Poezje fantastyczne

Dinozaury

dawno dawno temu

wyginęły dinozaury

podobno zostały zaszczute

kosmiczną katastrofą

podobno zmienił się klimat

i nie zaliczyły

szkoły przetrwania...

zostawiły po sobie tylko

skamieniałe ślady

resztki szkieletów i pracę

dla grzebiących w przeszłości

 

jak żałobne epitafium

zamknęło się krwawym wiekiem

drugie tysiąclecie...

odchodzą w zapomnienie

upiory przeszłości

krzywdy i urazy

dawne lektury

na przemiał makulatury

 

dzisiaj nad Europą gwiazdy

zatoczyły wieniec

zabrzmiały dźwięki

radosnego hymnu

choć w zakamarkach świadomości

czai się jeszcze obawa

niepewność i smak

gorzkich łez...

nowe wyzwania

nowe zagrożenia

nowe prawa

nowe wartości

 

zaczęła się nowa epoka

i znowu nadchodzi zmierzch

dla dinozaurów

 

czy jeszcze kiedyś powrócą?

 

 

Autor: Don Adalberto

Lustereczko

 

to lustro

znów kłamie

próbuje dodać zmarszczek

siwizny i fałdek

 

zmienia się też

odbicie

w zależności

od nastroju

 

zmęczenia

smutku

zakochania

czy radości

 

jeżeli jesteśmy

niepowtarzalni

to kto

jest najpiękniejszy?

 

LUSTRO:

WSZYSCY jesteście

najpiękniejsi

na świecie!

 

P.S.

(chowam młotek

do rozbijania

gadających luster)

 

 

Oskar Wizard

 

 

Grudzień Czarodziej

 

uwielbia mróz i biel śniegu

pachnie żywicą choinki

lubi rozdawać prezenty

daje upragniony sen

zwierzętom i ziemi

 

udaje mu się ulepszyć

niektóre serca

chociaż nie wszystkie

na zawsze

 

wymyślił Święta

w czasie których

mamy wreszcie okazję

aby policzyć

rodzinę i przyjaciół

bo zwykle rozbiegają się

po świecie

 

jednak jego

najbardziej popisowym

widowiskiem

jest Sylwester

 

w świetle

wybuchających rakiet

wśród strumieni szampana

nagle znika

 

 

Oskar Wizard

 

 

 

Grzeszek niewinny

 

Rozpływam się

w słonecznym zachwycie.

Tonę wśród bursztynowych fal

wzruszenia.

Kolejny zakręt

na ścieżce

zwanej życie.

Serce

przez wszystkie przypadki

twoje imię odmienia.

 

Ja jestem tu,

a ty tysiąc kilometrów dalej.

Nasze zdjęcia

pokryje kiedyś

niebiański kurz...

Lecz teraz zachwyt

trenuje oddech

wytrwale.

Myśli rozkwitają bukietami róż.

 

Może nam wszystko

tylko się przyśniło?

Bo nasze gwiazdy

są wciąż na orbitach innych.

Lecz jak wspaniale,

że się marzyło!

Ot taki grzeszek,

całkiem niewinny.

 

 

Oskar Wizard

 

 

 

Wycisz zmysły

 

wycisz zmysły

na chwil parę

 

wśród tej ciszy

zamknij oczy

 

dotknij ustami

spokoju czarę

 

za chwilę świat

stanie się uroczy

 

swoje myśli

zawieś na słońcu

 

potem błękitem

nieba niech szybują

 

niech dotrą

do moich marzeń

na końcu

 

niech nasze zmysły

bliskość

poczują

 

 

Oskar Wizard