Poezje o czasie

NAJCZULEJ

Wciąż mi przeciekasz
przez palce jurne
jak sok pomarańczy
kiedy zjadam owoc

pieszcząc smakuję
piernikowe ciało
które pachnie wszystkimi
szaleństwami nocy

Kazimierz Surzyn

  0 komentarze
0 komentarze

MAGIA BZÓW

W zapachu bzów
adoruję ciebie spojrzeniem
i trzymam serce w dłoniach

wyznaję Kocham cię
i trwam w szczęściu
rozmarzonego maja

zaś całując
rozpływam się
w szafirze nieba
i w fiolecie kiści

Kazimierz Surzyn

  0 komentarze
0 komentarze

Miłość

W strumieniu wejrzeń
się przechadza
miarowym krokiem
ogarnia duszę i serce

tętno przyśpiesza
a ciało płynie
w nutach oddechów
i w dreszczach uniesień

płoną oskrzydlone jaźnie
ogniskiem Hestii
motylki mam w brzuchu
zalane winem

i jak Erosa strzałem
wpadam w twoje ramiona
całuję herbatnikowe usta
i urocze dołeczki w policzkach

tam jest wygwieżdżone niebo


Kazimierz Surzyn

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Gość — Wiesława Waliszewska
Piękny wiersz Kazimierzu o niezwykłej i wyjątkowej miłości. Życzę zdrowia w tych trudnych czasach. Pozdrawiam serdecznie
piątek, 15 maj 2020 11:12
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziękuję bardzo Wiesławo za życzliwe słowa. Odwzajemniam życzenia zdrowia i wszystkiego dobrego. Pozdrawiam ciepło, udanego weeken... przeczytaj więcej
piątek, 15 maj 2020 14:24
2 komentarze

Ostatni raz

Zaczęło się banalnie
po szkole pod mostem

drugi dziesiąty trzydziesty
setny raz

ciemniał świat
szkielet
twarz nie do poznania

resztkami sił
żyła przyjęła dawkę

a potem

serce przestało bić

***

Since zadrapania
cierpiące spojrzenie
język solą spieczony
niesamowicie bolą
jak ciernisty upadek
albo głowa zamknięta
w ścianie beznadziei

odeszła

dzięki temu teraz
idzie własną
a nie jego drogą

***

Pił coraz więcej
gdzie tylko się dało
aż zasnął wiosną
na ławce w parku
pośród płaczących wierzb

na zawsze


Kazimierz Surzyn

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Maciej
smutne życie smutny los i smutny koniec...
wtorek, 12 maj 2020 11:12
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dokładnie tak Maćku, pozdrawiam.
środa, 13 maj 2020 13:38
2 komentarze

Namiętność

Żarliwie mi przeciekasz
przez palce jurne
jak sok pomarańczowy
kiedy zjadam owoc

pieszcząc smakuję
piernikowe ciało
które przechadza się
ścieżkami zapomnienia


Kazimierz Surzyn

  0 komentarze
0 komentarze