Poezja depresyjna

W niewoli umysłu

W krzywym zwierciadle -
zniekształcone obrazy
ukazują kalectwa ślady
w niewoli umysłu
brak już sił i wiary
że życie popłynie
jasnym światła torem
odrodzi się na nowo 
umysł zniewolony -
otworzą się jak w księdze
lepsze życia strony
staną się motorem
ludzkiego przetrwania
znikną mrok i ślady
trwałego kalectwa
człowiek będzie wolny -
z choroby wyzwolony .

 

autor: Helena Szymko/

  0 komentarz
0 komentarz

Umiera się raz.

 

 

umiera się tylko raz

albo też razów tysiące

strach czai się w nas

lub też myśli

beztroską pachnące

 

nic nie pomoże umartwianie

śmierć jest naturalną koleją rzeczy

potem zaś nic

lub zmartwychwstanie

dlaczego więc smutek

wciąż skrzeczy

 

zasnęły miliardy

i nam się to stanie

porzuć więc troski

i ciesz się życiem

martwienie się

to życia skracanie

bo zdarza się to

co śni się

 

umiera się tylko raz

albo też razów miliony

pogodo ducha

bądź zawsze w nas

chcę odejść

syty życia

i całkiem spełniony

 

 

Oskar Wizard

 

 

  0 komentarz
0 komentarz

Gruby.*

 

Wydaje mi się czasem,

że jest nas dwóch...

Zupełnie jakbym był

zawodnikiem sumo.

Gdziekolwiek idę,

wpierw wkracza mój brzuch!

Ten stan trwa zdecydowanie

zbyt długo.

 

Wydawało się,

że będzie już zwycięstwo...

Nawet waga kłamać przestawała...

Nagle straciłem swoje męstwo!

Bo jakaś uroczysta data nastała.

 

Nie cierpię imienin, urodzin

a świąt bardziej jeszcze!

Tych tortów i wszelkiego

smacznego jedzenia!

Żal ubrań,

w które się potem

nie zmieszczę...

I znów kilka kilogramów

,, do odrobienia"!

 

Kobietom pasują okrągłe kształty...

Nie zmieni tego żaden kreator mody.

Lecz gruby mężczyzna

podobny do małpy!

Przede mną posty,

ćwiczenia,

głody...

 

Gdybym pił piwo,

miałbym usprawiedliwienie.

Gdybym jadł dużo,

winny byłbym całkowicie!

Lecz taki metabolizm,

już tego nie zmienię...

Ale zrzucę dwadzieścia kilo,

jeszcze zobaczycie!

 

 

Oskar Wizard

 

 

(23 sierpień 2018r.)

 

 

*- po 2 miesiącach 9 kg mniej.

Walka trwa.

 

;)

 

 

  3 komentarze
Najnowsze Komentarze
Oskar Wizard
Jak najbardziej. Chociaż czasem warto spróbować nim nie być. I to właśnie próbuję. Tym trudniejsze to zadanie, gdyż miesiąc już ni... Czytaj dalej
wtorek, 30 październik 2018 21:29
Blue Magiczna
Ach żebym i ja miała taką siłę walki i nie tykać tych wszystkich łakoci co tak mnie kuszą i mówią "zjedz mnie,zjedz mnie".... A po... Czytaj dalej
poniedziałek, 05 listopad 2018 02:59
3 komentarze

Poniedziałek...


jeszcze do wczoraj wierzyłem
w moc uśmiechu
że magią swoją zaczaruje
nawet poniedziałek
jeśli coś udać się dziś ma
blisko jesteś grzechu
a ja
nie golę się

i niech krzywym będzie
mój przedziałek

wszędzie widzę
smutnych
zawiedzionych
rozczarowanych ludzi
dinozaur by pękł
pod naporem
ich prawdziwych czy urojonych
problemów
jako empata przesiąkam nastrojami
więc smutek się we mnie budzi
zsumujmy
twoje i moje kłopoty
już starczy
proszę
więcej nie mów

i kiedy jestem tak blisko dna
/teraz już naszej wspólnej/
strasznej
rozpaczy
sięgam
do zgromadzonych
przez lata zbiorów
mojej psychologii
pozytywnego myślenia
zamiast się wieszać
na biurkowej
zbyt małej lampie
zamykam oczy
wyrzucam słowami cierpienie
i nie ma już po nim
ani śladu
ani cienia

