Poezje fantastyczne

Dżender

 

Przerażenie od środka wypala mnie!

Grozi mi dżender i lgbt!

Rozglądam się trwożnie dookoła...

A jeśli mnie to jak niedźwiedź rozszarpać zdoła?

Patrzę na wszystkie cienie rozpaczliwie...

Czy to jest bardzo zaraźliwe?!

Nie przyjdzie przecież nikt z pomocą!

Bezbronni żołnierze guzik od munduru mogą...

Nie wiedzą jak to leczyć żadne doktory...

Może by zamówić jakieś nieszpory?

Niech ktoś wyda wreszcie instrukcję czytelną!

Bo wszystkich nas bojowników

w psychiatryku nie pomieszczą!

Jak więc mam stanąć w obronie rodziny?

A jeśli dżender wygra, to co zrobimy?

Na szczęście budzę się, świat znów jest uroczy!

Wyrzucam telewizor. Dość koszmarów w nocy!

 

 

Oskar Wizard

  0 komentarze
0 komentarze

Wybory 2019 (satyra)

 

Gdy słucham

co o drugim

kandydat mówi...

Nachodzi mnie myśl

bardzo głęboka...

Każdy z nich

jest chyba głupi?

Brakuje mądrego,

jak Polska szeroka.

 

Zwykłem szukać

opinii użytkownika,

a nie producenta.

Dlatego bagatelizuję

opinie kandydata o sobie.

Ponieważ moja dusza

też nie jest święta...

Upatrzę najpaskudniejszego sobie!

 

Wybiorę najgorszą łajzę

i obiboka...

Na pohybel tym,

którzy nie głosują.

Bo jeśli do lokalu wyborczego

zbyt długa im droga...

Niech bat na tyłku

od października poczują!

 

 

Oskar Wizard

 

  0 komentarze
0 komentarze

Wierszona

 

Samica wiersza, gatunek dominujący.

Zdecydowanie unika środowisk feministycznych.

Uwielbia miejsca z bogatą roślinnością.

Unika też stwierdzeń, woli aluzje.

Codziennie rano trenuje wzdychania i zachwyty.

Ma tendencję do nadużywania słów miłosnych.

Potrafi jednak podniecać bardziej niż samiec wiersz.

Rozmnaża się przez klonowanie tego,

co się udało.

Najczęściej uzależniona od poezji.

Niekiedy udaje jej się związać z wierszem.

Spełniona porzuca poezję i zamienia się

w prozę.

Bo najbardziej uwielbia prozę rodzinną.

 

Nawet gdy kokietując otoczenie temu przeczy.

 

 

 

Oskar Wizard

 

  0 komentarze
0 komentarze

Nadchodzi

„Nadchodzi”

Z cyklu „Światynia Wężowego Grodu”

 

Pan Zniszczenia ,

popiół i ogień,

nadchodzi zguba ludności

Aldor z Armią Cienia

Lord Renuss sługa potępienia

Nadchodzą ,rozdajmy kości

My !!! Strażnicy Swiatłości

 

Krollord  Gdynia wrzesień 2019

 

Zapraszam do subskrypcji mojego kanału na którym znajdują się moje wiersze i muzyka

Pozdrawiam

Krollord

https://www.youtube.com/watch?v=JqKk86AG5yQ

  0 komentarze
0 komentarze

Dzień rozpalasz złotym blaskiem

 

Rozkwitasz bukietami słów

ponad życia szarzyznę.

Nadajesz bieg

stłumionych marzeń

westchnieniom.

Odnajdujesz dzisiejszych zdarzeń

zagubione przyczyny.

Dajesz natchnienie i moc

czytelnikom i poetom.

 

Dzień rozpalasz złotym blaskiem.

Noc okrywasz

namiętnymi pocałunkami

gwiazd.

Nadzieja właśnie w tobie

ostatnia gaśnie.

Wśród pięknych słów

szumi upojnie morze,

rozkwita las.

 

Zapraszasz

na różnobarwnych wierszy

oceany.

Dotykasz wzruszeniem

ciało i duszę.

W tobie znajduje wytchnienie

ktoś odrzucony

lub zakochany...

I ja odnajduję tu wciąż coś,

czym się wzruszę.

