Poezja o dorastaniu

Czasy 1 (przenikanie się - jedna z moich nóg)

Jestem już stary, całe życie czytałem, wątki rozwijałem
drgała ma przepona w rytmie serc konania
aż nagle przyszła starość i wyjechałem z rodziną na wakacje
jakże pięknie tam wypoczywałem jako mały szkrab
piłem wodę ze studni i używałem rąk jako wielkich wioseł
w otoczeniu much byłem jak sprężyna, a w ciszy ryku lwa byłem widnokręgiem

Zawsze uważnie spędzałem czas wolny
czytając i brodząc w rzece, trochę fantazjując Tak miało być i tego lata
Mój geniusz lubi bawić się szaleństwem książek – a raczej lubił
Przesypywać  piasek garściami z kadzi serca do tabernakulum Ojca
Z ognisk wyłuskiwać cienie nocy W masce tygrysa plądrować ogród snów

Miałem jak każdego roku przygotowane gumki i spirale, długopisy i brzęczki,
monety i motyle i pył skarabeuszowy
Poszedłem na wzgórze Usiadłem przyzywając łabędzie
Me serce śpiewa pieśń jesieni, śpiewało pieśń lata załamującą się
w skwarze południa 
Z ręką u krtani wroga toczyłem wojnę z ciszą Odbierałem sygnały
druzgoczące,
Tak to pieśń młodości To jeszcze nie ta pieśń była

Wyszedł z domu na słońce ten staruszek
poznaczony bliznami nieuczciwego czasu
wyrzut i bunt mego serca – głupia flotyllo czasu i praw tego padołu
Ale zamiast pisać, zamiast boleć, że murszeją ślady w strukturze kryształu,
że odpływają węzły, nikną cichną usta boskie –
Cóż, on trwa na trawniku, nie cieszy go, nie porwie rzeka cudzych snów,
czy sprawozdań z hańby
Zarzucił to, a tęsknoty do warunków bardziej cieplarnianych też nie czuje,
a raczej czuje, ale nie by chwytać motyle słów

On ma słabe serce, słucha dzieci, pozwala by jaskółki i rybitwy
zakłócały jego spokój, dzieci odwracały uwagę
Wielkie skrzypce i wstążki odłożone na bok Zamknięta strona
Pozbawiony kontaktu z toczącą się rozmową myśli
zmysłom pozwala powoli rozkładać się w plenerze,
a te grają przez chwilę by zapaść w oczekiwanie niespokojne

NIE WRÓCĘ JUŻ – MYŚLI – DO LASÓW MANGROWYCH
MOŻE TU ZOSTANĘ NIE MA POŚPIECHU STUDNIA JEST PUSTA
Kto pirwszy ten lepszy ?
Wierzymy wciąż w miłość
 

Komentarze 2

marmur w niedziela, 30 marzec 2014 14:47

Co można wlać do pełnego naczynia ? Rozlana ogromna wrażliwość obmywa kryształ serca którego żaden czas nie zasłoni nie zabrudzi . Tam w środku zawsze jesteśmy niezmienni . Czasem o tym zapominamy . Lustro to iluzja słońce grzeje kości młodego i starego . Cóż wart człowiek bez własnej wartości i ciepłego serca .
Pozdrawiam serdecznie, pięknie malujesz obrazy swojego świadomego i lśniącego wnętrza .
Chylę czoło , kryształ wystarczy przetrzeć szmatką a w słońcu rozbłyśnie jak fajerwerk . ...

Co można wlać do pełnego naczynia ? Rozlana ogromna wrażliwość obmywa kryształ serca którego żaden czas nie zasłoni nie zabrudzi . Tam w środku zawsze jesteśmy niezmienni . Czasem o tym zapominamy . Lustro to iluzja słońce grzeje kości młodego i starego . Cóż wart człowiek bez własnej wartości i ciepłego serca . Pozdrawiam serdecznie, pięknie malujesz obrazy swojego świadomego i lśniącego wnętrza . Chylę czoło , kryształ wystarczy przetrzeć szmatką a w słońcu rozbłyśnie jak fajerwerk . ... :)
Belamonte w wtorek, 01 kwiecień 2014 15:13

Dzięki Marmurze Ważne że masz przyjemność z czytania Masz racje, stary czy młody, przenikają się Bądźmy dziećmi

Dzięki Marmurze Ważne że masz przyjemność z czytania Masz racje, stary czy młody, przenikają się Bądźmy dziećmi
Gość
poniedziałek, 25 styczeń 2021

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://poe.pl/