Poezje Egzystencjalne

Nie Mów Mi

Nie mów mi, że mnie rozumiesz, bo ja nie rozumiem sam siebie
Nie mów mi, że jutro będzie lepiej, jutro mogę być w niebie
Nie mów mi, że nienawiść z serca wyjdzie, nadal rośnie w siłe
Nie mów mi, że możesz mi pomóc, bo rozumiem tylko zdania zawiłe

 

Nie mogę wstać z łóżka a przyjacielem mi zapłakana poduszka
Jestem wciąż w żałobie a śmierć siedzi mi tylko w głowie
Nie mogę uśmiechać się szczerze, nie wiem skąd smutek sie bierze
Jestem wciąż na dnie a pomimo szczytu wpadam w matnie

 

Zabij mnie proszę || zabij mnie proszę

Ona szczęśliwa, uśmiechnięta mina, mój smutek a jej wina
Ja w łzach, Jej serce to głaz, nie spojrzy mi w twarz
Łykam tabletki, wchodzę do karetki, świat wiruje, mam mętlik
Najszczersze kłamstwo, tak, znam to, szczere chamstwo

 

Zabij mnie proszę || zabij mnie proszę

Nie mogę biec do przodu bo z tyłu mam nadzieje zza młodu
Jestem wciąż nieśmiertelny bo swojej wierze jestem wierny
Nie mogę ujrzeć Anioła bo Diabeł w mym sercu to kłoda
Jestem wciąż na szczycie, ale w innym życiu, w innym bycie

 

Nie mów mi, że mnie rozumiesz, bo ja nie rozumiem sam siebie
Nie mów mi, że jutro będzie lepiej, jutro mogę być w niebie
Nie mów mi, że nienawiść z serca wyjdzie, nadal rośnie w siłe
Nie mów mi, że możesz mi pomóc, bo rozumiem tylko zdania zawiłe

 0 komentarze
0 komentarze

Bukiet dla żony

Idź po pietruszkę Heniu

do zupy mi potrzebna

bez smaku będzie rosół

 prosi żona wylewna

 

Na grządce ją znajdziesz

obok selera, jego też

zerwać możesz jednego

bez włoszczyzny zupa niesmaczna wiesz

 

I pora przynieś ukrytego

za sałatą ona  również

będzie do śniadania porannego

 na kanapki czy wszystko rozumiesz ?

 

Henio założył buty

pomyślał lata nie służą

powoli zawiązał sznurówki

na kokardkę całkiem dużą

 

Wychodząc z domu usłyszał

na progu tam gdzie marchewki szereg

zerwij mi mój drogi jeszcze

pachnący naciowy koperek

 

Więc w ogród wyruszył

w południa pięknej porze

czasu człek nie zatrzyma

i lekką ma sklerozę

 

Przez sad pachnący przechodząc

lata młodości wspomniał

zapatrzony w dostojność przyrody

co przynieść miał zapomniał

 

Stanął pośrodku grządki

otarł pot bo mokre czoło

słońce czerwcowe paliło

miałem coś zerwać do rosołu

 

Nie pamiętam co to dokładnie było

takie zadania to nie

dla prawdziwego mężczyzny

więc schylił się i zerwał garść najbliżej

rosnącej włoszczyzny

 

Stanął w drzwiach szczęśliwy

tak z siebie zadowolony

wziął przyniósł bukiet dorodnych

marchewek dla swojej

najukochańszej żony

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Bardzo fajnie i miło, bo dla zdrowia i miłości dużo witamin potrzeba. Pozdrawiam Marmurze.
niedziela, 16 czerwiec 2019 11:39
2 komentarze

W internetu głębinie

Zanurzam się z chęcią

w internetu głębinę.

Słowa płyną liter

barwną ławicą.

Przez chwilę czuję,

że obok ciebie płynę?

Wystukuję na klawiaturze

rozmowę liryczną.

 

Wszystko to w półmroku

i wszystko w ciszy...

A jednak nastąpiło

połączenie naszych jaźni...

Cieszę się,

że wyobraźnią

serce usłyszysz.

Będzie wirtualny pocałunek,

zanim nie zaśniesz.

 

Jakże mi twoich rąk

teraz brakuje!

Mogę tylko opisywać

ich ucałowanie.

Wiesz dobrze,

co moje serce czuje.

Czy tylko takie

nas czeka

kochanie?

 

 

Oskar Wizard

 

(fot. Autor)

 4 komentarze
4 komentarze

A teraz śnij

A teraz śnij o nowym,

wspaniałym świecie.

On czeka na Ciebie

już niecierpliwie.

Jeśli zechcesz,

już jutro spotkacie się.

Bo gdy pragniesz,

zdarza się to

co niemożliwe.

 

Będą tam ludzie,

którzy już Cię kochają.

Ty zresztą też

za nimi tęsknisz.

Właśnie jutro

Ciebie poznają.

Swoje marzenia

wreszcie spełnisz.

 

A teraz śnij odważnie,

oddychaj pełną piersią.

Pamiętaj,

że sen w który wierzysz,

zawsze się spełnia.

Żadna góra

do zdobycia

nie jest zbyt wielką...

Zwłaszcza,

gdy serce

postanowienie

wypełnia.

 

Oskar Wizard

 

(fot. z Google)

 4 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
W snach wszystko jest możliwe. Pozdrawiam serdecznie.
piątek, 14 czerwiec 2019 18:13
marmur
Sny to marzenia a bez marzeń nie ma nas . Pozdrawiam .
sobota, 15 czerwiec 2019 23:38
4 komentarze

Koncert ciszy

Zatrzymane strumienie dźwięku.

Cisza otula przestrzeń

jedwabnymi ramionami.

Światło buduje nastrój

tęczowym milczeniem.

Słoneczny promień

zastąpił tysiąc słów.

 

To tylko chwila

upragnionego wytchnienia.

Wymarzony wypoczynek

od wieloznacznej konwersacji.

Zamarły zegary,

zamilkła przedawkowana muzyka.

Pojawiła się szansa

aby zrozumieć siebie.

 

 

Oskar Wizard

 

(fot. z Google)

 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Potrzeba wyciszenia w cywilizacyjnym zgiełku, choćby po to aby zregenerować siły i zastanowić się nad sobą i swoim życiem. Serdecz... przeczytaj więcej
piątek, 14 czerwiec 2019 18:23
marmur
To właśnie jest przestrzeń serca .
sobota, 15 czerwiec 2019 23:52
2 komentarze