Poezje dla Niego

Marzenia Fajkarza

Zapalił fajkę, podkręcił wąs.
I puszcza kółeczkami dymek.
Przez chwilę się zamyślił.
Czuje się jak król,
który pali i rządzi.
Przez moment jest też mędrcem.

Zachłysnął  się dymem.
Teraz myśli o zielonych migdałach.
W jego pragnieniach są:
Plaża i palma , nad morzem.
Nieopodal jest klub nocny.
Są panienki. Unosi się dym tytoniowy.
Palą też fajkę wodną z dodatkami?

Fajka gaśnie i ?gasną? marzenia fajkarza.

  0 komentarze
0 komentarze

Klub fajek

Rozmawiają o sobie. Czytają gazety.
Wymieniają poglądy. I palą fajki.

Puf, puf, puf.

Nabijają fajki tytoniem.
Delikatnie by ich nie zniszczyć.
Lecą kłęby dymu.
W powietrzu unosi się zapach.

Puf, puf, puf.

Fajki trzeba palić powoli.
Najlepszy jest ten kto najdłużej pali.
Puf,puf,puf.

W klubie Krzychu się  wszystkim chwali :
Wygrałem na zawodach.
Jestem mistrzem w fajkach !
Bierze fajkę i ćwiczy.
Puf ,puf, puf.

Pokazuje wszystkim kolekcje fajek.
Nowemu daje lekcje palenia.
Puf, puf, puf.

  0 komentarze
0 komentarze

Komendant

Nasz komendant to wielki zuch.
Wiosłuje i pije za dwóch.
Rankiem wszystkich on pogania.
Nie zdążymy zjeść śniadania !

Chcąc czy nie chcąc wyruszamy.
Całą paczką się wspieramy.
Nasz komendant płynie pierwszy.
Ułożyłem o nim wierszyk.

  0 komentarze
0 komentarze

Jesteś ciszą

Dziś jesteś ciszą
Bolesnym śpiewem zegara
Minutą trwającą
siedem wieczności

Znów jesteś ciszą,
lecz łez już brak
w mej pustej duszy
Nie odsłaniaj więc
dziecięcej swej twarzy,
gdy demony poślą cię
w me ramiona nocą

Dziś jesteś ciszą,
godziną wilka.

Lecz, gdy powrócić zechcesz wiosną,
schowaj obawy w zaciśniętej pięści.
Nie będzie już przecież słów.
Zabrałeś je wszystkie
do swej samotni
Zamkniętej na klucz.

  0 komentarze
0 komentarze

Znam Cię

Dostrzegam wciąż
w oczach twych kraty
tak, te krwisto zielone
Dostrzegam wciąż setki idiotów,
budujących ci serce z cegieł,
tak, z tych czerwonych jak las
Dostrzegam wciąż nas
wypełnionych życiem
Tak bestialsko kpimy z czasu,
Choć dusze nasze zamknięto w ZOO
Wiem, że przyjdzie po nas wolność,
niepewnego pięknego dnia.
Dostrzegam ją,
jej oddech i twarz.
Nie szukaj jej.
Przybiegnie sama,
przegryzie kraty, uśmierci czas.

  0 komentarze
0 komentarze