Oskar Wizard

 

 

  0 komentarz
0 komentarz

Może usłyszy wiatr

Ty wciąż rozmyślasz -
nad straconym czasem
żegnając się 
ze smutnym świtem -
cóż jeszcze gorszego 
los mógłby ci dać -
rzewnymi łzami dni rozmyte 
brak już ci siły
by go pokonać 
on wciąż sypie w oczy
niedoli piach -
musisz tę rozpacz 
z siebie wykrzyczeć
może usłyszy cię -
chociaż wiatr .

autor: Helena Szymko/

Foto zapożyczone z Google/

Helena Szymko ( z domu Krzyczkowska ) (Kraina Miłości Marzeń i Snów)

 

  0 komentarz
0 komentarz

Pusta puszka

Warka się leje,

Remontują w Krakowie koleje.

Nie mam jak wrócić do domu,

Uczę się struktury atomu.

Moje wszystkie kwarki,

Ruszają się bez wspaniałej Warki.

Zatapiam w alkoholu me smutki,

I czuję się taki malutki.

Otwieram mój umysł kapslem.

Zaciągam moją depresyjną duszę chmielem.

Kolejna puszka jest pusta, 

Znów nie mam w co włożyć swe usta.

.

Szymborskiej kłaniam się wielce,

Alkohol pomaga w udręce...

 

.

.

.

.

Autor zgodnie z ustawa o wychowaniu w trzeźwości nie namawia do spożywania alkoholu ani innych używek psychoaktywnych.

  6 komentarze
Najnowsze Komentarze
SamotnyLech
W tym wierszu oczywiście nie chodzi o dosłowny przekaz alkoholowy. Spróbuj czytać między wersami.
czwartek, 18 październik 2018 03:23
6 komentarze

Schizofrenia

Schizofrenia - jest jak wąż drążący jamę w piasku 
przenika w najgłębsze zakątki umysłu 
pogrążony w mroku nie możesz się bronić 
zrobić nawet kroku w stronę smugi światła 
wyimaginowane obrazy - jak w krzywym zwierciadle 
zniekształcają widok chwilami urojeń 
stałeś się odbiciem tego zniekształcenia 
ofiarą nocnych lęków swej nieświadomości 
porażony umysł dręczony zwidami 
zrywasz się spocony w środku ciemnej nocy 
twoim życiem włada wytwór chorej wyobraźni 
w głowie mnożą się codzienne koszmary 
uwalniając na przemian złe i dobre emocje -
w rozdwojonej jaźni .

autor: Helena Szymko/

 

  0 komentarz
0 komentarz

Zagubieni

Zagubieni w labiryncie życia -
błąkamy się krętymi ścieżkami
szukając drogi powrotu
która ukrywa się przed nami -
zawikłani w lepką umysłu pajęczynę
poddajemy się - idąc jak skazańcy
na ostrą losu gilotynę
zwalniając przestajemy się spieszyć
brniemy - coraz bardziej w nieznane
niech los który nas na nią skazał
naszą zgubą się cieszy .

autor: Helena Szymko/

  0 komentarz
0 komentarz

Dziś Nie Pokocham Jeszcze Raz

Żarze, co płonąłeś w mojej klatce, gdzie się podziewasz?
Pokochałem Twoje ciepło, zatopiłem się w Tobie
Lecz już nie ma Cię na barce, w chłodzie umierasz
Rozpoczęte piekło, i co ja bez Ciebie zrobię?
Twój urok zatruty już od korzeni, podejrzliwe spojrzenia
Którymi świat Cię badał, na moje przyjęcie w siebie
Lecz to mnie nie zmieni, ani mojego istnienia
Dobro któreś mi dawał, oh było mi jak w niebie

 

Byłaś mi tak bliska, potrzebna tylko iskra
Teraz idzie sam każdy z nas
Dziś nie pokocham jeszcze raz

 

Miłość płynęła, pokonała każdą górę
Ale zgineła, rozdarła moją skórę
Bo nie wystarczyły na mnie sztormy
Ani nienawiści bomby
Potrzebne były tylko małe skały...
Dziś nie pokocham jeszcze raz !

