

proszę ożyj

 

podążę znanymi nam

dawniej ścieżkami

odwiedzę portal

z zapamiętanymi

wierszami

będę żyć już

chyba tylko

wspomnieniami

a tyle było czułości

między nami

 

lecz zamiast portalu

komunikat się pojawia

error 404

i koniec wspominania

 

 

Oskar Wizard

 

 

 0 komentarze
0 komentarze

OŁTARZ MIŁOŚCI

Czytając dzieła Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej

nie mogłem się skupić. I do początku ciągle

wracałem. Myśli wciąż nowe. wirowały w głowie.

W sercu. i po pokoju jak gwiazdy po niebie.

 

Gdy weszłaś tańczyły cztery ściany. Sufit

z białości płonął. Żyrandol balował 

po orbicie. W oknach gotowały się szyby.

Moja dusza gdzieś była daleko. Ciała wcale

nie czułem. Egoizm dogorywał na piaszczystych 

wydmach. Na wodach dalekich oceanów. Samowystarczalni.

Choć z wadami jak każdy. Bez słów : kiedy wreszcie.

Czy w ogóle kiedyś. Dopóki. Jeśli. O ile. Natychmiast.

Teraz. Patrzyłem na twoje kontury.

jak malarz w swój obraz natury.

 

Dusza i ciało z siłą wróciły. Ciało odtąd stało

się tobą i mną nierozerwalne. A dusza była

taka leciutka. Jakbym obejmował rozhuśtaną

wichrem brzozę. Jakbym połykał ptasie mleczko

a podniebienie prosiło o więcej. Jak gdybym

spijał miód z powierzchni kwiatów.

Mapa doświadczeń. Kaskady płomieni.

Oddech konwalii. W źrenicach zatracenie.

Usta głodne syte znowu głodne. Ostateczne wypełnienie.

Twarze stopione płomieniem świecy. Na ołtarzu miłości

złożonym z nas dwojga.

 

Kazimierz Surzyn  

 

 

 

 0 komentarze
0 komentarze