 

 

Oskar Wizard

 

  3 komentarze
Najnowsze Komentarze
Maciej
Nie przepadam za białym wierszem ale ten przeczytałem z dużym podobaniem. Pozdrawiam.
sobota, 21 wrzesień 2019 15:47
Helena Szymko
Witaj Oskarze, jak zwykle piękne wiersze. Pozdrawiam ciepło
sobota, 21 wrzesień 2019 16:36
Gość — Kazimierz
Piękny wiersz, pozdrawiam.
sobota, 21 wrzesień 2019 20:44
3 komentarze

Późnym wieczorem

 

miodem swoje myśli ozłocę

niech smutki prędko odlecą

obraz szczęśliwego jutra stworzę

nastrój stworzę płonącą świecą

 

wyobraźnia uwielbia krągłości

z mroku wybiegną myśli kosmate

do miodu dodam kroplę czułości

wyślę do ciebie jesiennym wiatrem

 

 

Oskar Wizard

 

  0 komentarze
0 komentarze

Rajskie wiśnie

Kapiące wiśnie czerwone

rozlewają się na koszulę białą

barwiąc ją tak żeby

plama na zawsze została

 

Byś nie uprał myśli że

jawa to jest nie żaden sem

nawet kiedy się przyśni

zapomnienia piorący tlen

 

Łapię dwa oddechy o świcie

soczyście wciągam do płuc

na dzień dobry na nowe życie

by siłować się z nim móc

 

Kropla drąży zlew

a ja patrzę na czas

jak na kapiący kran

w niedoróbek codziennym teatrze

musisz wszystko naprawić sam

 

I te wiśnie przysuwam czerwone

do ust swoich bo usta to twoje

słodko kwaśna ta wspólna przygoda

gdy za rękę idziemy we dwoje

przemijaniem jest wiek i uroda

w duszy nasze lata szalone

 

Czerwień kapie a usta namiętne

one zwarły się w gorącym splocie

pieczętując krwią chwile tak piękne

gdzieś w słonecznym promieni złocie

 

Jem śniadanie i czuję jak w niebie

może pięknie być w to mi graj

zaraz , ze słoika wiśni od Ciebie

nie spróbuję tam

więc tu jest mój raj

 

 

 

 

 

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Czasem trzeba długo iść, by dojść do celu i zrealizować marzenia pokonując ból, cierpienia i wszelakie inne przeszkody, aby potem ... przeczytaj więcej
czwartek, 25 lipiec 2019 05:35
Gość — marmur
Pozdrawiam Kazimierzu również; ))).
czwartek, 25 lipiec 2019 05:39
2 komentarze

Metal

Zimowego poranka

Jacuś roztargniony

przyjechał do miasta

może szukać żony?

 

Mało rolny jestem

ze wsi człowiek przecie

gdzie znajdę dziewuchę

jak nie w wielkim świecie

 

Na wsi bywa ciężko

człowiek sam niestety

chłopy pozostali

zniknęli kobiety

 

W oddali zobaczył postać

zamiast kurtki  czarna skóra

długie włosy aż do pasa

całkiem zgrabna też figura

podszedł na wyciągnięcie ręki

a co to Jezusie malusieńki?

 

Co to są za szopy

co to jest do chu...a

toć to nie dziewczyna

to facet się buja

 

Jakoś by zagadać

chuchnął w dbie łapki

nie zimno kolego

tak chodzić bez czapki

 

Uśmiechnął się koleś

wyjął słuchawkę z ucha

nigdy nie jest zimno

kiedy "metalu" się słucha

 

Jacuś zadziwiony

chłodno się zrobiło

znalazł bym jakiś metal

wziął i ogrzał ryło

 

Klamka drzwi sklepowych

zaraz będę prychać

w ucho mnie nie grzeje

ani nic nie słychać

 

Może inny sposób

walnąć trzeba bykiem

i zrobi się ciepło nie

dotknę klamki językiem

 

Przestał dwie godziny do klamki przyklejony

-10 stopni na termometrze  język odmrożony

pan doktor popatrzał szarpnął za makówkę

a że był karetką wziął na urazówkę

Jacek pokręcił głową w każdy na inną miarkę

a  dzięki metalowi poznałem fajną pielęgniarkę

 