 

Żarze, co rzuciłeś na mnie czar, dlaczego to zrobiłeś?
Oddałem sie cała duszą, wierzyłem w każde Twoje słowa
Traktowałem Cię jak dar, a Ty o zdradzie śniłeś
Marzenia me się kruszą, z echem przegrywa moja głowa
Twoje oczy znalazły ofiarę, to moja naiwność !
Głucha i ślepa na złe znaki, poprostu kochałem !
Dziś znam krzywdę i jej miarę, zniszczona dziecinność
Serce kochało dobre złego smaki, poprostu kochałem...

 

Mój tron z chmur spadł, zrzucił go wiatr
Prawdy o Tobie którą każdy znał
Dziś nie pokocham jeszcze raz

 

Miłość płynęła, pokonała każdą górę
Ale zgineła, rozdarła moją skórę
Bo nie wystarczyły na mnie sztormy
Ani nienawiści bomby
Potrzebne były tylko małe skały...
Dziś nie pokocham jeszcze raz !

  0 komentarz
0 komentarz

zimna kąpiel

 

 

opowiem Ci historie 

on wczoraj 

zanurzał nas w wodzie 

czule jak jeszcze nigdy

z troska zadbał o każdy

najmniejszy skrawek ciała

by nas pokryła woda

oczyściła nasze splamione dusze

prosił o więcej wody

błagał o więcej prawdy

byśmy w końcu byli czyści 

lecz on w gorącej wodzie kąpany

był pewien że nie jest mi zimno

a ja?

ja chyba zamarzlam 

bo po tej kąpieli

już nic

nie

czuję 

  1 komentarz
1 komentarz

Melancholia

W duszy mej deszcz pada

Wieczorami niechęć dopada

Odmawiam psalmy by odeszły smutki

Nie chce popłynąć znowu w morzu wódki

  0 komentarz
0 komentarz

Ten moment

Nastąpił ten moment
Jesteś szczęśliwy
Znów czujesz że żyjesz
Znów uśmiech prawdziwy

I wszystkie twe troski
Hen uleciały
Na nowo żywot
Prowadzisz wspaniały

I czujesz ten zapach
Wiśnie kwitnące
Pachną jak kwiatki
Wieczorem na łące

Gdy z kolegami
Latem biegałeś
Bo wtedy beztrosko
Problemów nie miałeś

I tak odpoczywasz
-Szczęśliwy
Wygrałeś w boju
I słyszysz głos księdza
- nad sobą
"Spoczywaj w spokoju"


Amen.


  1 komentarz
1 komentarz

Mam dość.


Mam dość.

A dość ma mnie.

Czuję je w całym ciele ,
Wgryzło mi się w każdą kość.

Nie znam się na medycynie,
Nie chce sam znów sobie przeczyć,
Że jest dobrze.
Nie wiem,
Powiedz,
Czym i jak to mam wyleczyć?

Po co liczyć znów na ciebie?
Sam receptę znajdę sobie!
Może będę z tobą w niebie,
Kiedy już to w końcu zrobię.


Już znalazłem!
Weź do dłoni!
i mi przyłóż,

Wprost.

Do skroni.







  0 komentarz
0 komentarz

Gra o życie

Siedzę na tronie
Insygnia władzy
A w ręku broń
Muszę się jakoś obronić 
jak mam strzelić w głowę
Sobie.

Czy mogę się zrzec tronu?
I korony?

Oddam im wszystko,
moje stroje
I nakrycie
Nastroje instrument
Gotowy do gry

Gry o życie.

  0 komentarz
0 komentarz

Przepaść

Stoisz nad przepaścią
Liczysz wdechy
Liczysz czas
Liczysz na siebie

Stoisz nad przepaścią
Na głowie masz koronę
Ciężka, żeliwną
Która ciąży

Stoisz nad przepaścią
Czekasz na powiew
Aby się unieść
Lub spaść

Stoisz nad przepaścią
W głowie same najlepsze decyzje
Ale nie są Twoje
Nie możesz się zdecydować

Stoisz nad przepaścią
Liczysz że ktoś Ci poda linę
Do dłoni,
Na szyję.

  0 komentarz
0 komentarz