Poezje o czasie

KOŚCIÓŁ

Po co chodzę do kościoła

kiedy tutaj nieprawości

pod względem finansowym

seksualnym moralnym

ale się zmienia naprawia błędy

 

Po co czas bezcenny tracić

całą godzinę życiu kraść

mógłbym dłużej pospać

oglądać bez granic filmy

 

Klepać szaleńczo w klawiaturę

i jak pies przy niej warować

przez cały dzień i większość nocy

wydłużyć spacer cudnej jesieni

pójść na zakupy zalać robaka

 

Ale z moim kościołem

jest jak z orzechem

gdy skorupy nie rozłupiesz

szczękę sobie złamiesz

kiedy już dotrzesz do owocu

poznasz smak miłosierdzia

będziesz żył z Panem na wieki

 

Świątynia od zarania dziejów

potrzebuje solidnego spoiwa

a nim jest budowlana zaprawa

dla mnie osobiście to dobro miłość

 

Jeśli ktoś popatrzy z zewnątrz

na witraże okienne kościoła

nawet choćby oświetlało je słońce

nic ciekawego nie zobaczy

dopiero w środku duszę uraczy

 

W świątyni w Tabernakulum

mieszka Prawdziwy Bóg

i właśnie z Nim chcę się spotkać

powiedzieć Mu co mnie boli

 

Tu mogę wyznać grzechy

nikt nie jest kryształowy 

tutaj odbyć żal pokutę

i powrócić do domu

w Komunii Najświętszej

całkiem przemieniony

 

Kazimierz Surzyn 

 

 

  3 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziś w kościele modlitwy za budowniczych świątyń, za poświęcenie i ofiary. Pozdrawiam czytelników poe. pl
niedziela, 27 październik 2019 10:01
Maciej
wiersz pełen wiary lubię takie klimaty w poezji bo niestety coraz mniej ludzi przyznaje się do swojej wiary pozdrawiam ciebie serd... przeczytaj więcej
niedziela, 27 październik 2019 10:33
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziękuję Maćku. Pozdrawiam serdecznie.
niedziela, 27 październik 2019 14:05
3 komentarze

Pożółknięciem

Obudzone dziecko w środku życia

bezbronne stoi na polu bitwy

przestraszone wczorajszą niepogodą

walczy o okruszki pańskiego stołu

Żebrak miłości otulony starym kocem

strzępami szczęścia zamglonymi

kiedyś dostawał ciepłe mleko z miodem

i z marchewki sok w słoiku ,witaminy

By dorosnąć mógł w zdrowiu fizycznym

lecz skrzydło dziurawe anioła

nie zasłoniło deszczu i piorunów

one serce raniły skutecznie , zwapnienie aorty

Wsiadam do starego grata z nadzieją

niech wiezie w łąki zielonej łagodności

ledwo co perkoce zbieżność kół niezbieżna

wywożą na manowce rozczulania się nad sobą

Kto zrobi to jak nie ja sam

kto otuli miłością w chłodny wieczór

herbatę z cytryną zrobi i posłodzi

kto strzepie mole rozstania

Wykasłuję bakterie wirusy złości

 w ręcznik papierowy z łzą zabłąkaną

wycieram nos tak oczyszczam organizm

z  wielu zadr i zapomnianych trosk

Dziecko patrzące w gwiazdy zdziwione

z grymasem niewygodnego przebudzenia

liść pożółknięciem zraniony

odczuwam ,  ciszy ukojenia we mnie nie ma ?

 

 

  3 komentarze
Najnowsze Komentarze
bronmus45
Witaj. Zawsze piszę to, co myślę .. i właśnie to uczynię. Jestem zagorzałym przeciwnikiem wierszy stychicznych (ciągłych, bez podz... przeczytaj więcej
niedziela, 27 październik 2019 07:26
Maciej
bardzo dobry wiersz marmurze zapis pozwala na zatrzymanie nad treścią podobają mi się metafory i temat,który poruszasz dobrej nied... przeczytaj więcej
niedziela, 27 październik 2019 07:34
kazimierzsurzyn@gmail.com
W wierszu wiele się dzieje, tak jak w samym życiu. Pozdrawiam serdecznie Marmurze.
niedziela, 27 październik 2019 10:17
3 komentarze

MĄDROŚĆ

Głosy anielskie z głębin serca

które mówią czego nie czynić

i co tak naprawdę można zmienić

gadulstwo nie musi być mądrością

tak samo jak milczenie niewiedzą

 

Chamstwo wcale nie jest odwagą

zaś dobroć łagodność tchórzostwem

mądrość nie jest umysłu zachwalaniem

ale wiedzy i umiejętności owocem

mądry wciąż się uczy poznaje buduje

głupiec sądzi że wszystko już wie

 

Doświadczenia nauczają mądrości

co daje ostatecznie spokój duszy

mądrością zawsze było jest i będzie

krytyczne spojrzenie na całokształt

jaki rozdaje nam współczesność

 

Błędy są wpisane w naturę ludzką

a mądrość każe nad sobą pracować

i drugi raz tych samych nie popełniać

jedni ludzie mądrość wyszydzają

zaś drudzy głupotę nagradzają

ale to co sami nazywamy wolnością

nie zawsze przecież jest mądrością

 

Kazimierz Surzyn

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Maciej
Takie wiersze jak ten ,nazywam często filozofią życia. Sam lubię też tak pofilozofować. Dobry wiersz z ważnym przesłaniem. Pozdraw... przeczytaj więcej
sobota, 26 październik 2019 08:49
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziękuję Macieju i wzajemnie serdecznie pozdrawiam.
sobota, 26 październik 2019 17:27
2 komentarze

PRZY TOBIE

Nie bój się niczego

usiądę przy Tobie

otulę skrzydłami ramion

ukołyszę słodko Ciebie

 

Nie bój się niczego

nawet gdy gwiazdy

całkiem zbledną

a słońce nie świeci

w mroku deszczu

podczas zamieci

 

Choćbyś się zmieniła

nie do poznania

będę przy Tobie

gdy dogasa świeczka

 

Kazimierz Surzyn

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Maciej
piękny wiersz -przeczytałem go ze wzruszeniem. pozdrawiam Kazimierzu
piątek, 25 październik 2019 09:30
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziękuję Macieju i wzajemnie pozdrawiam.
piątek, 25 październik 2019 17:53
2 komentarze

I tak co roku...

 

I.
śni zimna ziemia
w zamarzniętym letargu
milczy natura

II.
cały biały świat
obraz wykuty z lodu
przepadnie w słońcu

III.
nieśmiały promyk
dotyka bladej twarzy
wyczuwa ciepło

IV.
pajęcze nici
plecie nam wciąż nietrwałe
z lata i zimy

V.
śmieją się oczy
pachnie barwami życie
z tęczy nadziei

VI.
bezchmurne niebo
raduje się jak dziecko
przedsionek lata

VII.
w złotych promieniach
jakby dłoniach mateńki
tulą się ptaki

VIII.
dni coraz krótsze
zegar tyka inaczej
na pożegnanie

IX.
właśnie powiędły
ostatnie ślady lata
już zaciera wiatr

X.
drzewa też płaczą
łzami z wyschniętych liści
pokryte ścieżki

XI.
bolesny smutek
rodzi nową nostalgię
koniec ballady

XII.
pora podarków
co nowy rok przyniesie
czekam na gwiazdę

 
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
kazimierzsurzyn@gmail.com
Piękne obrazy życia Macieju. Pozdrawiam serdecznie.
piątek, 25 październik 2019 08:01
1 komentarze