Miłość jest jak metal wrzący do czerwoności

wypełnia serce umysł wpływa w duszę w kości

lecz kiedy stygnąć zacznie inna mowa ciała

gdy ostygnie całkiem zimny jest jak lodowa skała

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  5 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Pozdrawiam serdecznie Marmurze. Napisane z humorem, choć nie zawsze jest do śmiechu, jak to w życiu bywa.
środa, 17 lipiec 2019 15:42
Gość — marmur
Dziękuję Kazimierzu za komentarz; ). Pisałem go trochę na kolanie i jest niedopracowany ale chodzi o sęs .Miłego popołudnia i poz... przeczytaj więcej
środa, 17 lipiec 2019 17:17
marmur
Zapraszam do publikowania swoich wierszy na tym blogu bez ograniczeń i oceniania . To moja informacja prywatna i trochę dziwna jak... przeczytaj więcej
piątek, 23 sierpień 2019 21:13
5 komentarze

Hipnotyczna chwila

 

w efemerycznej podróży

odwiedzam kraj daleki

kołysany egejską falą

a moja wyobraźnia

jak Pegaz skrzydlaty

wzlatuje nad oliwne gaje

i z kamiennych ruin

wskrzesza dawne piękno

Hellady

 

płynę przez świątynie

mitycznych bogów

słucham Egerii

natchnianego szeptu

wchodzę w arkana

sztuki tworzenia

i w jaskini Platona

odsuwam bezskutecznie

kielich cykuty od ust

Sokratesa

 

 

 

Autor: Don Adalberto

Fotografia: Don Adalberto

  4 komentarze
Najnowsze Komentarze
Wiesława Waliszewska
Piękny, niezwykły wiersz który unosi nas w wyobraźni do innej, lepszej rzeczywistości, świata w którym wszystko było piękne i wyją... przeczytaj więcej
czwartek, 04 lipiec 2019 14:36
Gość — D. Adalberto
Dziękuję Wiesławo za uznanie i komentarz do wiersza. Przepraszam, że nie zawsze szybko odpowiadam, ale jest to związane z moim sty... przeczytaj więcej
sobota, 06 lipiec 2019 21:33
marmur
Pozdrawiam D. Adalberto .
czwartek, 04 lipiec 2019 19:43
4 komentarze

Z niebiosów gwiazdy

Usiądź na łące zielonej , poczuj

ciepły wiatr letni on muska skronie

oczu twych kolor łączy się z brzaskiem

bywa zmieszany z księżyca blaskiem

jesteś , tylko tyle czy aż raczej

wypieść więc w sobie tą krótką chwilę

swą przychylnością co doprowadza

do miejsca zielonej beztroskiej łąki

nie ma w niej żalu ani miłości

złap ją w swe dłonie tak bez powodu

uchwyć za skrzydła lecące ptaki

niech one niosą w pola pachnące

nad morza nieogarnięte szumiącą baśnią

szepczące dobre słowa w przestworzach

że jesteś tą  iskrą prawdziwą , godną

zapominając o dróg trudnych rozdrożach

Bycie szczęśliwym gdy jesteś z sobą

tak naturalne dla duszy związki

ty no i  ona na kocu  łąki

patrząc na spadające z niebiosów gwiazdy

 

 

 

  6 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Pod gwiazdami jest romantycznie. Pozdrawiam marmurze.
wtorek, 02 lipiec 2019 06:08
Gość — marmur
Dziękuję za komentarz Kazimierzu . Również pozdrawiam .
środa, 03 lipiec 2019 20:03
Gość — D. Adalberto
Ładny wiersz o romantycznym klimacie. Przyczepię się jedynie do: "o dróg trudnych rozdrażach" - wystarczyłoby "o trudnych rozdroża... przeczytaj więcej
wtorek, 02 lipiec 2019 21:35
6 komentarze

Casanova

Casanova tak mówili koledzy 

o nim od podstawówki

bo kiedy urok zawodził

pomagały  z portfelu złotówki

Podrywaczy takich nie znajdziesz

wyjątek jakich mało

wystarczy zamienił dwa słowa

i że tak powiem  się działo

Pewnego razu wyperfumowany

fryzura nienaganna święcące zęby

wyszczerzył wsiadając do przedziału

w pociągu do Szklarskiej Poręby

Czy miejsce jest tu wolne

jadę odwiedzić rodzinkę

kłopotu żadnego nie sprawię

zagadnął zgrabną blondynkę

Proszę niech pon siada

nikogo więcej nie było 

zmieści się pan i bagaż

uśmiechnęła się dziewczyna miło

Ja tylko podręczny

przycupnął i ... zapiszczał ojej

oczy czerwienią podeszły i łzami

bo usiadł na torbie swojej

Co takiego się stało psze pana

że tak pan się dziwnie wzdryga

cały jest pan spocony to grypa?

