Poezje humorystyczne

Antyreklama - proszek

W wysokiej temperaturze , każdy bród w końcu wypierze.
Po wypraniu nie tylko bielizna jest bielsza.
Ale też koszula bladsza.
Zapach wprawdzie nie cuchnący.
Ale piorącego trochę drażniący.
To ten w nie ekonomicznym opakowaniu.
Zmieniający kolor w praniu.
Jest to środek do bani.
Ale bardzo tani.
Ma detergenty.
Na pewno dobrze pierze szmaty.
Kupując nie przepłacicie.
Najwyżej piorąc ubrania zniszczycie.

  0 komentarze
0 komentarze

Wierszyk

Śmiechowo, pysznie.. w dobrym humorze,
Wesoło, bananowo.. w jaskrawym kolorze,
Tak się czuję.
W głowie głupi pomysł mnie bierze,
Bym znalazł żart wyborny,
Który w słowa umysł mój dobierze,
Który będzie figlarny i mądry.
Ale czy to warte?
Wschodu i Zachodu,
Trudu i Brudu,
Głowy i Mowy,
By się tak wysilić cicho,
Żeby nikt nie pomyślał o mnie,
Żem się stanem ducha przejmuje,
Nie myślę nad tym wersem długo,
Piszę go krótko i zwięźle zgodnie z nutą,
W mojej głowie.
To się chyba nazywa inwokacja?
O Boże!
A może masturbacja?
Zbyt rozkosznie!
Tak to interpretacja!
Tylko co to znaczyło?
Nie wiem już co piszę, i co chce powiedzieć, zgubiłem akcję.
Mam nadzieję, tylko że napiszę kiedyś Swoją Inprowizację...

  0 komentarze
0 komentarze

Ene due rabe

Rozumu jeszcze nie straciłam,
lecz niepotrzebny mi taki mąż...
i sama nie wiem co zrobiłam,
żeby dziękować jemu wciąż.

Ja nie soszła jeszczio iz uma,
no mnie nie nużnyj takoj muż...
szto ja zdjełała sztoby wsjegda,
błagodarnostju eto było uż.

(nie mam klawiatury w cyrylicy;)

  0 komentarze
0 komentarze

Znaki

Czerwone lewe ucho
- ktoś myśli i opowiada
Pryszcz na czubku języka
- ktoś myśli zawistnie i źle
Swędzenie ręki lewej
- dostaniesz "kasę"
- ręki prawej
- przywitasz się.
Jest sposób- zażyj coś...

  0 komentarze
0 komentarze

Zaklinanie pogody

Nocą pytają moje kości stare
Maj to czy marzec bo zimno i wieje.
Ktoś z tą pogodą dawno przebrał miarę,
Już tydzień pada i zwyczajnie leje.

Lecz tydzień kończy cudowna przemiana
I słońce przepraszając znów grzeje za darmo.
Więc chęć do życia szturcha mnie od rana,
Wesołych planów rozsiewając ziarno.

Bogatszy jestem i znów najmądrzejszy,
Znam się na wszystkim, zdrów jestem jak ryba.
Stary garnitur stał się najmodniejszy.
I nawet moja żona odmłodniała chyba.

Kielce 10 maja 2010 r

  0 komentarze
0 komentarze