wydukał ... alergia chyba

Tak wygadany elokwentny casanova

z bólu zaciskając zęby

wypadł z przedziału jak strzała

gdy dojechał do Szklarskiej Poręby

Do taksówki wskoczył

gdzie przygoda nowa pana wiedzie

znajomy taksówkarz zapytał

do przychodni niech jedzie

Nie będę przedłużał wierszyka

że z poczekalnią się zapoznał

po paru godzinach bólu

do chirurga w końcu się dostał

Lekarz obejrzał wypadek

coś zaczął pod nosem nucić

co będzie panie doktorze

nic , worek trzeba skrócić

Wyciągnął się za bardzo

bez powodu i bez gracji

niestety wiek przychodzi

to wina grawitacji

Proszę podpisać papiery

tak owszem lecz zrób pan powoli

i dokładnie ten zabieg chirurgiczny

i niech mnie już nie boli

Leżąc na stole pytanie zadał głupie

nie żebym się na tym znał

czy zabiegi udają się zawsze

nie ,odpowiedział lekarz

pacjent nie usłyszał bo już spał

A że kłopotów nie koniec

powiedział bym początek

nastąpił tego dnia niestety

trzynasty na dodatek był w piątek

I wierzcie lub nie wierzcie

może to jest i bajka

kiedy przecinał chirurg worek

wypadły oba jaka

Chcąc złapać je niezgrabnie

goryczy przelał czarkę

skalpelem niefortunnie

wziął obciął i fujarkę

Pomyślał sobie doktor

zszywając nici pod skosem

przy wypisie kolego zaśpiewasz

cienkim głosem

A morał z tego taki

niektórzy ciągle się chłoszczą

bo chcieli by czegoś więcej

i nadmiaru  zazdroszczą

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  0 komentarze
0 komentarze

Namaluję nasze szczęście

Namaluję nasze szczęście.

Wymarzone i beztroskie.

Temat lotny i ma wzięcie...

Porzucimy troskę.

 

Szczęście kryje się w uśmiechu.

Lecz on musi być najszczerszy.

Trochę żartów, nieco grzechu...

To przyjaciel najwierniejszy.

 

Jak rozśmieszyć mam cię Miła?

Chyba tym klepaniem wierszy?

Radość do nas znów wróciła.

Nastał dzień słoneczny.

 

 

Oskar Wizard

 

 

(fot. z Google)

  0 komentarze
0 komentarze

W internetu głębinie

Zanurzam się z chęcią

w internetu głębinę.

Słowa płyną liter

barwną ławicą.

Przez chwilę czuję,

że obok ciebie płynę?

Wystukuję na klawiaturze

rozmowę liryczną.

 

Wszystko to w półmroku

i wszystko w ciszy...

A jednak nastąpiło

połączenie naszych jaźni...

Cieszę się,

że wyobraźnią

serce usłyszysz.

Będzie wirtualny pocałunek,

zanim nie zaśniesz.

 

Jakże mi twoich rąk

teraz brakuje!

Mogę tylko opisywać

ich ucałowanie.

Wiesz dobrze,

co moje serce czuje.

Czy tylko takie

nas czeka

kochanie?

 

 

Oskar Wizard

 

(fot. Autor)

  8 komentarze
Najnowsze Komentarze
Gość — Wiesława Waliszewska
Piękny wiersz. Pełen wielkiego, niezwykłego uczucia. Pozdrawiam serdecznie
piątek, 14 czerwiec 2019 10:22
Gość — Oskar Wizard
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
środa, 19 czerwiec 2019 11:53
Gość — D. Adalberto
Piękny wiersz, ukazujący prawdziwą tragedię współczesnych ludzi uwikłanych w zdobycze techniki. Wiersz zasługujący na największą u... przeczytaj więcej
piątek, 14 czerwiec 2019 18:03
8 komentarze

A teraz śnij

A teraz śnij o nowym,

wspaniałym świecie.

On czeka na Ciebie

już niecierpliwie.

Jeśli zechcesz,

już jutro spotkacie się.

Bo gdy pragniesz,

zdarza się to

co niemożliwe.

 

Będą tam ludzie,

którzy już Cię kochają.

Ty zresztą też

za nimi tęsknisz.

Właśnie jutro

Ciebie poznają.

Swoje marzenia

wreszcie spełnisz.

 

A teraz śnij odważnie,

oddychaj pełną piersią.

Pamiętaj,

że sen w który wierzysz,

zawsze się spełnia.

Żadna góra

do zdobycia

nie jest zbyt wielką...

Zwłaszcza,

gdy serce

postanowienie

wypełnia.

 

Oskar Wizard

 

(fot. z Google)

  8 komentarze
Najnowsze Komentarze
Gość — Wiesława Waliszewska
Piękny wiersz pełen wiary w to że wszystko można zrobić, wszystkiego dokonać. Wystarczy tylko w to wierzyć. Pozdrawiam serdecznie... przeczytaj więcej
piątek, 14 czerwiec 2019 10:14
Gość — Oskar Wizard
Kiedyś myślałem, że to tylko taki wymysł. Tymczasem naprawdę wszystko można dokonać, jeśli się w to wierzy... Pozdrawiam serdeczni... przeczytaj więcej
środa, 19 czerwiec 2019 11:58
Gość — Kropla47
/Bo gdy pragniesz, zdarza się to co niemożliwe./potwierdzam...Piękny wiersz!
piątek, 14 czerwiec 2019 15:28
8 komentarze

Koncert ciszy

Zatrzymane strumienie dźwięku.

Cisza otula przestrzeń

jedwabnymi ramionami.

Światło buduje nastrój

tęczowym milczeniem.

Słoneczny promień

zastąpił tysiąc słów.

 

To tylko chwila

upragnionego wytchnienia.

Wymarzony wypoczynek

od wieloznacznej konwersacji.

Zamarły zegary,

zamilkła przedawkowana muzyka.

Pojawiła się szansa

aby zrozumieć siebie.

 

 

Oskar Wizard

 

(fot. z Google)

  4 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Potrzeba wyciszenia w cywilizacyjnym zgiełku, choćby po to aby zregenerować siły i zastanowić się nad sobą i swoim życiem. Serdecz... przeczytaj więcej
piątek, 14 czerwiec 2019 16:23
Oskar Wizard
Otóż właśnie. Cały ten cywilizacyjny zgiełk... Potrzebujemy czasem chwili wytchnienia. Pozdrawiam serdecznie.
środa, 19 czerwiec 2019 12:52
marmur
To właśnie jest przestrzeń serca .
sobota, 15 czerwiec 2019 21:52
4 komentarze

Serce

Serce to nie tylko

włókna ścięgna rozkurczający się mięsień

serce jest wibracją

zaginającą czasoprzestrzeń

 

Wibracją jest wszechświata

w rytm bije herców jego

możesz nie wierzyć w nic lecz

stworzony(ś) z cząstek Jego

 

W rzeczywistości obecnej

czas zamienia w życie

pompując krew komórkom

by zbudziły się o świcie

 

To centrum naszego Bytu

jest środkiem środka wszystkiego

co związane z moją osobą

nie połączę się bez niego

 

Z duszy ulotną naturą

która wchodzi do domu

istoty ze światła stworzonej

nie mówiąc nic nikomu

 

Jest portalem myśli i uczuć

z Boskiego eteru płynącej

z jaźni nieogarniętej przez umysł

z wolności rzeki rwącej

 

Nie ma w nim żalu ni smutku

doktryn nakazów wierzeń

braków niezgody rozterek

bo nieograniczona to przestrzeń

 

Miłości też tam nie ma

szczęścia wielkiego rozkwitu

błogości ani zbawienia

to łącznik tych dwóch bliźniaczych bytów

 

Którymi jestem bez wątpienia

ulotnym i realnym

zamienia to na przemian

duchowy świat w materialny

 

I spytasz w wielkiej niemocy

zdziwiony wielce dlaczego

ten świat tak w uczuciach zakręcony

lecz serce nie ma z tym nic wspólnego

 

 

 

 

 

  11 komentarze
Najnowsze Komentarze
Gość — D. Adalberto
Uff... Zrobiłeś mi powtórkę z anatomii, kosmologii, filozofii i teologii, ale najważniejsze, że znowu jesteś. Pozdrawiam Marmurze... przeczytaj więcej
sobota, 08 czerwiec 2019 20:14
Gość — marmur
Po prostu muszę inaczej się uduszę Pozdrawiam ... przeczytaj więcej
sobota, 08 czerwiec 2019 20:17
Róża
serce na dłoni miłość i serce w sercu nadzieja zawsze się tli ile pomieścić może żalu i bólu- tylko serce to wie powiesz mi że... przeczytaj więcej
niedziela, 09 czerwiec 2019 17:38
11 komentarze

Przeznaczenie

Rodzi pomysły,

nieznane filozofom.

Otwiera drzwi tam,

gdzie ich nie ma.

Nadaje magiczne znaczenie

zwykłym słowom.

Nierealne marzenia

spełnia.

 

Rodzi uczucia

w sercach

dawno już wygaszonych.

Kieruje ścieżki

do miejsc,

których na mapie

brakuje.

Rozwiązuje

dzisiejsze problemy

w książkach

wczoraj przeczytanych.

To nie jest przypadek,

że w tym wierszu siebie

odnajdujesz.

 

 

Oskar Wizard

 

(fot. z Google)

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Nie wiemy co nas czeka w życiu i dobrze, bo gdybyśmy wszystko wiedzieli życie byłoby nudne. Pozdrawiam serdecznie.
piątek, 31 maj 2019 05:21
marmur
Też w nim jesteś . Pozdrawiam Oskarze https://www.youtube.com/watch?v=2EEFSB0zyE0... przeczytaj więcej
sobota, 08 czerwiec 2019 20:36
2 komentarze

Uzdrawiasz

Wypełnia cię energia

najczystsza.

Jest jak strumień

krystalicznego

potoku.

Myślom dodaje blask

słonecznego dnia.

Spojrzenie czaruje

tajemniczym urokiem.

 

Wypełnia cię energia

gorąca.

Mnie też rozgrzewa,

chociaż tego nie rozumiem.

Wiążąc myśli,

uzdrawia uczucia...

Mieszczące się

w połowie drogi

między sercem

a rozumem.

 

 

Oskar Wizard

 

 

(fot. z Google)

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Pięknie, bo miłość uzdrawia. Serdeczne pozdrowienia.
piątek, 31 maj 2019 05:32
Wiesława Waliszewska
Piękny wiersz pełen niezwykłej energii pełnej wiary w to co jest w nas. A w sercach jest zawsze tylko dobro i miłość. Pozdrawiam s... przeczytaj więcej
poniedziałek, 03 czerwiec 2019 10:20
2 komentarze

Dziś chcę wyruszyć

Dziś chcę wyruszyć

na spacer

po słonecznym promieniu.

Na tęczy rozrzucić

wszystkie marzenia.

Skakać po chmurach

w dziecinnym natchnieniu.

Na strugach deszczu

na łąkę zjeżdżać.

 

Zapomnieć pragnę

o tym,

co wczoraj było.

Beztrosko podrzeć

jutrzejsze plany.

Popatrzeć

co się w lesie

zmieniło?

Stanąć przed Tobą,

jako zakochany.

 

 

Oskar Wizard

 

 (fot. z Google)

  0 komentarze
0 komentarze

Złoty kapelusz

nałożę na głowę

kapelusz magiczny

odpędzi złe myśli

ponad chmury

wprowadzi mnie

w nastrój liryczny

uchroni przed uderzeniami

smutków wichury

 

nałożę na głowę

kapelusz ulubiony

a pod nim niech znowu

uśmiech rozkwita

będę szedł mocno

w ciebie wtulony

kiedy zechcesz

możesz kapelusz

pożyczać

 

a jeśli zechcesz

mieć go na stałe

oddam go z całym

humorem wspaniałym

uczucie uwielbia

nawet gesty małe

magia jest w nas

a nie w kapeluszu

nawet najbardziej

złotym

 

 

Oskar Wizard

 

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
O tę właśnie magię w miłości chodzi. Pozdrawiam serdecznie.
czwartek, 16 maj 2019 13:44
Oskar Wizard
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
środa, 22 maj 2019 19:20
2 komentarze